Witam! Wkrótce wracam do pracy w szkole ponadgimnazjalnej. Poniewaz moje
stusunki z dyrektorem są ...hmmm...nieco napiete (jakos nie chciałam dołaczyc
do kółka wzajemnej adoracji, jakie wokól siebie wytworzył

), chciałabym
dysponawac możiwie rozległa wiedza na temat praw matek karmiących. Może
bardziej doswiadczone mamy podzoela sie ze mna doświadczeniami? Wiem, że
przysługuje mi jedna przerwa na karmienie po 4 godzinach pracy, ale jak to
jest np. z siedzeniem w komisjach maturalnych? Jestem polonistka i szczerze
mówiąc nie wyobrażam sobie egzaminowania przez iles tam godzin bez przerwy
podczas ustnych egzmaninów maturalnych? Ale czy moge odmówić? A jak to jest z
planem? Moge mieć "okienka"? Czy moge pracować w godzinach ponadliczbowych?
Dziekuję za informacje.