moniads
23.02.06, 20:00
Moja sześcomiesięczna córka była rehabilitowana ze względu na wzmożone
napięcie mięśniowe. Diagnoza lekarza jest pozytywna, ale "czepia się" tego,
że Dominika nie opiera się na dłoniach w pozycji na brzuszku i nie obraca się
z pleców na brzuch. Ale jeżeli ja jej troszeczkę pomogę, to bardzo szybko i
bez większego problemu obróci się. Jestem zdenerwowana, ponieważ moje dziecko
nie musi być przykładem z podręcznika, a dostałyśmy taki zestaw ćwiczeń, że
szkoda gadać. Nie wiem już co robić. Ćwiczyć i płakać, czy trochę sobie
odpuścić i poczekać?