sek_unda
07.04.06, 21:40
Ostatnio w jakiejś audycji radiowej usłyszałam o zespole dziecka
potrząsanego. Podobno w Polsce problem dotyczy nawet 80 % dzieci poniżej
pierwszego roku życia!!!! Potrząsanie może być przyczyną urazów układu
nerwowego, depresji, wad wzroku.
Zastanawiam się o jakie potrząsanie chodzi. Czy tylko kiedy rodzic traci
panowanie nad sobą i w nerwah potrząsa niemowlęciem? Wiem, że źle
amortyzowane wózki są szkodliwe, stąd do końca pierwszego roku życia
parasolka odpada. Więc te wstrząsy z wózka to też potrząsanie? A przy
noszeniu dziecka na rękach delikatne kołysanie i rytmiczne huśtanie? Uspokaja
dziecko, ale czy nie wyrządza mu krzywdy? Mój synek ma kolki i tylko na
rękach trochę się uspokaja...