chiseida
29.05.06, 14:55
Wczoraj mały tak płakał, że wpadliśmy z mężem w poploch. Najpierw zatkał się
smoczke od butelki, mąż przedzirawił nożem mowił że czystym ja nie jestem
pewna. Potem złapałam drugi smok i tylko go wyparzyłam. Boże ile się czeka na
ewentualną infekcję. i drugie jak często wyparzacie nowordkom smoczki te do
uspokajania?