Dodaj do ulubionych

Depresja, pomocy..

06.06.06, 12:06
Jestem żałosna...ale już sobie nie radzę, mój synek ma 11 mc. od pewnego czasu
budzi sie i wstaje o 4 lub 4.20 rano, nie moge sobie ztym poradzic,
odreagowuje na nim- nie bije go, ale krzycze i w ogole... moj maz mnie za to
chyba znienawidzi, ale ja nie potrafie o 4 rano sie obudzic, gdy probuje
malego pozolyc pozniej spac, z reguly zasypia o 20, to juz tak palcze ze nie
da rady go przetrzymac...nie wiem skad te napady u mnie szzalu i
gniewu........nie potrafie funcjonowac o 4 rano, uwierzcie..., poradzcie cos,
blagam bo zeswiruje..
Obserwuj wątek
    • behemot79 Re: Depresja, pomocy.. 06.06.06, 12:48
      Nie jestes żałosna, jestes po prostu zmeczona i masz do tego prawo. Mój synek
      wstaje o 5 rano, a ja tez nie naleze do rannych ptaszków smileRadzę sobie w ten
      sposób, że kładę sie z małym o 20-21 i ide spac. Nie obchodzi mnie obiad,
      sprzątanie itd...Oczywiscie moje zycie towarzyskie kuleje, ale cóż...coś za
      cos..A może maz mógłby przynajmniej raz w tygodniu wstac do synka rano, a Ty w
      tym czasie pospałabyś?Trzymaj sie jakos...Pozdrawiam
      • gerandia Re: Depresja, pomocy.. 06.06.06, 12:52
        kladz sie z malym wczesniej i w ciagu dnia jak spi spij z nim w koncu godz. 4
        to srodek nocysmileprzeciez musisz odpoczac
        pozdrawiam
    • driadea Re: Depresja, pomocy.. 06.06.06, 12:54
      Zapraszam tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=42745554&a=42846591
      i tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=42745554&a=42746192
    • an_ni Re: Depresja, pomocy.. 06.06.06, 13:27
      a maz ci nie pomaga?
      nic dziwnego chroniczne niewyspanie powoduje mega doly i agresje
      • madziajab Re: Depresja, pomocy.. 06.06.06, 13:32
        mąż- nie chce go budzic, bo on pracuje....ja nie wiec sama rozumiesz..... jak
        sie tak dzis wkurzylam na to ze maly wstal o 4 to zaczelam krzyczec i wzial
        malego ode mnie....ale jest nba mnie zly..... jak ja siebie nie nawidze, chyba
        zastosuje sie do Waszych rad, ale problem w tym ze 29 mam obrone mgr i musze
        zakuwac, wiec chodze spoac po 24 kolo 1 w nocy......Boze jak mi zle!!!!!! żeby
        tylko Przemas sie juz na mnie nie gniewal...ja tez nie nawidze tych zachowan u
        siebie
        • an_ni Re: Depresja, pomocy.. 06.06.06, 13:42
          no rozumiem smile
          a czy twoje dziecko juz w ogole nie zasypia po tej pobudce o 4?
          moze nie wstawaj do niego tylko daj zabawke, cos do picia, a ty polez jeszcze w
          lozku, albo cos poczytaj na leniwca, to i dziecko sie znudzi ze nie ma
          towarzystwa i usnie i ty wtedy tez sprobuj
          moja corka ma 5 mcy i tez zdarza jej sie obudzic o 6 i zaczac zabawe ale ja nie
          wstaje, daje jej cos do zabawy, smoczka, ewentualnie karmie lub zmieniam
          pieluche bo moze mokra i najczesciej maruda usypia po jakims czasie i ja tezsmile
          napij sie kawki to ci dobrze zrobi!
          • madziajab Re: Depresja, pomocy.. 06.06.06, 13:50
            wiesz muszę zacząć myśleć tak jak Ty, tylko u mnie problem jest taki że mały sam
            nie zaśnie...sad wię ctakie zabwaki czy smoczki- odpadają tym bardziej ze on juz
            chodzi....chce wyjsc z lozeczka i biegac po pokoju- a wiesz, musze uważać zeby
            sobie krzywdy nie zrobil itd..... jak sie obudzi robie mu butle, potem wlaczam
            teletubisie , potem go uspyaiam - lulajac- tylko na noc potrafi sam
            zasnac....bede go uczyc samemu zasypiac jak sie juz obronie i bede miala wiecej
            cierpliwosci, teraz jerszcze sie musze przemęczyć....wiesz- tylko jak patrze na
            zegarek i jest 4 , a kolezanki maly wstaje o 8 i jak sobie to uswiadomie to
            plakac mi sie chce....musze to przetrwać, tylko naprawdę mam doła i ryczeć mi
            się chce.....dzięki za rady, pozdrawienia
            • an_ni Re: Depresja, pomocy.. 06.06.06, 13:57
              obrona juz niedlugo ! powodzenia!
              • behemot79 Re: Depresja, pomocy.. 06.06.06, 14:30
                Wprawdzie to Twój mąż pracuje, ale to przeciez nie znaczy, że ty siedzisz z
                załozynymi rekoma...Wrecz przeciwnie, z tego co pisesz, to jestes na skraju
                wyczerpania fizycznego i psyczicznego. Potrzebna ci jest pomoc. Mój maz raz
                tylko został na cały dzień z synkiem i powiedział, że juz mi nie zazdrości
                siedzenia w domu i woli cały dzięn pracowac niz zajmować sie brzdącem smile
                Zreszta, chodzi tylko o mały urlop raz na jakis czas, bo długo tak nie
                pociagniesz. A i dzieciaczka szkoda, skoro to jemu najbardziej sie "obrywa".
                Mama zmeczona, to mama nieszczęsliwa...Pozodzenia na obronie...
    • jir Re: Depresja, pomocy.. 06.06.06, 14:48
      Nie jesteś żałosna doskonale Cię rozumiem mam 2mc dziecko i wstaję 2-3 razy w
      nocy i nie jestem z tego powodu szczęśliwa. Ale kiedy już mam dużego "nerwa"
      liczę do trzech i biorę małego ze sobą do łóżka on zadowolony a ja wyspana.
      • kanaviosta Re: Depresja, pomocy.. 07.06.06, 10:59
        a może niech Twój mąż przemęczy się przez tydzień i wstaje rano. Ty się wyspisz
        przez kilka dni porządnie, zrobisz sobie np dzień odpoczynku od obowiązków (a
        może wspólnie zrobicie)? jeżeli się złości, to na pewno musisz z nim porozmawiać
        i poprosić o pomoc. masz prawo do tego żeby czuć się źle i być zmęczona. Twój
        mąż na pewno bardzo się o Ciebie martwi, bo nie wie jak Ci pomóc, albo nie do
        końca rozumie Twoje zachowanie.
        jego wsparcie jest Ci teraz bardzo potrzebne, tylko musisz mu o tym powiedzieć.
        depresja bierze się z tego, że ludzie zostają sami ze swoimi problemami.
        pozdrowienia
    • pati2006 Re: Depresja, pomocy.. 06.06.06, 15:19
      Rozumiem, bo od 4,5 m-ca wstaję do córki regularnie co 2 godziny, a czasem
      częściej. Do tego dochodzi długie wieczorne i dzienne usypianie. Warczę na męża
      i ogólnie jestem nie do wytrzymania. Twoje dziecko to typowy ranny ptaszek.
      Jedyny sposób to konsekwentne przetrzymywanie wieczorem- na początek krótko i
      sopniowo coraz dłużej. Zeby nie był tak zmęczony wieczorem przesuń mu równiez
      pory dziennych drzemek do przodu. Jeżeli mąż nie chce wstawać w nocy to niech
      zajmie się dzieckiem wieczorem, kedy ty się uczysz.
      Powodzenia
      • renard1 Re: Depresja, pomocy.. 06.06.06, 15:54
        Madzia, pamiętam, że próbowałas kiedyś Uśniej wreszcie i Wam się nie udało.
        Powróć do prób znowu. On jest juz na ytyle duży że zrozumie to wszytsko. My
        dalej śpimy fantastycznie po Usi wreszcie i wiem, ze i Wam się uda. Pisz do
        mnie na gazetowego.
        • madziajab Re: Depresja, pomocy.. 06.06.06, 16:27
          hej, wiesz z tym usnij wreszcie jest w miareoki, maly idzie spac- na pocztku
          udalo nam sie go nauczyc by sam zasypial, ale teraz znowu usimy mu robic
          "cisisi,cisisi" i glaskac po glowce, po chwili uspyia, czasem dluzej jak ma zly
          dzien, potem budzi sie do 2 razy do 24 a potem do 4 spi, wiec i tak jest lepiej
          niz bylosmile ale to wstawanie mnie zabija!!! wiesz mam zamiar stosowac usnij- jak
          sie obronie by miec wiecej cierpliwosci i mniej na glowie, dzieki za wsparcie,
          nawet nie wiecie jak potrzebowalam Waszych listow, dodaly mi energii,
          DZIĘKI!!!!!!!!!!
          • aniqa1 Re: Depresja, pomocy.. 06.06.06, 17:05
            co to jest to wreszcie usnij
            • madziajab Re: Depresja, pomocy.. 06.06.06, 17:12
              to jest metoda usypiania- a wlasciwie nauka usypiania samemu włóżeczku,
              stosowałam ją, dzieki temu odstailam synka od piersi i teraz nawet nieźle śpi w
              nocy, u większości dzieci ta metoda pozwala na przesypianie całych nocy, bez
              jedzenia, budzenia sie itd...u mnie nie wyszło to do końca ale zawsze jakis postępsmile
    • vharia Re: Depresja, pomocy.. 06.06.06, 18:09
      Kobieto, cud ze jeszcze żyjesz!
      Moje dziecko chyba 2 razy raptem wstało o tej godzinie i myślałam, ze ducha
      wyzionę. Nie wyobrażam sobie codziennie!
      Mąż niech nie przesadza, bo zwykła praca (chyba, ze jakieś niesamowite godziny
      ma) to pikuś przy dziecku w tym wieku i to tak sypiającym. Poza tym ta obrona:
      nerwy, ciężka praca- NIECH CI POMOŻE. A Ty czasem nie demonstruj wyrzutów
      sumienia, ze go przeciążasz.
      Dzieci z wielu rzeczy wyrastają. Dobry był pomysł z przestawianiem małego, ale
      nie dasz rady np. od razu o godzinę, może i o pół się nie dać: pierwszy tydzień
      15-20min, potem więcej. Śpij w dzień, ile mozesz, trzymaj w chacie bajzel, nie
      gotuj obiadów. OBROŃ SIE.
      I nie desperuj, jesteś złota matka i żywcem do nieba pójdziesz za to wstawaniesmile
      • madziajab Re: Depresja, pomocy.. 07.06.06, 07:51
        Dzięki za te słowa!!! od rana takie wieścismile dzis wstał o 4 ale wziełam Go do
        łózka i chyba zasnal przy mnie, nie pamiętamsmile jak sie obudzilam o 5.30 to
        biegał po pokoju i bawił się zabawakami- acha spimy na materacu więc łatwo juz
        schodzi z niego....połozylam go spac po 20 i i tak wstal o tej 4 , kupilam nawet
        ciemne granatowe zasłony- naprawde daja ciemność i nic....czemu kiedys spal do 6
        a teraz nie moze??? jak tego dokonac....chyba zastosuje jeszcze raz usnij
        wreszcie, moze to mu sen wydluzy, przeciez to niemozliwe zeby wstawac o tej
        cholernej 4 !! przez to dzien jest strasznie dlugi a ja padnieta juz o 18!!
        szok, masz racje - teraz obrona jest najwaznijesza, muszę jakos sie dogadać z
        mężem....dziękuję za wsparcie!!!! pozdrawiam
        • lenka_2 Re: Depresja, pomocy.. 07.06.06, 08:35
          chyba nie pomoge i nie wstane za ciebie, choc jak czytam, to z checią bym cie
          odciążyła. Ja tez wstaję w nocy, ale na zmiane z mężem. Moja kolezanka
          go "przeorała", ze u nich tez byl taki uklad i wszyscy byli zadowoleni. podobno
          pomaga spychanie z lozkasmile))
          • blizniaczka1 Re: Depresja, pomocy.. 07.06.06, 10:56
            Madzia, trzymaj sie dzielnie, mam nadzieje, ze Twoje dziecko sie przestawi, nic
            nie trwa wiecznie. A meza pogon do pomocy.
            Probuj malego brac do lozka, moze pospi jeszcze z Toba. U mnie to pomagalo na
            pobudki o 5.40. Czasem budzi sie o 5.40, a potem zasypiamy i spimy do 6.30-7.
            Tez mam takiego gagatka co to sam nie usnie rano, tylko wlaczy syrene wiec Cie
            rozumiem. Az sie boje, co to bedzie jak zacznie chodzic (ma 9 mies). Dzis
            zreszta przesunal sobie pobudke na 5, a ja poszlam spac o 1. Potem krecil sie z
            20 minut ze mna w lozku, w koncu zasnal na 40 minut, wiec nowy dzien na dobre
            powitalismy o 6. Ech.

            Poza tym badz bardziej asertywna, Ty masz teraz obrone, nauke itd. Niech maz
            sie troche poudziela, w koncu dziecko macie razem. Nie ma dyskusji, TY TEZ
            PRACUJESZ CIEZKO PRZY DZIECKU I UCZAC SIE!

            Ja wlasnie przestawiam dziecko z karmieniem nocnym, zeby jadlo o 24.00 i spalo
            do 6.30 albo 7, ale ciezko mi idzie, bo dostaje na spiaco jesc, potem budzi sie
            i tak co 2-3 h. Chyba zeby ida znowu. ustale z mezem dyzury, bo spanie po 5-6h
            z przerwami to juz ponad moje sily, a w dzien ja tez pracuje i nie mam
            mozliwosci odespac, zreszta nigdny nie moglam odespac nocnych karmien co 2h
            ktore trwaly do 7 miesiaca, bo nawet jak nie pracowalam, to maly mial drzemki
            po 40 minut 8x w ciagu dnia, wiec nawet nie udawalo mi sie zasnac w tym
            permanentnym zmeczeniu jak on sie budzil juz wypoczety i gotowy do zabawy, a
            jedna zabawka przez godzine sam sie nie zajmie.

            Pozdrawiam i zycze wytrwalosci! Pomysl, ze jak synek bedzie chodzil do szkoly,
            to NA PEWNO bedzie chcial spac dluzej he he. No i na 100% wyspisz sie jak
            pojedzie na kolonie wink))

            • madziajab Re: Depresja, pomocy.. 07.06.06, 12:10
              A nie probowałaś oduczyc jedzenia nocnego w wieku 6 mc dziecko juz ma w
              organizmie wytworzone na tyle wsytskie te uklady ze jest przystosowany do
              przesypiania nocy bez jedzenia- mowie Ci gdybys sprobowala to na pewno zaczal by
              Ci przesypiać cale noce!!! pomys;l o tym, ja tez tego uczylam mojego synka,
              dzieki za list, musze naprawde jakos z mezem pogadac....to chyba jedyne wyjscie,
              pozdraiwam, oby do obronysmilesmile wczoraj sie smialam jak odiwedzila mnie kumpelka
              ze chyba posle kubusia do przedszkola z internatemsmilesmilesmilesmile
              • blizniaczka1 Re: Depresja, pomocy.. 07.06.06, 14:11
                Jakos nie mam serca go nie karmic w nocy, tzn. kilka nocy dawałam herbatkę,
                zamiast mleka, a i tak sie budzil w tej porze co karmienie, raz tylko kilka
                łyków herbatki wypił, a drugim razem całą butelkę, więc się przestraszyłam, że
                jest głodny ;-(
                Poza tym nie przemawia do mnie teoria, że dziecko może od 6 mies wzwyż
                przetrwać noc bez karmienia. Sama jak sie czasem w nocy budziłam to bywałam
                głodna wink Ja akurat mam taki organizm, że czy 8 czy 4 rano, 15 minut po
                obudzeniu mogę jeść śniadanie.

        • yeanne rady wujka Dobra Rada 07.06.06, 14:04
          ja jestem mamą 16-o miesięcznych bliźniaków. Chłopaki w tygodniu wstają
          normalnie/ między 7 a 8/, ale ponieważ ja chodzę do pracy, więc w weekend chcę
          się wyspać /w weekend dranie wstaja o 6.../. I tak robię! Rano nakładam im
          tylko sweterki żeby nie zmarzli, zamykam pokój, żeby siedzieli tam gdzie ja,
          zostawiam suchą bułkę i herbatkę w niekapkach i śpię dalej. Chłopaki biegaja po
          pokoju, bawia się zabawkami, czasem przychodza do mnie i próbują mnie obudzić.
          I jest ok. Niestety w nocy budzą się często i nie wiem co na to poradzić.
          • blizniaczka1 Re: rady wujka Dobra Rada 07.06.06, 14:12
            a z tym Internatem to dobre!
            Można jeszcze dziecko zostawić z mężem i pokój w hotelu wynająć na godziny żeby
            odespać, cha cha cha wink
            • blizniaczka1 Re: rady wujka Dobra Rada 07.06.06, 14:17
              Acha, dodam, że w dzien herbatkę to muszę mu wmuszać, wypije 2 łyki i koniec, i
              tak przez cały dzień. Stąd podejrzenie o głód.

              Widzę, że Kubusie to jednak ranne ptaszki i nocne marki wink
              Też mam Kubusia.

              Trzymaj się dzielnie, nie daj na siebie zwalić całości obowiązków, bo mężuś
              taki biedny na chleb pracuje i sobie musi pospać. sorry za buntowanie Cię, ale
              ty wykonujesz cięższą prace, naprawdę. on ze swojej wychodzi o 16 czy 17, a Ty
              pracujesz na okrągło, całą dobę.

              Acha, mój synuś też wieczorem sam zasypia w łóżeczku, i co z tego? Nocy nie
              przesypia. Znajomi mają córkę prawie 3 letnią i też 2-3 raz w nocy im się
              budzi. Nie wierzę już w tę tresurę z książek. Każde dziecko jest inne i tyle. a
              już jak czytam posty matek miesięcznych niemowląt pt. kiedy dziecko zacznie
              przesypiać noc, to już mnie trafia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka