madziajab
06.06.06, 12:06
Jestem żałosna...ale już sobie nie radzę, mój synek ma 11 mc. od pewnego czasu
budzi sie i wstaje o 4 lub 4.20 rano, nie moge sobie ztym poradzic,
odreagowuje na nim- nie bije go, ale krzycze i w ogole... moj maz mnie za to
chyba znienawidzi, ale ja nie potrafie o 4 rano sie obudzic, gdy probuje
malego pozolyc pozniej spac, z reguly zasypia o 20, to juz tak palcze ze nie
da rady go przetrzymac...nie wiem skad te napady u mnie szzalu i
gniewu........nie potrafie funcjonowac o 4 rano, uwierzcie..., poradzcie cos,
blagam bo zeswiruje..