Dodaj do ulubionych

Czy tylko firmowe?

12.04.06, 21:58
Do założenia tego wątku natchnęła mnie dyskusja na emamie.

Powiedzcie dziewczyny, czy naprawdę wszystkie macie karuzelki, maty
edukacyjne, czy krzesełka do karmienia powszechnie znanych drogich firm? A
może te mamy, które mają te tańsze, z firm mniej albo w ogóle nie znanych
wstydzą się wypowiadać? A jeśli wstyd to dlaczego?

Ja mam karuzelkę plastikową, kolorową, z pozytywką nakręcaną, a nie na
baterie. Mata edukacyjna trudno powiedzieć jakiej firmy, a krzesełko do
karmienia drewniane, rozkładane na stolik i krzesełko. Wszystkie te rzeczy
bardzo dobrze spełniają swoje funkcje i jestem z nich zadowolona. Nie jestem
przeciwniczką firmówek i proszę o niedyskutowanie na temat wyższości
regulacji oparcia czy możliwości przemieszczania dzięki kółkom w plastikowym
krzesełku do karmienia, bo nie o to mi chodzi. Są rzeczy, zabawki,
wyposarzenie, które lepiej kupić droższe i lepszej firmy ze względu np na
bezpieczeństwo dziecka i to nie podlega dyskusji.

No więc jak to jest wstyd czy nie?
Obserwuj wątek
    • driadea Re: Czy tylko firmowe? 12.04.06, 22:07
      deotyma11 napisała:
      > Ja mam karuzelkę plastikową, kolorową, z pozytywką nakręcaną, a nie na
      > baterie. Mata edukacyjna trudno powiedzieć jakiej firmy, a krzesełko do
      > karmienia drewniane, rozkładane na stolik i krzesełko. Wszystkie te rzeczy
      > bardzo dobrze spełniają swoje funkcje i jestem z nich zadowolona.

      Ja też smile Co więcej, mata edukacyjna, jaką mam (mialam, bo już niepotrzebna)
      była o niebo lepsza od Tiny Love, bo miała wysokie pałąki, więc dziecko po
      pierwsze nie musiało zezować, żeby zobaczyć zabawkę (żartuję wink), po drugie
      mogło swobodnie pod nimi siedzieć (w późniejszym okresie), zatem służyła nam na
      pewno dłużej niżby taka niziutka. No ale nie miało być o wyższości wink

      Nie jestem
      > przeciwniczką firmówek i proszę o niedyskutowanie na temat wyższości
      > regulacji oparcia czy możliwości przemieszczania dzięki kółkom w plastikowym
      > krzesełku do karmienia, bo nie o to mi chodzi. Są rzeczy, zabawki,
      > wyposarzenie, które lepiej kupić droższe i lepszej firmy ze względu np na
      > bezpieczeństwo dziecka i to nie podlega dyskusji.

      O to, to - zgadzam się w calej rozciągłości.

      > No więc jak to jest wstyd czy nie?

      Nie, ja się nie wstydzę.
      Pozdrawiam.
    • delfina7 Re: Czy tylko firmowe? 12.04.06, 22:11
      Hmmm, ja nawet nie mam maty edukacyjnejsmile. Łóżeczko za 100 zl , karuzelka
      plastikowa , wOzio też nie drogi a dzieciątko zadowolone.smile Liczy się nasza
      miłośc do bobasków .
      • driadea Re: Czy tylko firmowe? 12.04.06, 22:14
        delfina7 napisała:

        > Hmmm, ja nawet nie mam maty edukacyjnejsmile

        Ja też bym nie miała, ale wyszukałam używaną za grosze n allegro. Tak, bo ja
        mnóstwo rzeczy mam z drugiej albo i trzeciej ręki, a nie z trendybutików tongue_out
    • b.bujak Re: Czy tylko firmowe? 12.04.06, 22:14
      a mozesz podac link do tej dyskusji, ktora Cie natchnęła?

      ja nie zauwazam takiej tendencji na tym forum, wiele sie tu pisze np o tanszych
      pieluchach, tanszym jedzeniu dla dzieci...
      czasem sie pojawiają wątki nt ubrań czy wózków i ja często się wtedy przyznaję,
      ze owszem lubie markowe ciuszki, ale tansze, nasze, polskie maja te przewage,
      ze nie przejmuję sie zbytnio plamami i zamiast walczyc z odplamiaczami, wywalam
      ciuch i kupuje nowy; wozek tez mam polski i czesto pisze o jego zaletach, ze
      serwis szybki, ceny przystepne, ze wozek, ktory kosztowal 600, moge spokojnie
      zaparkowac w holu basenu i nie martwic sie, ze go ktos pożyczy....itp, itd;
      choc są firmowe produkty dla dziecka, na ktore kasy wydaje sporo i uwazam, ze
      robie dobrze i ze zapewniam tym wieksze bezpieczenstwo dziecku, dotyczy to
      zabawek, jedzenia, kosmetykow, lekow ( szczepionek )
      • shiva772 Re: Czy tylko firmowe? 12.04.06, 22:19
        Nie mieliśmy maty, łożeczko w spadku po 4 dzieci, gondola przedpotopowa. Wózek
        Graco za 400 zł. Pościel z allegro, wogóle same oszczędności smile. Zero firmówek
        za wyjątkiem tych sprezentowanych. Tylko na pampersach nie oszczędzam, no i na
        kosmetykach i na jedzonku.
    • gacusia1 Re: Czy tylko firmowe? 12.04.06, 22:16
      Wiesz,ze nie zastanawialam sie nad tym,czy mam cos firmowe,czy nie...ale
      okazuje sie,jak teraz patrze,ze faktycznie.Chociaz karuzelka jest taka
      nakrecana i najtansza,jaka byla wink pasowala do poscieli lozeczka.Jesli chodzi
      o krzeselko,to moja starsza cora miala takie,jak Ty i strasznie zaluje,ze tu
      gdzie mieszkam nie produkuja takich sad Jesli chodzi o sprzety,ktore maja wplyw
      na bezpieczenstwo malucha,to stawiam na "firmowki".Zazwyczaj sa to przedmioty
      dobrej jakosci,poniewaz producent nie spapralby sobie reputacji robiac jakis
      bubel.A nawet,jak zdarzy sie taki przypadek,to potrafi sie do tego przyznac i
      prosi o zwrot artykulu.
    • joanna1982 Re: Czy tylko firmowe? 12.04.06, 22:19
      Witam!
      Chętnie przyłączę się do dyskusji. Mam dwójkę dzieci 22 m-ce i 4 m-ce i mówiąc
      szczerze to na palcach bym mogła policzyć rzeczy firmowe.
      Wózek kupiłam wielofunkcyjny od znajomej i nie mam pojęcia jakiej jest firmy a
      mała nie chciała siedzieć w wózku mając 10 m-cy jak już chodziła to spacer
      owszem ale tylko na nóżkach smile. Łóżeczko też dostałam po chrześniaczce,
      krzesełko do karmienia zwykłe drewniane podobne do tych DREWEXu ale to jakaś
      inna firma.
      Synek łóżeczko na DREWEXu bo akurat było w promocji za 100 zł spacerówkę
      CONECO POLO bo ta mi odpowiadała. Karuzelke mam też zwykłą nakręcaną bez
      zbędnych bajerów. Nawet jeśli chodzi o pościel to jakoś moje dzieci nie lubią
      spać pod kołderkami tylko kocyk musi być więc kupowanie pościeli nie miało
      sensu (mam 2 komplety i używam tylko poszewki od poduszki). Synek ma jasieczek
      40*40 cm a poszewke uszyłam sama z mięciutkiej bawełenki. Córeczce musiałam
      kupić kawałek polarku i zrobić kocyk bo pod kołderką nie ma mowy o spaniu.
      Nie mam nawet przewijaka bo uważam że jest zbędny (moje dzieciaki to niezłe
      kręciołki).
      A firmowe rzeczy jakie mam to butelki bo karmienia (nuk i canpol) jeżdzik
      fisher price'a - ale to prezent gwiazdkowy dla córeczki na który się złożyli
      dziedkowie i chrześni i synek dostał na chrzest od chrzestnej "muzyczny ocean"

      Jedyne czego bym nie kupiła nieznanej firmy i bez odpowiednich atestów to
      fotelik samochodowy i dlatego córcia ma nowy i firmowy a synek jak podrośnie
      (narazie jeżdzi w foteliku po siostrze) też mu kupię taki bo w tym wypadku
      chodzi o bezpieczeństwo moich dzieci.

      Nie wstydzę się tego że nie mam firmowych rzeczy. Dla mnie ważne jest to że
      dzieci są szczęśliwe, mają czyste ubranka i mają co jeść. Wolę kupić coś
      niemarkowego ale za to mam więcej kasy np. na różne rzeczy (soczki, owoce i
      inne zachcianki jedzonkowe mojej córeczki). I nie mam nic przeciw mamom które
      wolą kupić 1 zabawke za 100 zł czy więcej niż np. 5 zabawek po 20 zł (to tak
      mniej więcej)

      Każdy kupuje według własnego uznania i wdług własnych zasobów finansowych. Ja
      nie mam zamiaru nikogo krytykować ani tłumaczyć się dlaczego ja postępuję tak
      czy inaczej.

      Pozdrawiam
      Asia, mama Natalki i Piotrusia
    • deotyma11 oto link 12.04.06, 22:21
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=40174088&v=2&s=0

      Skąd moje wrażenie? Jeśli pada pytanie: "jaką matę (karuzelkę, krzesełko)
      używacie?" na 20 wypowiedzi 19 jest, że znanej firmy.
      • shiva772 Re: oto link 12.04.06, 22:30
        A to przepraszam bo zapomniałam: fotelik mamy firmowy. W promocji był: )
      • b.bujak Re: oto link 12.04.06, 22:40
        bo moze osoby, ktore maja cos niefirmowego nie pisza o tym, bo i tak reszta nie
        bedzie znala marki xxxx, wiec nie ma sensu o tym pisac i przekonywac forum do
        czegos mało znanego, nie reklamowanego w mediach, czasem po prostu szkoda czasu
        na pisanie, jesli 10 osob wychwala klocki lego a ja jedna pochwale jakies no
        name to i tak moj glos w takiej dyskusji bedzie mial male znaczenie i mala siłe
        przebicia
      • delfina7 Re: oto link 12.04.06, 22:40
        To jest tak , że jak przeczytam na forum np ocene wózków i dziewczyny piszą o
        zegarkach , termometrach i innych bajerach , to nawet nie śmim smile się włączac
        do opinii.
    • mart44 Re: Czy tylko firmowe? 12.04.06, 22:47
      Hmm, teoretycznie pytasz o wstyd, a ja mam dziwne wrażenie, że powinnam się
      zawstydzić, bo mam karuzelkę "na baterię". I co, teraz nie mogę uzasadnić, że ta
      karuzelka nie ma się nijak do nakręcanych pozytywek, że wciąż służy mojemu
      synkowi już 5miesiąc mimo, że teraz jest w ósmym, że była jednym z najlepszych
      wydatków? Co z tego, że jednym z największych?
      Wybieram firmówki, jeśli widzę, że nie mogę kupić czegoś podobnego w niższej
      cenie. Jeśli chodzi właśnie o karuzele to nie znalazłam niczego, co by się
      śmiało porównywać z Symfonią Tiny Love i kosztowało mniej. A wózek kupiłam
      "firmowy", jakkolwiek jest to firma (El-Jot) znana tylko koneserom...wink Co
      prawda już mi się nieco znudził i czasem zazdroszczę "dizajnu" tym wszystkim
      xlanderom, graco i mutsy, które mnie mijają, ale jego solidność i funkcjonalność
      jest nie do podważenia a cena... jakieś 3karuzelki bateriowe.smile
      Jak ktoś ma kupę forsy to niech sobie ją wydaje - ja mam tyle, ile mam i nie
      jest to dla mnie powód do wstydu.
    • mimi15.10.05 Re: Czy tylko firmowe? 12.04.06, 22:49
      ja większość rzeczy dostałam po kimś. Bratowa męża dała mi małe ciuszki,
      stwierdziłam że nie ma sensu kupować tylu ciuszków na parę razy. (Bratowa ma
      bzika na tym punkcie jej mala ma wiecej ciuchow niz ja z mezem razem). A i
      dobrze że nie kupowałam bo mój syn jak urodził się to miał 61 cm i większość z
      tych ciuszków nie pasowała. Sporo ciuszków dostałam w prezencie. Gdy się pytali
      co kupić mówiłam że ciuszki ale podałam w jakim konkretnie rozmiarze. tak więc
      miałam "na potem". szczerze mówiąc to zabawek też mu nie kupowałam, bo dostał
      sporo. nie mam maty edukacyjnej ale syn od chrzestnego dostał "Słonia
      bawialskiego" Fischer - price. nie mam karuzeli nad łóżeczkiem. nie stac mnie
      było na to, więc sama mu ją zrobiła.
      wózek kupiłam najtańszy i okazało się że kupiliśmy bardzo dobry wózek. (już
      kilka koleżanek kupiło taki jak ja). wózek jest trzy funkcyjny (głęboki,
      spacerówka, nosidło) ma: moskitiere, folie przeciwdeszczową, półkę do
      spacerówki, kombinezon na nogi, przekładaną rączkę i duże pompowene kółka (są
      niezawodne i bardzo wygodne). Kupiliśmy go za 500 zł i to nowy w sklepie.
      Łóżeczko dostałam od koleżanki po jej siostrzeńcu. matę do przewijania tez
      dostałam, i wanienki.
      kupiłam mu pościel i kołdrę z poduszką i koc oraz materac do łózeczka;
      oczywiście pieluchy i podstawowe kosmetyki.
      teraz ja przekazuje te rzeczy dalej i namawiam żeby nie kupować samych
      firmowych rzeczy bo to sterata pieniędzy.
      Bratowa jest bardzo zdziwiona np tym że używam pieluch jednorazowych TIP
      kupowane w realu,-(ich "firmówka"). ja jestem z nich zadowolona bo za niecałe
      30 zł miałam 90 pieluch do wagi 9kg a teraz mam 76 do wagi 18kg. Syn nie ma
      żadnych odparzeń gdyż za każdym razem smaruje go kremem (Sudocrem - drogi ale
      bardzo skuteczny).
      tak więc czy firmowe są najlepsze?
      moim zdaniem nie bo i tak na dziecko trzeba uwazac nie wazne czybedzie siedzial
      w firmowym krzesełku do karmienia czy nie. a poza tym każda rzeczma swoją firme
      czyli kazde jest firmowe.
      • latouche Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 01:14
        mimi15.10.05 napisała:


        > w firmowym krzesełku do karmienia czy nie. a poza tym każda rzeczma swoją firme
        >
        > czyli kazde jest firmowe.
        dokladnie. Ja mam karuzelke za 49 PLN nakrecana, z Baby Ono.
        Dla takich malych dzieci nie moze byc z firmy typu "kogucik - wyprodukowal i
        ucikł", bo atesty musi miec. A tansze czy drozsze, nowe czy uzywane to juz kazdy
        wybiera, zgodnie ze swoim stanem posiadania, upodobaniami, etc.
    • malwisienia Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 07:54
      ja mam wszystko używane, wózek taki przedpotopowy, że pewnie większość matek
      wstydziłaby się wyjść z takim;
      ale cóż z tego skoro mam takie ładne dziecko, że wszyscy pieją z zachwytu
    • gika_gkc Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 08:20
      u nas jest tendencja pol na pol
      mamy sporo firmowek ale tez nie-firmowek
      sa to rzeczy zarowno nowe jak i uzywane
      nie wszystko co firmowe gwarantuje super jakosc podobnie jak nie wszystko co
      niefirmowe to tandeta
      ja kieruje sie wlasnymi potrzebami gustem i zdrowym rozsadkiem - jesli cos nie-
      firmowego spelnia moje oczekiwania to kupuje to bez wahania, wstydu czy
      kompleksow
    • maretina Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 08:34
      nioc z tego co wymienilas nie jest firowe w moim domu. musialabym oszalec albo
      na mozg upasc, zeby kupic mate za 3 stowy... tym bardziej, ze nie mam gwarancji
      czy dziecko zechce sie nia bawic.mam mate e smyka za 100 zl. bardzo fajna, ,
      obecnie kajtus pracuje nad jej demontazem. zabawki ma gdzies, usiluje ja
      zepsucbig_grin
      krzeselko do karmienia mam za 120 zl tez ze smyka. sosnowe. w zupelnosci
      wystarcza. nie widze powodow do kupowania drozszego. pieniadze mialabym, ale
      nie lubie w glupi sposob wydawac tego na co ciezko pracuje.
      teraz zamierzam kupic jezdzik. ten chyba bedzie firmowy, trudno, 2 stowki pojda
      w las... ale nie widzialam niefirmowych rownieladnych i stabilnych.
      • czarodziejka32 Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 09:22
        zgadzam sie z Toba deotyma.ja tez zauwazylam, ze odpowiedzi na pytania - co
        polecacie- dotycza rzeczy firmowych. nawet gdy chodzi o zabawki.podobnie jest na
        forum zakupy.
        • patrischa Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 12:28
          moja mata byla za 100 zl...ale fakt po 3 pranaich juz sie nie nadaje dla innego
          dziecka
      • gloria2 Re: Czy tylko firmowe? 14.04.06, 15:12
        a co to jest jeździk?
    • patrischa Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 09:16
      u nas podobnie jak u mamy wyzej
      jesli nie ma tanszego odpowiednika czegos firmowego co wydaje mi sie byc
      potrzebne dla ulatwienia zycia...a obecnie dla super zabawy dziecka to to kupuje
      np krzeselko mam firmy meg, zrobione tak samo jak chico mama tylko o jakies 400
      zl tansze (chico 600-700), moje 300 ... ale jesli nie ma nic innego w
      zastepstwie tanszego to niestety,
      wozek spacerowy drogi jak na spacerowy 650 , ale ten byla najtanszy z tych co
      maja nie tylko rozkladanie do spania ale co najwazniejsze dziecko nie spi ze
      zwieszonymi nogami, bo podnozek sie podnosi...oprocz funkcjonalnosci podobal mi
      sie (moje dziecko nie spi juz w wozku, ale czasmi zdarzaly sie jakies dluzsze
      wypady i wtedy ona zasypiala w foteliku w aucie i byla przenoszona do wozka)
      fotelik do samochodu ramatti, bo ocena w testach 4+ a ,maxi cossi 5...cena
      ponad polowe tanszy
      ale obecnie nie moge sie napatrzyc na ten foteliko-lezaczek z fisher price z
      karuzela i wibracjami i bujaniem i takimi cudami koszt ponad 500 ... cale
      szczescie ze moje juz takie duze smile ale przydlo by sie jak moja byla
      malutka...maila taki zwykly lezaczek i byla grzeczna tylko wtedy jak sie ja
      bujalo a ile mozna bujac...z 4-5 miesiecy ... pamietam jak prasowalam a noga ja
      bujalam, robilam obiad a noga bujalam...ale by mi ta zabawka z wibracjami zycie
      wtedy ulatwila...
      wiec nie ma chyba sensu gadac czy firmowe czy nie
      to zalezy co komu potrzebne, na co kogo stac i tyle
      jak mam tanszy odpowiednik to kupuje, jesli nie to niestety biore to
      firmowe...no chyba ze nie moge sobie pozwolic
      a i ciuchy kupujemy nowe wylacznie z h&m , bo ceny w miare i co najwazniejsze
      jakosc niewiarygodna...a jak mala wyrosnie ...odkladam...moze kiedys dla
      drugiego dziecka bede juz miec kolekcja
      • jajofka Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 17:29
        a ja mam większość firmowych! i wcale się tego nie wstydzę! smile bo mam trochę
        wrażenie, że ten wątek założony został dla tych "niefirmowych" smilejeżeli mnie
        na to stać i jeżeli stać na to moją rodzinę (prezenty), to nie widzę powodu
        żeby oszczędzić, poza tym, zauważyłam jedną rzecz (bo niefirmowe też mam smile),
        że jednak za określoną cenę dostaje się określoną jakość!! i czasami pozorne
        oszczędności kosztują zdecydowanie drożej. chciałam również zaznaczyć, że nie
        szaleję i do całej machiny podchodzę z rozsądkiem, nie mam dużo rzeczy dla
        Małej (np. wszelkiego rodzaju kosmetyki, termometry do kąpieli, wyczesane
        wanienki, bujaczki, które notabene są niedobre dla dzieci, za dużo stymulacji,
        wibracje + muzyczka + kolory = obłęd smile nas nie dotyczą)chodzi o to, że to co
        mam to większość firmowa.
    • palomkaa Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 09:22
      a mnie jest 5 na 9 czy mam firmowe rzeczy czy nie. najwazniejsze zeby byly
      funkcjonalne. jesli cos mi sie podoba i posiada funkcje jakie akurat mi sie
      przydadza to to kupuje. i jest mi naprawde wszystko jedno czy kupie to na
      bazarze czy w butiku. no, chyba ze uwazam ze nie jest tyle warte. mam np.
      sliczny spiworek dla niusia kupiony w jakims na maxa exlusiv salonie dzieciecym
      bo dokladnie czegos takiego szukalam oraz pled dokladnie taki jakiego szukalam
      kupiony w markecie za 6zl firmy krzakwink i z obu rzeczy jestem bardzo
      zadowolonawink pozdrawiam wszystkie mamy cool&trendy czy jak to sie teraz tam
      mowiwink
    • mila2712 Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 09:25
      mam karuzelę i matę edukacyjną nieznanych mi firm, nie były to drogie zabawki
      mimo to jestem zadowolona - a mój synek uwielbia się bawić
      szczerze to nie rozumiem rodziców którzy wywalają 200 zł i więcej na rzeczy
      które są firmowe - tańsze nie znaczy gorsze!( może w ten sposób chcą się
      dowartościować)
    • mynia_pynia Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 09:26
      Marka ponad wszystko wink
      Ja kupuje dla siebie (bo dzieci jeszcze nie mam) ciuchy i inne pierdoły
      pożądnie wykonane, a że uwielbiam chodzić po sklepach więc mam rozeznanie które
      sklepy trzeba omijać wielkim łukiem.
      Oczywiście większość ciuchów mam firmowych ale są to zazwyczaj mniej znane
      firmy ale bardzo dbające o swoje wyroby. Oczywiście w szafie też mam kilka
      bubli, które po praniu się zmechaciły, rozciągneły itp.
      Sklepy które rozwalają mi serce swoim badziewnym wykonaniem to Ikea, Orsey,
      Terranowa.
      • ola_ziel Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 09:53
        Ja kupiłam ta słynną mate tiny love za 250 zł. Nie uważam, ze upadłam na głowe
        tym bardziej, że córka bawi się na niej codziennie od 4 miesiecy. Wcześniej
        oglądałam inne mate i nie przypadły mi to gustu. Tiny Love ma świetnej jakosci
        zabawki tylko, że drogie. Mam 2 karuzelki - Fisher Price i Canpol. Z Tiny Love
        ma jeszcze ksiazeczke 3d, pare grzechotek, dżdżownice Lego i klocki Fisher
        price. Ubranka kupuje zwykłe w Bobasie czy Smyku, bo nie wyrzuce kasy na to, ze
        czego zaraz wyrośnie. Krzesełko kupie niedługo, ale takie zwykłe drewniane
        koszt chyba 170 zł.
        • ola_ziel Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 09:56
          Chciałam jeszcze dodać, że dostałam zabawki niefirmowe gdzie Misiowi oderwała
          sie jakas drobna część i cała szczescie, ze go w pore zabrałam. Nie
          dowartosciowuje sie, po prostu te firmowe z reguły są trwalsze. Zabawki z maty
          piore już któryś raz i nic się nie stało.
      • mart44 Re:Ikea 13.04.06, 15:50
        Bardzo mnie bawi, że ludzie, którzy krytykują Ikeę, mają często meble ze płyty
        wiórowej typu Forte czy BRW, dużo droższe "udawacze" drewna. Ja tam wolę piękną
        bejcowaną sosnę z Ikei od naklejki w kolorze olchy z Forte właśnie.
        A bolesna prawda jest taka, że jakość jednak ma swoją cenę. W Ikei, podobnie jak
        w Orsayu, H&M czy innych firmach są rzeczy absolutnie badziewne, często tańsze
        albo "korzystnie" przeceniane w promocjach, na które łapią się "łowcy metek".
        Mam znajomą, która kupuje jakieś beznadziejne ciuchy w promocji tylko dlatego,
        że są np. z metką Niny Ricci.
        Niestety na te "okazje" łapią się też ludzie, którzy nie mają zbyt dużo
        pieniędzy, ale już powoli się uczą, że "człowieka biednego nie stać na rzeczy
        tanie".smile
    • martaglowacka Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 10:26
      Hej smile
      Żaden wstyd, ale z doświadczenia wiem:
      - krzesełko i wózek parasolka - oba firmy Chicco używam od 4 lat (dla dwójki
      dzieci) i dalej są świetne
      - karuzelka Chicco (miałam dla starszego) była super (tez nakręcana) - na koniec
      poodcinałam jej zabawki aby synek dalej się bawił - dla córci kupiłam karuzelkę
      Canpolu - po miesiący się połamała (bez użycia siły)
      - zabawki różne kupione np. na bazarze itp nadają się zwykle po paru użyciach
      do wyrzucenia - zabawki tiny love, fishera itp służa wielu dzieciom
      I to tyle smile
    • dagmara_maz Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 10:35
      Dodam wózki. Wszyscy mają peg perego, emaljungę (jak to się pisze???), mutsy
      lub inne, generalnie cena spacerówek nie schodzi poniżej 600 - 700 zł. Boję się
      przyznać, nad jakimi modelami się zastanawiam (biorę pod uwagę wózki D O
      300zł, na więcej nie mogę sobie pozwolić) smile bo wyjdę na sknerę.

      A tak na marginesie, to wszystko jest dla rodziców. Dzieci naprawde mają w
      nosie, czym jeżdżą, czym się bawią, w czym chodzą. Oby im się to podobało.
      Rozumiem przywiązanie do dobrych, często drogich marek, jesli kogoś na to stać.
      Uważajcie tylko, żeby dzieci nie wyrosły na małych snobów.

      PS. Nasza karuzelka nazywała się "muzyczna karuzela" po prostu, licho wie co to
      i skąd, Mały ją uwielbiał. Maty edukacyjnej nie używaliśmy w ogóle (poza tym
      wkurzaja mnie nazwy "edukacyjne", ale to już temat na inny watek).

      Pozdrawiam serdecznie smile
      Daga
      • maretina Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 10:41
        co do wozkow, nie zgodze sie. wozek ma byc dobry i dlugo sluzyc, to nie
        zabawka, ktora dziecko cisnie w kat i wezmie inna, to nie krzeseleczko, w
        ktorym dziecko zje obiad i czesc. w wozku dzieci spedzaja mase czasu. nie mam
        emaljungi i mutsy ( mutsy rozwazalam),ale swiadomie pominelam wozki najtansze.
      • palomkaa Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 10:45
        dagmara_maz napisała:
        A tak na marginesie, to wszystko jest dla rodziców. Dzieci naprawde mają w
        > nosie, czym jeżdżą, czym się bawią, w czym chodzą. Oby im się to podobało.
        Zgadzam sie w 100% wink
        a wozek mam polski za 500zlwink
        • ola_ziel Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 10:58
          Co do wozkow to również saie zgadzam - mam drivera i sprawdza sie swietnie
          • martaglowacka Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 14:58
            Ale Driver to Implast a to już marka i koszt powyżej 1000 zł - ja też mam i
            jest super smile
    • shady27 kazdy kupuje to na co go stac 13.04.06, 11:03
      tak mi sie wydaje....bo skoro ktos ma kase to po co ma kupowac cos co mu sie nie podoba .... mysle ze to zalezy od finansow...ja z kolei uwazam ze nie warto kupowac czegos taniego bo przewaznie to straszny szjas co sie rozpadnie po tygodniu...
      • driadea Re: kazdy kupuje to na co go stac 13.04.06, 15:04
        No, niesupełnie. Stać by mnie było na naprawdę drogie rzeczy, dajmy na to,
        krzesełko do karmienia za 400 zł. Stać by mnie było, ale moim zdaniem to
        pieniądze wyrzucone w błoto. Na krzesełko wydałam 70 zł i jestem szalenie
        zadowolona. No i bogatsza o te 300 zł "reszty" wink
        Pozdrawiam.
    • agastrusia Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 11:12
      Tak się złożyło, że my również nie mamy tzw. firmówek. Jedynie karuzela jest
      Canpolu. Długo nie wisiała bo było nam nieporęcznie - teraz jest rozbrojona na
      drobne elementy. Mate edukacyjną mamy - Made in China. Krzesełka do karmienia
      wogule nie mamy bo te tanie są za wielkie jak na nasze mieszkanie a na te małe
      "firmowe" nas niestać.
      Bez sensu jest dla mnie kupowanie drogich rzeczy dla dziecka - no chyba że ktoś
      nie ma co z pieniędzmi robić - gdyż są to rzeczy krótkoterminowe i są zaraz
      odstawiane zaraz w kąt a dziecko i tak interesuje się tym czym akurat chce np.
      kapciami lub leżącym na podłodze segrgatorem
      Ale są też rzeczy "firmowe", w które warto zainwestować jeśli chce się mieć
      pełen komfort np. nosidełko. Są tanie za powiedzmy 40 zł. ale one są nie
      doużytku. Natomiast takie porządne kosztuje dziesięć razy więcej ale warto.
      Pozdrawiam wink
      • wi0la Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 12:38
        lozeczko drewexu ( firmowe) ale za 100zlsmile karuzela nakrecana z serii
        mothercare(firmowa) dziadkowie zaszaleli, mata Tiny Love( firmowa) bo bardzo mi
        sie podobala,hustwka tako(firmowa) siostra kupila.fotelik deltim( firmowy) wozek
        adbor( firmowy) spacerowka delitm kazzo( firmowa)
        Jakby nie patrzec wszystke rzeczy to jakies firmowki.Nawet jesli to firmowka a
        nie kosztuje majatku bo sa takie rzeczy to czemu ich nie kupic.
        Jedyne co z rozmyslem kupuje firmowe to ciuchy z H&M bo s dobrej jakosci a
        kupuje wieksze i na dluzej starczaja.
        • agastrusia Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 15:41
          H&M ma dość tanie rzeczy w porównaniu np. do mininieba
          • maretina Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 17:56
            agastrusia napisała:

            > H&M ma dość tanie rzeczy w porównaniu np. do mininieba

            bardzo lubie H&M, uwazam, ze to tania firma. czasami z braku wyboru jestem
            zmuszona kupic drogie ciuchy... ostatnio wydalam 70 zl za sweterek cocodrillo.
        • maretina Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 17:55
          wi0la napisała:

          > lozeczko drewexu ( firmowe) ale za 100zlsmile
          nie wiedzialam, ze drewex to cos o czym sie piszesmile
          zatem ja tez mam lozeczko drewxusmile
          ladne, sosnowe,ma wyrzezbione gwiazdki i ksiezyc. kosztowalo ok 400zl.
          href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30279175">Mój Kajtuś</a>
          --
          Kajtek ma siedem miesięcy!smile
      • iwonkam15 Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 12:56
        A ja uwielbiam markowe ciuszki tylko że, ze... szmateksu i allegro(bo w
        sklepach by mnie stać nie było, a ta cała tańsza reszta to już tyle razy mnie
        zawiodła że nawet pisać nie będę). No, mamunia dumna jest że taka oszczędna bo
        na szmateksach(tylko o ilościach nie wspomnismile), grzebać poprostu uwielbia.I
        zabaweczki tanie, dobre i dwa wózie chicco na allegro zostały zakupione, i cała
        masa innych rzeczy z drugiej, trzeciej czy którejś tam ręki, co zupełnie mnie
        nie interesuje jak mi się podoba i niezniszczone jest.
        A tak na marginesie "drogie" markowe pampersy 4, koszt 0,66/szt. Tesco
        fioletowe 4,koszt 0,66/szt. No to jak one są drogie??(ceny z tesco)pampersy
        jumbopack49,99, tesco fiolet.36,99. Fioletowe moje ulubione, tak jak cien z
        lidla.(tyle ze cien faktycznie tańszy bo 0,50/szt.)No i znowu mamunia dumna
        jest że takie dobre pieluszki wynalazła, bo znajome mamy robią wielkie oczy że
        używam TESCOWYCH!!!(bo przecież wszystko co tescowe to badziew jest) a one
        markowe pampersy ew. huggisysmile
    • bluebebe Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 13:13
      tak. ja przyznaje, że mam wszystko firmowe. Mate, zabawki, wózki, krzeselka,
      swoje ciuchy i jej ciuchy. Teraz uwaga, będzie dlaczego. Bo jestem kompletnym
      tlukiem decyzyjnym. Mam wrazenie (czasem bledne, ale czesto jednak prawdziwe),
      ze markowe jest lepsze. Nie cierpie dokonywać wyborów. Mój wymarzony sklep to
      taki, w którym są 3 rzeczy. Więc jak przyszlo do wyboru maty to kupiam tiny
      love zoo (jestem mega oryginalna), bo nie mialam czasu i ochoty wybierac
      innych, a balam sie, ze tanie to sa gnioty. Ubranka prawie same mothercare, bo
      sa po prostu swietne. Teraz o kosztach. Gdzie sie da to na przecenach,
      wyprzedazach, allegro. (ostatnio body mothercare w 3 paku wynioslo mnie 9 zl za
      sztuke) facet wyprzedawal. Zazdroszcze jednak mamom i wogole dziewczynom, ktore
      potrafia wylawiac swietne oferty sklepowe, ubieraja sie w unikatowych
      szmateksach, maja swoj styl. Bo moj styl to czesto styl z witryny sklepowej. No
      ale tak mam i koniec.
      p.s. przepraszm za brak polskich liter, ale klawiatura nawala.
    • mama_helenki A czemu nie? 13.04.06, 13:22
      Dla mnie nie CENA jest kryterium wyboru a JAKOŚĆ. Chcę mieć 3 dzieci i nie
      zamierzam dla każdego kupować nowego wózka, ubranek czy zabawek, dlatego
      najczęściej kupuję produkty firm znanych z solidności. To bardzo oszczędne smile

      I może jeszcze ze trzy historyjki:

      ZABAWKI. Kupuję na Allegro, gdzie nie mam możliwości sprawdzić jakości zabawki.
      Raz postanowiłam postąpić przebiegle, i zamiast jednej drogiej zabawki kupić
      trzy tańsze. Szukałam zabawki grającej, w rodzaju takiej, która kiedyś kupiłam
      dla dziecka koleżanki (była droga i firmowa, ale bawi się nią już nie wiem
      które dziecko a ona ciągle jest w bardzo dobrym stanie). Kupiłam. Przysłano mi
      zabawki, które wydawały jakieś potworne ryki, i nie pomogło nawet wyjęcie
      baterii, bo pomalowane były śmierdzącą farbą, a takie małe dziecko ma zwyczaj
      wszystko wkładać do buzi. Z jednej z tych zabawek coś się sypie, jakieś opiłki.
      Wszystkie trzy wyrzuciłam przeklinając w duchu swoją oszczędność i wybór
      produktów "no name".

      WÓZEK. Kupiłam drogi, firmowy. Uwielbiam go, jest chyba naprawdę
      niezniszczalny, przejadę nim po każdym sniegu i błocie, ma wszystkie potrzebne
      mi funkcje. Tymczasem moja sąsiadka kupiła wózek dużo tańszy, ale właśnie tej
      wiosny musiała kupić drugi, bo tamten ciut się rozleciał. A jej dziecko ma
      dopiero 13 miesięcy!

      UBRANKA. Kupuję tylko dobrej jakości, takie, które zniosą częste pranie w
      wysokich temperaturach, a od czasu do czasu również odplamiacze. Nic się nie
      rozciąga, wszystko wygląda świetnie, tak więc dla kolejnych dzieci mam już
      wyprawkę smile Dostałam sporo ubranek od koleżanki, po jednym tylko dziecku, ale
      były w takim stanie, że wszystkie wyrzuciłam, bo wstydziłabym sie oddać dalej.
      Aha, prawie wszystkie ubranka mam z taniego ciucha, czego się nie wstydzę.

      Oto powody, dla których jeśli ktoś mnie zapyta, jakie zabawki/wózki/ubranka
      polecam, będę opowiadać o tych, które okazały się DOBRE. Tak się składa, że
      będą to zabawki/wózki/ubranka "firmowe". No, chyba że ktoś zapyta: "jaki
      polecasz wózek do 500zł.?"

      I jeszcze najważniejsze: "firma" to znak rozpoznawczy głównie JAKOŚCI, czasami
      też estetyki. Jeśli dla kogoś "firma" budzi skojarzenia wyłącznie z kosztami, i
      kupuje "firmowe" tylko na pokaz (bo "stać go"), to świadczy to o kompleksach i
      chorej hierarchii wartości. Myślenie kategoriami "dresy Nike" czy "sportowe
      BMW" jest niesamowicie dziecinne w złym znaczeniu.
    • annakg Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 13:28
      a ja mam wszystko firmowe smile bo każdą rzacz zrobiła w końcu jakaś firma no nie smile a tak na serio to też nie wszsytko jest super drogie bo znalazłam parę naprawdę fajnych rzeczy dużo tańszych i też bezpiecznych. I chyba masz rację, że najczęściej wypowiadają się te mamay, które kupują drogie rzeczy a inne nie- nie wiem dlaczego- moze faktycznie to wstyd? Ale jesli chodzi o pieluszki to nie ma takiego problemu bo co i rusz ktoś chwali te tańsze i gani pampersa smile
      • karolina_w_gazecie Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 14:54
        Nie. To nie wstyd smile Wypowiadam się niniejszym, jako mama, która NIE kupuje
        drogich rzeczy.
        I nie wiem czy mam coś "firmowego". KOMPLETNIE nie zwracam na to uwagi.
        Oczywiście - nie jestem kretynką i widzę, że na stoliku, który mam od kolezanki
        napisane jest FisherPrice, a na 6letnim foteliku samochodowym po moim
        najstarszym synu stoi jak wół Chicco, ale czy te marki są obecnie trędi, dżezi,
        si - czy jak-je-tam zwał - NIE WIEM.
        Owszem - zauważyłam że na forum niektóre występują częściej, inne rzadziej, ale
        po prostu nie czytam postów typu "jaki wózek/łózeczko/karuzela/ciuszki lepsze -
        tinylovecośtam czy gracocośtam" bo mnie nie interesują smile
        Całą wyprawkę mam zresztą po innych dzieciakach (cześć po swoich, część po
        znajomych). I cała "pójdzie dalej".
        Zaznaczam - NIKOGO nie krytykuję, rozumiem odmienne podejście, dzielę się
        jedynie moim OSOBISTYM odczuciem.
        A odczucie jest takie że mam trzech fantastycznych synów, których - podobnie
        jak i mnie - kompletnie nie interesuje czy mają na sobie dżinsy Cośtam i jeżdżą
        wózkiem Jakimśtam. I uznam za powód do dumy, jeżeli ten brak zainteresowania
        przetrwa u nich dłużej smile)

        Aha - dodam, że ta "hardość" nie wynika z biedy. Być może stać by mnie było
        na "markowe" rzeczy, ale po prostu do głowy by mi nie przyszło wydawać na coś
        500 zamiast 50 zł tylko dlatego że nazywa sie Cośtam a nie Śmośtam (zaznaczam,
        że nie popieram tandety, oceniam wg "współczynnika Dosia" czyli relacji
        jakość/cena).
    • wielorybka Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 15:27
      moim zdaniem żaden wstyd - w rzeczach wszystkich chodzi o to by spełniały swoje
      zadanie i nie rozpadały się po pierwszym użyciu,a jaki mają napis to juz
      zupełnie inna historia
      fakt, że marka to na ogół rękojmia jakości i można "w ciemno" kupowac bo
      wiadomo, że bedzie dobre (to moje idealistyczne pojęcie produktu markowego) ale
      i małym nieznanym firmom zdarza się produkować fantastyczne, funkcjonalne rzeczy
      za rozsądną cenę
      dla Młodego część rzeczy mamy uzywanych ale tzw firmowych a część nowych jak np
      wózek; w temacie ubranek mam swoje ulubione firmy, przy czym moim głównym
      źródłem zaopatrzenia jest fabryczny outlet, który mam niedaleko domu
      (szczęściara ze mnie w tym względzie) a na drugą poluję na allegro
      • karolina_w_gazecie Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 15:37
        wielorybka napisała:
        > fakt, że marka to na ogół rękojmia jakości i można "w ciemno" kupowac bo
        > wiadomo, że bedzie dobre (to moje idealistyczne pojęcie produktu markowego)

        Ano właśnie - NA OGÓŁ oraz IDEALISTYCZNE pojęcie - to są dla mnie w tej kwestii
        słowa kluczowe wink Ponieważ zawodowo zajmuję się sprawą niejako od kuchni, magia
        marki mnie nie rusza wink)
        • karolinka123 Re: Czy tylko firmowe? 13.04.06, 17:48
          markowe dla mnie znczy nie tyle najlepsze,co najdrozszesmile bo ja mam np. wozek
          Adbor (oskar) spacerowke, a wczesniej mialam tez Adbora tyle ze 2 w 1,ale byl
          za szeroki uncertain i nie miescil mi sie do windy a mieszkam na 4 pietrze. owe wozki
          kupione...na stadionie X-lecia (2 w 1 za 450 zl, a spacerowka za 270)
          oczywiscie na gwarancji. no i co?ja sie tego nie wstydze.maja tyle funkcji
          co "sklepowki,firmowki". karuzelka nakrecana(canpola)ta najgorsza-nie lubiejej
          ale Kuba dostal ja na gwiazdke.mate edukacyjna tez na gwiazdke)nie wiem jajka
          firma), lozeczko za 130 zl, materac 80 zl, posciel 160(z baldachimem) to
          drogo,ale jestladniutka.krzeselko chicco happy snack. ubranka raz kupujemy w
          smyku raz na auchan,bo mozna znalezc niedrogie a ladne.kilka ubranek maly
          odziedziczyl po ciociach(kilka mies starszych od niego),ale to na
          poczatku,teraz jest "za duzy" aby nosic powiedzm rozowe ubranka itpsmile tak wiec
          mam i firmowe rzeczy i nie firmowe,to zalezy.a np. pieluchy tylko huggies super
          flex lub ostatnio zazyczylismy sobie sprobowac pampersa i nie sa
          gorsze.innych "tanszych "pieluch nie kupujemy.raz kupilam husteczki "tesco" i
          to byl koszmar,uzywalam ich do byle czego,aby jak najszybciej sie skonczyly tongue_out
        • piekielna24 Re: Czy tylko firmowe? 14.04.06, 09:42
          Jak coś kupuje, musi mi się poprostu podobać. To czy jest firmowe, czy też nie
          dosłownie mi wisi. Jest ładne, bezpieczne, to kupuje.
          • abajka1 Re: Czy tylko firmowe? 14.04.06, 10:01
            i to jest dokładnie to, co ja sama chciałabym napisać!!! niekupię wózka za 2
            tysie chociaż mi się nie podoba, a z drugiej strony nie uczepię się innego,
            który jest okropny z wyglą, prowadzi się jak czołg ale kosztuje 500zl
    • sabana Re: Czy tylko firmowe? 14.04.06, 15:28
      jestem na wychowawczym, pracuje tylo mąż więc oszczędzam na czym mogę:

      - ubranka firmowe ale z ciucholandów po 4-6 zł, kombinezony po 7 zeta
      - z pampersów przeszliśmay na dada komfort bo dla nas lepsze i tańsze
      - krzesełko z promocji na allegro,
      - wózek fajny, polskiej firmy za grosze.

      jeśli mamy coś firmowego i nowego to są to prezenty od babć, cioć itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka