veri26
22.02.06, 20:44
Drogie mamy,
Moj synek w sobote skonczy 10 miesiecy. Od kilku dni jest po prostu nie do
wytrzymania!!!Wiem pewnie wszystkie sie teraz na mnie oburzycie ale ja czasmi
mimo iz bardzo go kocham mam go dosc. Jest nieprawdopodobnie ruchliwy i
absorbujacy. Ja rozumiem ze to jest etap raczkowania, ze dziecko poznaje
swiat ale on nie daje mi usiasc nawet na minute! Ciagle sie kreci, wierci,
czolga sie gdzie to tylko mozliwe ale po chwili jest ryk i chce na raczki.Ja
nie lezy na brzuszku to chce zeby z nim chodzic, wiec chodze calymi godzinami
zgieta w pol. W łożeczku to samo, momentalnie obraca sie na brzuszek i
zaczyna plakac. Jeszcze pare dni temu bylo w miare normalnie ale teraz to
przechodzi samego siebie a ja padam na twarz ze zmeczenia. Oczywiscie podczas
przebierania i zmiany pieluch istny koszmar. Ostatnio czesto zastanawiam sie
czy on nie jest nadpobudliwy. Prosze powiedzcie czy to jest normalne na tym
etapie czy moze z moim dzieckiem jest cos nie tak? Jak sobie z tym radzic i
jak dlugo trwa taki trudny etap rozwoju dziecka??
Pozdrawiam