Dodaj do ulubionych

Pomocy!!! problem z samodzielnym zasypianiem!!!

22.06.06, 21:11
Dziewczyny! Pomóżcie!Jak mam nauczyć samodzielnie zasypiać moją 8,5
miesięczną córrrę??? Metoda T.Hogg jakoś nam nie wychodzi. Mała jest śpiąca
ale jak tylko ją położę to się wygłupia,wstaje,łazi po łóżeczku a wreszcie
zaczyna płakać jak syrena! Uspokaja się na rączkach i dopiero jak zaśnie na
rękach to da się ją odłożyć do łóżeczka. Wiem że niektóre mamy napiszą że
trzeba było wcześniej o tym pomyśleć, no ale jakoś tak wyszło i zostało.
Urodziła się miesiąc wcześniej ale rozwija sie prawidłowo, tzn dogoniła
rówieśników. Pozdrawiam i proszę o jakąś podpowiedz
Obserwuj wątek
    • zaneta_sz25 Re: Pomocy!!! problem z samodzielnym zasypianiem! 22.06.06, 21:38
      Moja córka usypiała mi zawsze przy piersi przez 1,5 roku.pózniej lekko bujałam
      ją w wózku albo na rękach,Aktualnie jak chce spać bujam ją lekko ruszając za
      róg poduszeczki .Dziecko lubi czuć bliskość matki i to dlatego tak marudzi
      najlepsza metoda jak mamy nie ma w mieszkaniu a dziecko jest z kim miej bliskim
      babcia czy ciocia.
    • aurora77 Re: Pomocy!!! problem z samodzielnym zasypianiem! 22.06.06, 21:39
      czesc....
      moja mala nauczylam zasypiac sama jak skonczyla 7 miesiecy (teraz ma 7 i 3
      tygodnie)......strasznie mi bylo jej zal ale teraz jestem szczesliwa, ze
      wytrzymalam....pewnej nocy zamiast do siebie do lozka jak bylo caly czas
      polozylam ja do lozeczka, pocalowalam, poprzytulalam, powiedzialam dobranoc i
      wyszlam i zaczal sie cyrk.......plakala, wyla, przestawala i znowu wyla przez 3
      godziny...wchodzilam do niej co chwile bo mnie serce bolalo ale sie
      zawzielam..mowilam, glaskalam itd ale nie wyjelam..teraz jak o tym mysle to nie
      wiem skad mialam tyle sily.....drugiej nocy juz nie plakala tylko pomarudzila
      pol godz i zasnela..teraz zasypia sama po 5 minutach...czasami pomarudzi,
      czasami nie....dodam, ze przedtem mala zasypiala tylko przy piersi ze mna w
      lozku.....mam tylko jedna rade..musisz byc do konca przekonana, ze to jest
      najlepsze dla dziecka i dla Ciebie,inaczej sie nie uda.....ja sie przymierzalam
      juz wczesniej ale bez przekonanaia, ze sie uda i sie nie udalö ale drugi raz
      poszlo. zycze powodzenia..
      • astrid22 podziwiam !!!!!!!!! 22.06.06, 22:12
        Moja corcia ma 8 msc !!! mam ten sam problem, zasypia przy piersi odkladam i
        spi spokojnie budzi sie tylko raz ok 3 i znow cycusia i potem pomiedzy 5-6 juz
        chce do nas do lozka !!
        Probowalam wszystkiego, sila przez 4 dni w koncu popuscilam : (sad
        TRacy Hogg nam nie wychodzi !!
        Chce tylko zeby zasypiala po np 15 min nie po 45 i zeby nie budzila sie juz w
        nocy na karmienie
        Pozatym jest typowym Aniolkiem i nie mamy zadnych problemow : )
        prosze i jestem z gory wdzieczna za wszelkie porady i wskazowki !!! Jak
        przetrwac ten placz ???? Jak przyzwyczaic ??? Moze to juz za pozno ???
    • brunette23 Re: Pomocy!!! problem z samodzielnym zasypianiem! 22.06.06, 22:32
      hmm... moja corka ma troche ponad 3 miesiace i roznie to bywalo, ja staralam
      sie nigdy Jej nie nosic, usypiala najczesciej przytulona i lekko kolysana, maz
      Ja nosil przed zasnieciem jak ja nie widzialam... wink do konca pierwszego
      miesiaca spala z nami w lozku, pozniej w lozeczku... kiedys jak akurat bylysmy
      same strasznie plakala, wzielam Ja na rece, bez skutku, skoro placze na rekach
      to bez sensu moje wysilanie kregoslupa pomyslalam, polozylam Ja na naszym lozku
      i poszlam zmywac, darla sie w nieboglosy az w koncu padla ze zmeczenia,
      wczesniej tez sie Jej to zdarzalo ale po znacznie krotszym placzu a raczej
      marudzeniu... od tamtej pory po karmieniu odkladam Ja do lozeczka, bawi sie,
      pomarudzi albo poplacze i zasypia, ostatmio tylko musze interweniowac bo
      przewcaca sie na brzuch, pozniej sie zaklinuje i placz, troche przy Niej
      siedze, jak sie uspokoi odchodze i za jakis czas zasypia... najwazniejsza jest
      konsekwencja, chociaz mysle ze wystarczy raz wytrzymac a pozniej juz jest
      latwiej a jak ulegniesz to wszystko zaczyna sie od poczatku... wytrwalosci! smile
      • lisabette Re: Pomocy!!! problem z samodzielnym zasypianiem! 22.06.06, 22:46
        A moja (za parę dni 3 m-ce)też nie potrafi usnąć sama, najchętniej zasypia na
        rękach lub jak ktoś (ja lub mąż) położy się obok niej. Widzę jak leży i się
        męczy, a nie potrafi usnąć. Najbardziej przeszkadzają jej własne rączki i
        nóżki, jak jest zdenerwowana to wymachuje nimi i strasznie ją to rozprasza. Jak
        była mniejsza i było chłodniej to zawijaliśmy ją w pieluszkę i to pomagało,
        teraz jest bardzo silna i z łatwością wydostaje się z pieluszki.
        Jak już usnie to nie robi jej żadnej różnicy gdzie śpi, więc śpi w łóżeczku. W
        nocy czasem udaje mi się ją przebrać i nakarmić prawie przez sen i wraca do
        łóżeczka. No ale czuję, że problemy będą wielkie (już są).
        A, i zrobiła się bardzo czujna, byle pies szczekający za oknem ją rozprasza, a
        my od urodzenia nie chodziliśmy przy niej na palcach. Nie wiem co dalej robić ?
        • brunette23 Re: Pomocy!!! problem z samodzielnym zasypianiem! 22.06.06, 22:59
          oj Mamusie... skoro wiecie gdzie leży problem to wystarczy tylko to zmienic...
          Dzieciatko zmeczone zasnie w lozeczku chocby nie wiem co, niezaleznie od tego
          co i jak dlugo Je rozprasza, moja corke rozprasza Jej wlasne przewracanie sie
          na brzuch, krecenie sie po lozeczku, tarmoszenie i wpychanie do buzi pieluchy i
          kocyka a zasypia... Malenstwo potrzebuje bliskosci to prawda, ale w ciagu
          calego dnia mozna dac jej Dziecku tyle ze na pewno nie robi sie Mu krzywdy gdy
          wieczorem konsekwentnie uczy sie Je samodzielnego zasypiania... i nie jest sie
          wcale wtedy zlym rodzicem, kazde Dziecko pewnie sie ze mna zgodzi... smile
          • olensia Re: Pomocy!!! problem z samodzielnym zasypianiem! 22.06.06, 23:15
            ja pewnie zostane skrytykowana... mam 6 tygodniowa coreczke i zaczelam ja uczyc
            spania w lozeczku, wiem ze zaraz uslysze ze potrzebuje bliskosci itp. , ze jest
            na to za mala, ale podczas gdy nie spi nosze ja na raczkach, przytulam mowie do
            niej poswiecam jej caly czas podczas gdy nie spi. Do tego przemyslalam wszystko
            i doszlam do wniosku ze lepiej jest teraz nauczyc takiego brzdaca niz pozniej
            dzieciaczka ktore jest juz starsze i bardziej przyzwyczajone do usypiania na
            rekach. A stosuje metode Tracy i musze przyznac ze po 2 usypianiach ta metoda
            malutka teraz po odlozeniu do lozeczka zasypia samodzielnie...
            • brunette23 dlaczego skrytykowana? brawo! gratulacje! :) 22.06.06, 23:20
              j/w...
              • olensia Re: dlaczego skrytykowana? brawo! gratulacje! :) 22.06.06, 23:21
                bo jest tutaj duzo mam ktore twierdza ze nawet 4,5 miesiaca to zawczesnie na
                samodzielne usypianie...
        • olensia Re: Pomocy!!! problem z samodzielnym zasypianiem! 22.06.06, 23:27
          moja corcia spi tylko na brzuszku bo pleckow nie toleruje jak ja klade na plecki
          to strasznie macha rekami kopie nozkami i ryczy jakby ktos jej krzywde robil sad
          potem musialam ja uspokajac nawet 1,5 godziny. Dlatego uszanowalam to ze lubi ta
          pozycje. Na pleckach klade ja tylko przed snem nocnym bo wtedy jest tak zmeczona
          ze wszystko jej jedno czy spi na plecach czy brzuchu. Moze Ty tez wyprobuj w
          takiej pozycji, bedzie miala ograniczone ruchy raczek i nozek.
          • olensia powyzszy wpis mailbyc do lisbette 22.06.06, 23:44
            powyzszy wpis mailbyc do lisbette
            • lisabette Re: powyzszy wpis mailbyc do lisbette 23.06.06, 09:00
              Sęk w tym , że ona przestała lubić spanie na brzuszku, kiedyś spała prawie
              codziennie. Postanowiliśmy wprowadzić łagodną muzykę do usypiania, zobaczymy.
              • kasiap1981 Re: spanie 23.06.06, 09:07
                A mój syn ma 10 miesięcy i nie zasypia samodzielnie. Śpi u siebie w łóżeczku
                już od dawna, ale zasypia tylko na rekach przy muzyce Fasolek, alebo jak jest
                b. zmeczony to przy butli. Nie zgadzam się z mamami, któe twierdzą, że b.
                zmęczone Maaleństwo zaśnie samo. Z dzićmi jest troche inaczej- stają się b.
                marudne i im dłużej się to przeciąga, tym zasnąć coraz ciężej. Przczytałam U
                śnij wreszcie Tracy Hogg i jakoś na razie nie mam siły stosować się do tych
                wskazówek. Ale chyba będę musiała, bo Brzusio mi rośnie, a Jasiek 10 kilo
                waży...Wytrwałości życzę.
                • pestka14 Re: spanie 23.06.06, 11:55
                  Tracy Hogg nie jest autorką książki "Uśnij wreszcie" (ani opisywanej w niej
                  metody). Tracy proponuje zdecydowanie łagodniejszą metodę polegającą na
                  uspokajaniu dziecka za każdym razem jak płacze i odkładaniu spokojnego do
                  łóżeczka (tyle razy ile trzeba, aż uśnie smile ). Metodę tę opisuje w
                  książce "Język niemowląt".
                  Pozdr.
    • madziajas2 Re: Pomocy!!! problem z samodzielnym zasypianiem! 23.06.06, 09:06
      mam prosbe, czy moglybyscie napisac na czym polega metoda T. Hogg? Moj maly
      bardzo szybko zaczal sam usypiac, wystarczylo polozyc Go do lozeczka i najwyzej
      po 10 minutach usypial. Obecnie, kiedy panuja takie upaly cos mu to nie
      wychodzi, musze klasc Go na lozku i lezec obok zanim nie usnie, pozniej moge
      przenies Go do lozeczka. Do tego wszystkiego nauczyl sie przewracac na brzuch i
      trudno jest mu usnac bo nie moze znalezc sobie odpowiedniej pozycji. Co chce
      sie polozyc na boku to za chwile laduje na brzuszku.
    • maniolka05 a jak sobie radicie z usypianiem w dzień??? 23.06.06, 09:34
    • amagda1 Re: Pomocy!!! problem z samodzielnym zasypianiem! 23.06.06, 12:13
      mój synek od urodzenia był uczony spania w łóżeczku. jakoś nie protestował a
      miał po prostu dobrze. nie przeszkadzało mu nasze wiercenie w łóżku ani nam
      jego maleńkie ciałko. zmieniło się wszystko gdy moje zmęczeni sięgnęło zenitu i
      nie miałam siły wstawać nocą - efekt, spanie z nami. potem problemy zdrowotne i
      bieganie na każdy płacz - zalecenia lekarza: nie płakać. i horror gotowy. w
      wieku 3,5 mis. mały wlazł nam na głowę. trening spania w łóżeczku zaczęłam na
      nowo w wieku 4 mies. na początku wzorowałam się na Tracy i kładłam małego spać,
      po rytuale mycia, karmienia, zasłaniania okna, mówienia dobranoc itd. mały
      buntował się co nie miara. nie zostawiliśmy go samego, tylko nuciliśmy do uszka
      i rytmicznie klepaliśmy po pleckach. efekty pojawiły się po dwóch dniach.
      jednak najbardziej w nauce spania pomogła nam książka "każde dziecko może
      nauczyć się spać", w oparciu o którą uczę małego spać o stałych porach w dzień
      i w nocy. i tu mogę pochwalić się sukcesem. po tygodniu maluszek zasypia bez
      jakiegokolwiek marudzenia. budzi się uśmiechcnięty a od 3 nocy sam (bez mojej
      interwecji) przesypia noce!!!!
      zdecydowanie nie byłoby tych sukcesów bez konsekwencji, omówienia wcześniej
      planów z mężem i lekkich korekt, które łagodnie pomagały małemu uczyć się
      samodzielności.
      pozdrawiam, magda
      • oda100 Re: Pomocy!!! problem z samodzielnym zasypianiem! 23.06.06, 12:29
        Sa dzieci ktore spia plytko, krotko, nieregularnie. Nie jestem przekonana o tym
        czy da sie szybko i bezbolesnie nauczyc takie dziecko spac jak susel. Mam 11
        miesieczngo syna, ktory zawsze niespokojnie spal, a od momentu kiedy jest
        mobily, pomimo ze czesto zasypia bez problemu , w nocy wybudza sie, chodzi po
        lozku, jak wezme go do siebie, staje i skacze po mnie, ponadto wybudza go
        najmniejszy szmer. Jest wesolym aktywnym maluchem, ladnie je i rozwija sie.
        Widocznie umiejetnosc zasypiania/spania jeszcze nie jest mu do konca znana i
        moje checi czy konsekwencja nie sprawdzaja sie idealnie.
        Od jakiegos czasu zeby zasnac na noc nie wystarcza bujanie czy piers; maly musi
        sie po prostu po mnie wychodzic i wyprzytulac po czym uklada sie pupa do gory i
        pada. jest to meczace bo trwa nawet do po godziny, ale inaczej nie zasnie.
        • mycha231 Re: Pomocy!!! problem z samodzielnym zasypianiem! 23.06.06, 13:39
          Ja też mam ten problem!Noszenie 11 mies dziecka sprawia mi już kłopot.Na razie
          zmieniłam zasypianie na noc kładę małą na łóżku i leżę koło niej.Ona łazi po
          mnie po łóżku,wstaje , bawi się w końcu(casem po godz) kładzie sie i zasypia,
          potem ja przenoszę do łóżeczka.W dzień jest gorzej bo usnie tylko na rkachsadCo
          do spania w dzień to zmnieniłam to że mała ma raz dłuższą drzemkę zamiast2
          półgodzinnych.Jeszcze teraz mamy problem bo mała ząbkuje i strasznie rzyca się w
          nocy, czasem nawet zaczyna raczkować śpiąc-lunatyk poprostu
          • ps29 Re: Pomocy!!! problem z samodzielnym zasypianiem! 23.06.06, 14:02
            Moja Iga ma prawie 3 miesiace i zasypia od poczatku sama. Ale moze dlatego, ze
            zaraz po urodzeniu prawie nic nie robila przez 3 tyg tylko spala??? Trudno ja
            bylo dobudzic do jedzenia nawet. Teraz po kapieli je i smacznie sama w pokoju
            zasypia. A jak sie budzi rano do jedzenia to czesto biore ja do siebie do
            lozka, wtedy jest bardziej niespokojna - wiec wlaczam suszarke i tak spimy od 5
            do 8 np. Polecam suszarke!!!
            • lisabette Re: Pomocy!!! problem z samodzielnym zasypianiem! 23.06.06, 19:31
              Suszarka to u nas chodziła 1,5 m-ca wink, a teraz jak są te upały, to nie mam
              ochoty dogrzewać dodatkowo pokoju (nawet nazimniejszy strumień jest ciepły).
              Wczoraj mała nie spała od rana do późnego popołudnia, dziś zapowiadało się to
              samo. Ręce mi już opadły, bo nic jej nie pasowało, więc skapitulowałam,
              wykąpałam w letniej wodzie, położyłam się z nią do łóżka i tam spędziłyśy
              dzień uncertain Spała, a jakże z buzią przy cycu lub na cycu. Każda próba odłożenia
              kończyła się krzywą miną gotową do płaczu. Boję się co będzie jutro...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka