piotrwalachowski
23.05.06, 01:28
Proszę pomózcie, bo starasznie się martwimy.
Nasz mały ma 5 tygodni. Urodził się przez CC, groziła zamartwica
wewnątrzmaciczna (wykryta w ostatniej fazie porodu). Urodził się z sinymi
paluszkami ale dostał 10 APGAR. Nadmienię, że mama na przełomie 7/8 miesiaca
ciąży dowiedziała się o nowotworze mózgu swojej mamy i miała w oatatnich
tygodniach ciąży dużo negatywnych emocji.
A teraz o zachowaniu małego.
Sypia regularnie, popłakuje jak jest głodny... mozna powiedzieć, że norma.
Ale często z byle powodu dostaje istnej furii. Wystarczy sam fakt zmiany
pieluchy, aby dostał płaczu ze spazmami. Wtedy zapowietrza się, wstrzymuje
oddech a potem uderza w tak wysoki ton płaczu, że serce rozpada mi sie na
tysiące kawałków. Eksplozja płaczu jest nieproporcjonalnie silniejsza niż
jakiekolwiek dolegliwości. Wiemy, kiedy jest głodny, wiemy, kiedy go boli,
wiemy kiedy jest senny... tego się nauczyliśmy. natomiast nie mam pojęcia
dlaczego przy przebieraniu, przewijaniu, podmywaniu, kilkusekundowym
spóźnieniu z podaniem piersi - szybko przechodzi z marudzenia w taką
eskalację furii?!?!? Kiedy jest wkurzony, nerwowo rzuca głowa szukając
piersi, parska i stęka, a gdy niedaj Boże cycek nie pojawi się w 5 sekund -
istny szał wścikłości!!!!!
boję się, że to mogą być jakieś problemy emocjonalne lub psychiczne... Czy
wasze dzieci tez tak zawodzą, dostają spazmów i zapowietrzają sie we
wspomnianych okolicznosciach? Robią się purpurowo-buraczkowe z emocji? A
grymas twarzy mówi "obdali mnie ze skóry, albo ja obedrę was!"
Aha, Bąbel już w 2 tygodniu potrafił unosić głowę i teraz radzi sobie z
trzymaniem głowy w pionie gdy mam go na brzuchu, to chyba nie jest normalne u
takiego maleństwa. Więc zastanawiam się z żoną... mamy iść do neurologa? A
moze do innego specjalisty? Czy to wszystko jest normalne, czy mamy kłopoty?
CO ROBIĆ?????????????? JAK JEST U WAS?