problemy ze snem

12.02.06, 21:11
Witam.
Przeczytałam już chyba wszystkie tematy dotyczące problemów ze spaniem ale
nadal nie znajduję rozwiązania problemu. Ja mam też problem z moim dzieckiem.
A właściwie z jego budzeniem się. Synek ma 4 miesiące. Podobno dziecko w tym
wieku powinno przesypiać nocą przybajmniej 6 godzin. Istnieją dzieci, które
przesypiają noc . Podobno... Synek jest karmiony piersią. Nocą budzi się co 3
godziny na karmienie i usypia przy piersi. Nie sądzę aby był głodny bo gdy
miał 2 miesiące kilka razy zdarzało mu się spać znaznie dłużej. Usypianie na
noc - tylko przy piersi. Próbowałam bujania i noszenia , przytulania,
śpiewania kołysanek, czytania książek ale jedynie go rozdrażniałam i zaczynał
się płacz. Ostatnio i przy piersi się denerwuje i nie może usnąć. Z
dziennymi drzemkami tez jest duży problem. Sypia bardzo nieregularnie.
Usypiany jest od niedawna na rękach. Wczesniej wkładałam go do łóżeczka i po
prostu zasypiał ale teraz włożony do łóżeczka od razu płacze. Nijak nie
umiem uregulować pory jego drzemek. Poza tym nie daje wyraźnych sygnaów , że
jest śpiący. Rozpoznaję to dopiero po specyficznym marudzeniu i
popłakiwaniu. Synek w ciągu dnia usypia tylko na rękach i koniecznie ze
smokiem w buzi. Gdy już usnie i wypluje smoka przewaznie budzi się i domaga
go spowrotem . Chociaz jest to męczące wkłądac mu smoka co kilknaście minut
to jednak do niedawna to wystarczało. Teraz czasem wybudzi się i zaczyna
płakać. Nie pomaga już wkłądanie smoka do buzi. Gdy wyjmę synka w tym
momencie z łóżeczka żeby go uspokoić jest jeszcze gorzej. Dosłownie wrzeszczy
w niebogłosy. Po kilkunastu minutach intensywnego bujania zazwyczaj usypia.
Juz sama nie wiem co robić. Zamiast coraz lepiej to jest coraz gorzej sad
Wiem, że popełniłam błąd przyzwyczajając go do smoka bo teraz jest od niego
uzalezniony. Ale 4 miesięczne dziecko jest chyba za małe na odzwyczajanie? I
dziwna sprawa, nigdzie nie znalazłam odpowiedzi na taki problem: gdy nie może
usnąc albo gdy się wybudza lub gdy jest zmęczony zaczyna sie dziwnie
zachowywać, mianowicie " nurkuje " twarzą w prześcieradle. Nie jest to
szukanie cyca bo robi to tez podczas karmienia. Również ze smoczkiem w buzi
tak się zachowuje... Teraz od jakiegoś czasu śpię z nim bo boję się, że się
kiedyś przez to udusi przez sen. O czym świadczy takie zachowanie? I co
zrobić aby lepiej spał w nocy? I jak uregulować pory drzemek 4 miesięcznego
dziecka? Jak czesto i ile czasu powinien spac w dzień? Bedę wdzięczna za
wszystkie rady.
    • chrup Re: problemy ze snem 13.02.06, 10:10
      Hej,
      z moją 4,5 miesięczną córcią mam to samo. Koszmar.Usypianie trwa 4-5
      godzin....ciągle krzyczy a widać że jest bardzo senna, pociera oczy itp.Kiedyś
      budziła się 2 razy w nocy na jedzenie, teraz budzi się czasem co
      godzinę.Bujanie, kołysanie, nucenie, przytulanie, buczenie suszarką...nie
      pomaga Nic. Uspokaja się tylko z cycem w buzi, przysypia ale wystarczy że go
      wyjmę z jej buzi i zaczyna się to samo.Na poczatku myślałam, że może jest
      głodna, wię zacząłam zagęszczać wieczorny posiłek Sinlakiem (mała jest
      alergikiem). LIPA .Moja także kręci głowa na wszystkie strony i pociera o
      pieluszkę.O włożeniu do łóżeczka lepiej zapomnieć, krzyczy tak, że aż sinieje.
      Dodam, że w dzień pory drzemek ma raczej stałe.Za kilka tygodni wracam do
      pracy....będę nieprzytomna, po takiej nocy budzi się rześka o 5-6 rano HELP
    • mama.pawla Re: problemy ze snem 13.02.06, 11:32
      Witam.
      Mój synek Pawełek ma juz 6,5 m-ca do tej pory zasypiał albo z cyculkiem albo
      noszony na rękach bo tak go przyzwyczailiśmy. Robił się coraz cięższy (teraz ok.
      8,5kg) i coraz dłużej trzeba było go nosić, ręce mdlały. Od niedawna podczas
      zasypiania zaczynał się strasznie prężyć i wyrywać. Postanowiłam nauczyć go
      samodzielnego zasypiania w łóżeczku. Oczywiscie przeczytałam co się dało również
      książkę Tracy Hogg JĘZYK NIEMOWLĄT, która mnie uświadomiła i pomogła zrozumiec
      mechanizm zasypiania. Uświadomiona byłm właściwie od samego poczatku ale Pawełek
      płakał a ja robiłam wszystko żeby przestał i lulałam, nosiłam bo ciągle mi sie
      wydawał taki malutki. Wiem to wszystko nie jest takie proste. Od kilku dni
      bacznie go obserwuję, wypatruję oznak senności ( ziewanie ,tarcie oczek,
      marudzenie) odkładam go do łóżeczka i wychodze z pokoju. Mały trochę pojękuje ,
      kopie szczebelki, przekręca sie we wszystkie strony ale po jakimś czasie 20-30
      min zasypia. Nie zawsze jest tak super czasem zaczyna płakać wtedy przytulam go
      uspakajam potem odkładam do łóżeczka i tak do skutku, a sama mocno zaciskam
      zęby żeby sie nie poddać bo wszystko pójdzie na marne. W nocy o wiele lepiej
      śpi. Zasypia o 19, przebudza sie tylko na jedno karmienie ok 24 i potem spi
      dalej do 6 rano.Do tej pory budził sie co 2 -3 godz. W dzień śpi po 1,5g a do
      tej pory budził sie po 30-45 min.i marudzil. Problemy z nocnym spaniem mogą być
      też spowodowane ząbkowaniem. My mamy już 4 zęby i nie było łatwo.


      Spróbuj przez kilka dni zapisywać godz. dziennych drzemek zobacz czy sie mniej
      więcej pokrywają . Pewnie tak. Jak będzie się zbliżac ta godz. obserwuj,
      przygotuj Go do spania. tzn nie zabawiaj , sprobuj odłozyć do łóżeczka.Opracuj
      schemat dzialań i zawsze je powtarzaj przed spaniem np kołysanka. Ale nie
      zniechęcaj się poproś o pomoc może Tatę. Zacznij dopiero jak będziesz naprawdę
      gotowa żeby to zrobić. Wiem,że teoria jest łatwa, a w praktyce nie dajemy rady.
      POWODZENIA.
      • eli1979 Re: problemy ze snem 13.02.06, 15:50
        Mamo Pawła, problem w tym, że ja tez notuję goziny drzemek i nie sa one
        regularne a nie sa dlatego, że ja nie widze oznak senności i usypiam wtedy
        kiedy mi się wydaje, że juz powinien spac. Raz zasypia i śpi 30 minut a
        następnego dnia mniej wiecej o tej samej porze śpi 4 godziny :0 . Przezytałam
        książkę tracy hogg juz ze 3 razy, znam teoretycznie oznaki senności ale u
        małego ich nie widze. Może kiepską jestem matką sad Jak staram się wypatrzec
        oznaki senności to widze je juz z 40 minut po obudzeniu. Czy to normalne?
        Czasem gdy go usypiam na rękach od rauz zasypia a czasem, ostatnio coraz
        częsciej - pręzy się, płacze. Najgorsze jest to budzenie się i po krótkim
        marudzeniu płacz , a następnie wrzask. Zawsze często wybudzał się z drzemek.
        Może wtedy znaczyło, że się wyspał ale my wkłądalismy smoka bo zdawalo nam
        się, że jest senny i tak zasypiał.teraz to nie skutkuje, zaczyna marudzić,
        smoka wypluwa albo drapiąc się po całej buzi niechcący go wyciaga. Już boję
        się każdego usypiania smile A niedawno było tak dobrze... Sam zasypiał w
        łóżeczku... Ale ja byłąm głupia, że zaczełam go nościć. Pomyślałam, że okazuję
        mu miłośc, daję bliskość.... Teraz już sam nie umie zasypiać. Na rękach tez
        jets problem. Mamo Pawła, masz może numer gg , chetnie bym z Tobą porozmawiała
        o Twoich doświadczeniach w tym temacie. Jestem lekko zdesperowana ( zwłaszcza,
        że ja w ogóle kiepsko znosze płacz bo wydaje mi się, że jest nieszczęsliwy)
        • menyet Re: problemy ze snem 16.02.06, 11:13
          eli1979 napisała:
          HEJ ELI,

          U MNIE było odwrotnie- mały ( 25.02 kończy 3 miesiące) spal z nami prawie od
          urodzenia, bo tak wygodniej było mi go karmić. Niedawno, od 2 dni ściślej
          mówiąc uczymy go samodzielnego zasypiania i nie jest lekko- płacze, drze się,
          czerwienieje, wyje, przekręca się w łóżeczku, ale zasypia w końu. Najdłuższe
          marudzenie trwało prawie 1, 1/2 g i tylko raz. Teraz jest coraz lepiej. Co
          prawda nadal budzi się średnio co 3 h i wtedy podaje mu cyca lub tylko zmieniam
          szybko pieluszkę, przytulam i kłade do łóżeczka, często robi to mąż. Mały nie
          jest głodny, raczej potrzebuje potwierdzenia, ze jesteśmy obok i go nie
          zostawilismy na pastwę losu. Daje to coraz lepsze efekty, teraz nawet w dzień
          kładziemy go do łóżeczka. Wcześniej też był usypiany wyłącznie przy cycu, na
          naszych piersiach itp. W dzień ma ok kilka drzemek po 2, 1 h, w sumie 5 h, w
          nocy nie spi dluzej niz 8 h w sumie. Tak więc doskonale cię rozumiem, chociaż
          my nigdy go nie nosiliśmy. Musisz zacisnąć zęby i jakoś przetrwać jego wrzaski
          i nauczyć go zasypiania samego, mimo, że srece się kraje podczas
          jego "nacisków". Ale dla dziecka w jego wieku takie manipulowanie i
          sprawdzanie , na ile może nami rządzić, to normalne. trzymam kciuki. Jak masz o
          ochotę, zgłoś się do mnie.
          pozdrawiam,

          marta, mama Ola

          A niedawno było tak dobrze... Sam zasypiał w
          > łóżeczku... Ale ja byłąm głupia, że zaczełam go nościć. Pomyślałam, że
          okazuję
          > mu miłośc, daję bliskość.... Teraz już sam nie umie zasypiać. Na rękach tez
          > jets problem. Mamo Pawła, masz może numer gg , chetnie bym z Tobą
          porozmawiała
          >
          > o Twoich doświadczeniach w tym temacie. Jestem lekko zdesperowana (
          zwłaszcza,
          > że ja w ogóle kiepsko znosze płacz bo wydaje mi się, że jest nieszczęsliwy)
          • wi0la Re: problemy ze snem 16.02.06, 11:23
            ELI1979 nie jestes zła MATKA!!!!
            ja na poczatku ,gdy maly plakal i nie wiedzialam co jest siedzialam obok z
            ksiazka Hogg i analizowalam .Jak wyglada ,czy podciaga nogi czy trze oczka
            itp.Potem nagle sama uswiadomilam sobie ze maly faktycznie inaczej placze gdy
            jest glodny a inaczej gdy jest zmeczony ,a jeszcze inaczej gdy chce sobie po
            prostu poplakacsmile Ja nie mam problemu z zasypianiem mego 4,5 miesiecznego
            synka.Spi w lozeczku ,sam zasypia i tak szczerze mowiac nie musielismy trenowac
            by to osiagnac ( na szczescie) ale nie zawsze jest idealnie.Synek ma czasami zle
            dni i po prostu marudzi z 30 minut w lozeczku zanim zasnie a czasami musze go
            chwilke ponosic by sie uspokoil .
            Wiem,ze czasami jest ciezko.Ale taki nasz los matczynysmile
            Wsluchaj sie w swoje dziecko i na pewno nie denerwuj
    • paskowka1973 Re: problemy ze snem 16.02.06, 11:19
      Mój mały ma ponad 3 mce no i może aż takich szczególnych problemow z
      zasypianiem nie ma, ale zainteresowało mnie co innego o czym piszesz.
      Mianowicie to nurkowanie w prześcieradla. U nas jest identycznie, jak mały jest
      już zmęczony nurkuje buźką w prześcieradełko i od tego ma cały ryjek czerwony i
      poździerany. Nie mam na to sposobu, widocznie tak musi być.
      • enka12 Re: problemy ze snem 03.06.06, 20:42
        no to i ja jestem po lekturze Języka Niemowląt.. staramy się nauczyć naszą
        3tygodniową córeczkę spania w dzien.. o ile w nocy i wieczorem udaje nam się ją
        uśpić w łózeczku, z lekkim marudzeniem, ale się udaje o tyle w dzień to narazie
        niewykonalne.. w ogole nie spi... chyba ze idziemy na spacer albo na balkon
        przy kiepskiej pogodzie... staramy sie nie przyzwyczaic do noszenia... mam
        jednak problemy zeby czasem odroznic placz glodowy od przemęczeniowego. Maja
        płacze dość często szczególnie jak nie moze/nie pozwala sobie zasnąć w dzien...
        trochę mamy zagwozdkę...
Pełna wersja