Dodaj do ulubionych

w obronie Tracy Hogg

12.02.06, 21:27
Zauważyłam, że Tracy Hogg ma bardzo złe notowania na tym forum. Nie czytałam
całego "Języka niemowląt", ale sporo ponad połowę i jestem jej za kilka
rzeczy wdzięczna. A konkretnie:
- za dokładne opisanie rodzajów płaczu - zawsze miałam kłopoty z odróżnieniem
płaczu z bólu i płaczu ze zmęczenia i aplikowałam mojej umęczonej Anulce
leżenie na brzuszku i gimnastykę antykolkową, podczas gdy jej płacz dawało
się tłumaczyć "Odwal się! Odwal się!" - uwaga Tracy o podginaniu nóżek w
kontraście do wierzgania nieskoordynowanego bardzo się przydała;
- za nacisk na obserwowanie dziecka i opis objawów zmęczenia;
- za potwierdzenie i usystematyzowanie niektórych moich obserwacji - np.,
że "wybawione" dziecko lepiej śpi niż zaraz po karmieniu;
- za umożliwienie mojemu dziecku samodzielnej zabawy i czasami samodzielnego
zaśnięcia - wcześniej nawet nie próbowałam jej zostawiać samej, teraz wiem,
że w zależności od nastroju potrafi się pobawić od 2 do nawet 15 minut;
wcześniej jeśli odkładałam uśpioną i się budziła, natychmiast wyciągałam z
łóżka, teraz czekam, często zaśnie;
- za opis przystawienia przez sen "położyć brodawkę na dolnej wardze" - przez
sen się nie sprawdza, ale poza tym działa jak diabli!
Poza tym oczywiście jestem okropnie niekonsekwentna i na pewno bym
usłyszała "Słoneczko, wyrabiasz jej złe nawyki", bo kiedy zaśnie na mur
beton, a nie tylko przyśnie przy karmieniu, to odkładam i nie budzę, na
drzemki usypiam w wózku, a na noc przy piersi lub na rękach. Ale ogólne
podejście pani Hogg - że płacz to nic złego, tylko komunikat, i kilka
szczegółowych rad bardzo mi pomogło.
Obserwuj wątek
    • lusia79 Re: w obronie Tracy Hogg 12.02.06, 21:31
      Ja też jestem jej wdzięczna. Jej porady bardzo nam pomogły. Teraz nabyłam tą
      książkę dla ciężarnej przyjaciółki - niech sobie poczyta i będzie przygotowana
      choć teoretycznie.
      • maretina Re: w obronie Tracy Hogg 12.02.06, 21:38
        w ciazy fascynowala mnie tracy. po ciazy, gdy mialam zywego noworodka w domu
        stwierdzilam, ze to chora tresura.
        co do obserwacji placzu i innych drobiazgow: doszlam do tego bardzo szybko sama.
        jedno z rad tracy stosuje: karmienie przed kapiela i aktywnosc po jedzeniu,
        kapaniu.
        • falka32 Re: w obronie Tracy Hogg 12.02.06, 21:45
          choć nie mam dobrej opinii o "Języku niemowląt" jako całości i wielokrotnie
          wypowiadałam się niechętnie o metodach typu Łatwy Plan czy samodzielnym
          usypianiu, autorka wątku wymieniła dokładnie te punkty, które uważam za zalety
          tej książki. Pod tym się podpisuję obiema rękami.
    • marzec7 Re: w obronie Tracy Hogg 12.02.06, 21:54
      Sama miałam zamiar założyć podobny wątek. Dla mnie porady Tracy Hogg były
      objawieniem, dzięki jej książce moje drugie macierzyństwo było i jest cudowne.
      Przy starszym synku popadłam w coś, co Tracy nazywa chaotycznym rodzicielstwem,
      tzn. nosiłam małego wciąż na rękach, na okrągło go karmiłam i było mi bardzo
      ciężko. Do dziś pierwszy rok życia mojego starszego dziecka wspominam jako
      bardzo trudny okres w moim życiu.

      Po tych doświadczeniach porady Tracy uświadomiły mi, że tak nie musi być.
      Przestrzegałam jej zaleceń, tzn. przy drugim dziecku starałam się wprowadzić
      Łatwy Plan od początku, karmiłam dziecko, co ok. 2,5 godziny, potem kładłam do
      łóżeczka na aktywność, potem sen itd.

      Efektem takiego postępowania było to, że:
      - potrzeby mojej córeczki były zaspokajne adekwatnie, co powodowało, że dziecko
      mało płakało, gdyż gdy była głodna dostawała jeść, gdy była senna nie karmiłam
      jej, a kładłam spać, a wszystko to dzięki informacjom, które posiałam z Łatwego
      Planu
      - dziecko jest do dziś bardzo spokojne, zrelaksowane
      - potrafi się bardzo sama długo bawić (od urodzenia była uczona samodzielności),
      - nie domaga się noszenia na rękach i zabawiania, choć to lubi,
      - przebywanie z moim dzieckiem to czysta przyjemność.

      Jedyne z czym nie zgadzam się to opinia Tracy, że dziecko 3 miesięczne powinno
      przesypiać noce. Dla mnie ta granica to 6 miesięcy, co zresztą zastosowałam w
      praktyce.

      Wiem, że w ogromnej mierze to wszystko, co opisałam powyżej zawdzięczam, Tracy
      i za to ją uwielbiam. Polecam każdemu jej książkę "Język niemowląt"
      • trika13 Re: w obronie Tracy Hogg 12.02.06, 22:12
        Ja kupiłam "Język niemowląt" jeszcze w czasie ciąży, bo poleciłą mi ją pediatra
        ze szpitala, w któym zamierzałam rodzić (i rodziłam).Kiedy zaczęłam ją czytać
        "na sucho", przed porodem, wszystko wydawało mi się jakieś dziwne, szyko więc ją
        odłożyłam w kąt. Ale jak mała się urodziła i dawałą wszystkim do wiwatu,
        zajrzałam tam ponownie. Przyznam się Wam szczerze, że przez pierwszy miesiąc
        normalnie bałam się mojej córki. Była nieprzewidywalna, nigdy nie wiedziałam
        kiedy dać jeść, kiedy kłąść spać. Raz spała 4 godz, raz pół, chodziłąm cała
        znerwicowana bo bie wiedziałam czy zdążę wziąć prysznic, zjeść, cokolwiek
        zrobić, odpocząć.Postanowiłam najpierw prowadzić dziennik obserwacji mojego
        dziecka - zapisywałam o której jadła, o której zasnęła itp. Bardzo rzetelnie. W
        efekcie już po tygodniu wiedziałam w jakim przedziale czasowym moja Agatka lubi
        pospać a kiedy mniej więcej się budzi z nocy, co ile chętnie je itp. No i
        wprowadziłam Łatwy Plan. Efekt? Agatka jest bardzo spokojnym i pogodnym
        dzieckiem bo nic jej nie zaskakuje. Wstaje o 6 rano, je, potem jeszcze śpi sobie
        do ok 7.30 - 8.00. Bawimy się, przewijamy, a o 9 karmimy. W okolicach 10 Agatka
        robi się senna, bo lubi sobie pospać przed południem i śpi do średnio 11.30. O
        12 je, przewijanie, zabawa, a koło 14 ponownie spanko, jedzenie o 15 itp.
        Funkcjonuje w 3 godz cyklach. Wieczorem jest kąpana o 21.20 i zasypia ok. 22, po
        ostatnim posiłku (tego nie zaleca Tracy smile. A budzi się dopiero o 6 (jest na
        butli, w nocy czasami trzeba jej podać smoczka).I znowu tak jak opisałam. To
        jest strasznie fajne, bo ja wiem kiedy będe miałą czas dla siebie, a Agatka jest
        spokojna bo też wie co następuje po czym (Tracy twierdzi, że niemowlęta
        potrzebują regularności w życiu). Puenta jest taka, że każdy kto przychodzi do
        nas zazdrości mi tak grzecznego i pogodnego dziecka, które pięknie zasypia samo
        w łóżeczku, potrafi się bawić samo nawet i pół godziny i wspaniale się rozwija
        smile To tyle tego peanu na cześć Tracy smile
    • saskiaplus1 Re: w obronie Tracy Hogg 12.02.06, 22:53
      A mnie się nie sprawdziły jej porady - przede wszystkim dlatego, że mój syn
      wyłamuje się z jednej z podstawowych zasad: nie lubi regularności w swoim życiu!
    • mama_kotula Re: w obronie Tracy Hogg 13.02.06, 00:01
      Ja mam jedno poważne zastrzeżenie do metod pani Trejsi. Łatwy Plan może być
      łatwy, gdy posiada się jedno dziecko i nic więcej konkretnego do roboty. W
      wypadku faktu istnienia starszego rodzeństwa, które wymaga a.nakarmienia,
      b.przytulenia, c.uśpienia, d.wzmożonej uwagi, Łatwy Plan jest Ewidentnie Planem
      Niemożliwym.
      Poza tym nie do przyjęcia jest dla mnie budzenie śpiącego dziecka.
      I nie cierpię tonu, w jakim jest pisana książka, bo przywodzi mi na myśl
      amerykańskie poradniki (w stylu "Jak umawiać się na randki z facetami po 30") z
      jedyną słuszną metodą, "Hanna zastosowała Łatwy Plan i od następnego dnia jej
      życie diametralnie się zmieniło", "Eva zastosowała się do Łatwego Planu i od
      tej pory miała wielokrotne orgazmy", itp.
    • gacusia1 Re: w obronie Tracy Hogg 13.02.06, 01:16
      Witaj!Strasznie zaluje,ze na FORUM weszlam zaledwie tydzien temu,bo ominelo
      mnie wiele ciekawych tematow i porad.Moj synek ma juz 3,5 miesiaca,a ja borykam
      sie z wieloma problemami i pytaniami mimo,ze to juz moje drugie dziecko.Nie
      mieszkam w Polsce i nie wiem,czy TU znajde te ksiazke.W jakim wieku jest Twoje
      malenstwo?
      • ma.pi Re: w obronie Tracy Hogg 13.02.06, 02:47
        gacusia1 napisała:

        > Witaj!Strasznie zaluje,ze na FORUM weszlam zaledwie tydzien temu,bo ominelo
        > mnie wiele ciekawych tematow i porad.Moj synek ma juz 3,5 miesiaca,a ja
        borykam
        >
        > sie z wieloma problemami i pytaniami mimo,ze to juz moje drugie dziecko.Nie
        > mieszkam w Polsce i nie wiem,czy TU znajde te ksiazke.W jakim wieku jest
        Twoje
        > malenstwo?


        A gdzie mieszkasz?
        Tracy Hogg jest Angielka, ktora mieszka w USA.

        Pozdr.
        • mamusiakubusia2 Re: w obronie Tracy Hogg 13.02.06, 08:16
          J podobnie jak Maretina w ciąży przestudiowałam skiążkę Tracy i stwierdziłąm,że
          noworodek i niemowlę to betka. Trzeba tylko otworzyć to literackie dzieło na
          odpowiedniej stronie i zastosować odpowiednie wskazówki. I co sie okazało?
          Guzik z pętelką. Mój młody za chińskiego Boga nie zamierzał reagować jak kazała
          Tracy, spał kiedy chciał, jadł kiedy chciał-także w nocy i to bardzo chętnie.
          Nie wydaje mi się, że żeby wpaść na to, że dziecko potrafi sie samo bawić nie
          potrzeba niczego czytać, podobnie jest z płaczem. Każda mama rozróżni kiedy
          cośboli, kiedy brzuszek, jest pusty, a kiedy maluch po prostu sie nudzi. A tak
          a propos mama kotula. Mam taką amerykańską książkę pt"Mój kot i ja". Nie widzę
          różnicy w sposobie traktownia kota i niemowlęcia-chodzi mi o sposób narracji,
          zwroty itp..
    • alex_cz Re: w obronie Tracy Hogg 13.02.06, 08:14
      Nie wiem, czy dzięki radom Tracy, czy sama do tego doszłam ale rytuały - to jest
      coś, co moim zdaniem było i jest b. ważne w naszym codziennym życiu. Zwłaszcza
      wieczorne rytuały - przygotowanie do snu i zasypianie. Lepiej mogłam zaplanować
      sobie dzień z tymi rytuałami z uwagi na to, że nie miał mi kto - ugotować
      jedzenia, posprzątać, zrobić zakupy,byliśmy sami itd itd. Całe nasze życie stało
      się co prawda jednym wielkim rytuałem, przewidywalnym ciągiem zdarzeń ale z
      naszym poprzednim stylem życia nie pociągnelibyśmy długo wink Domyślam się jednak,
      że ten stan wiecznie trwać nie będzie i prędzej, czy później natura zwycięży
      wink))) Ale póki co jest w porządku.
      • aneczek76 Re: w obronie Tracy Hogg 14.02.06, 14:46
        A może nie trzeba jej rad brac aż tak dosłownie? Ja spróbowałam, za jej namową,
        obserwować, słuchać i odpowiadać na potrzeby. Chwalę sobie to, że najpierw jest
        karmienie, potem zabawa, potem sen. Wcześniej próbowałam zaraz po karmieniu
        usypiać córkę, a kiedy płakała wciskałam jej pierś. W wyniku czego sporą część
        doby zajmowało nam karmienie. W ciągu dnia Łatwy Plan (zmodyfikowany przeze
        mnie) świetnie się to sprawdza. Jedynie wieczorem po kąpieli moja Karolinka ani
        myśli zasnąć. Ale uważam, że jest to jej indywidualny Planwink Poza tym
        posłuchałam rad Tracy i: rozmawiam od samego początku, nie potrząsam
        niemowlęciem podczas noszenia na rękach i staram się nie wykonywać czynności
        chaotycznie. Obserwując inne dzieci i ich rodziców jestem wdzięczna za te
        podpowiedzi, bo mam pogodne, usmiechnięte, gaworzące i najedzone niemowlę.
        Reasumując, przeczytać warto, przed zastosowaniem pomyśleć i nie na ślepo!

        Pozdrawiamsmile
    • bluebebe Re: w obronie Tracy Hogg 13.02.06, 08:48
      ja też chciałabym napisać cos w obronie Tracy. Ona wspomina też, że każde
      dziecko jest inne, trzeba je obserwować i odpowiadać na jego potrzeby. To chyba
      najwazniejsze co napisała w całej książce. Bo ja to rozumiem tak, że jak się
      nie da to trzeba olać łatwe plany i żyć sobie po swojemu, byle szczęśliwie.
    • mariejo [...] 13.02.06, 09:21
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • efka42 Re: w obronie Tracy Hogg 13.02.06, 09:58
      Mamusie, a gdzie mozna kupic ta ksiazke? tyle o niej slyszalam i dobrego i
      zlego, bardzo chcialabym ja przeczytac.
      • niunia78wroc [...] 13.02.06, 18:35
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • aneczek76 Re: w obronie Tracy Hogg 14.02.06, 14:48
        my dostaliśmy w prezencie ale wiem, ze tam bedzie najtaniej, a na pewno taniej
        niż w sklepie.
        www.kdc.pl

        pozdrawiamsmile
    • lucado Re: w obronie Tracy Hogg 13.02.06, 11:09
      zgadzam się z tobą ja przeczytałąm wybiórczo yę lekturę szczególną uwagę
      zwróciłam na rodzaje płaczu i typy niemowlaków oraz usypianie. działa.
      malucha(2m-ce) kłdę spać samego i czasami na wieczór mu coś zaśpiewam
    • mariejo Re: w obronie Tracy Hogg 13.02.06, 11:53
      Ksiazka ma byc inspiracja i tak ja traktowalam.
      Widzialam w EMPIKu i w Klubie dla ciebie razem z jezykiem dwulatkow.
    • paskowka1973 Re: w obronie Tracy Hogg 13.02.06, 14:27
      Ja też chciałabym cos dorzucić w obronie Tracy. Wprawdzie jestem w trakcie
      czytania ksiażki, a mój mały ma już ponad 3 m-ce, ale Tracy opisła coś co sama
      juz zauważyłam u małego. Mój syn lubi regularność. Zanim sięgnęłam po lekturę,
      dokładnie wiedziałam, że po jedzeniu jest zabawa, nawet do godziny, a potem
      znów sen i tak w kółko. Czasem schemat się zmieniał, jak na spacerze KAcper
      zasnał kamiennym snem i miał duuuużą przerwę na sen. ALe jej metody traktuję
      jako wskazówkę.
      Na książkę jest promocja w Klubie dla Ciebie - 9,90 zł
      Pozdrawiam
    • marzec7 Re: w obronie Tracy Hogg 13.02.06, 20:17
      Książkę można kupić u wydawcy

      www.kdc.pl
      • lenkaa7 Re: w obronie Tracy Hogg 13.02.06, 22:23
        Cześć, ja też jestem za stosowaniem jej metod, chociaż oczywiście jako pomocne
        wskazówki, a nie jedyną słuszną drogę.
        A a propos tego,że jak napisała któraś z was powyżej, Tracy mieszka w Stanach -
        to już trochę nieaktualne, ponieważ T. od ponad roku nie żyje. Przed śmiercią
        wydała jeszcze jedną książkę, ale z tego co wiem nie ma jej jeszcze w Polsce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka