Czas ssanie niemowlaka

27.06.06, 12:47
w jakim czasie mam pewność, że dziecko jest syte, moja 3 tygodniowa córeczka
spędza przy piersi ok pół godziny a z tego jakieś 10 minut miarowo ssie i
przełyka, często mi wypada brodawka z jej ust ponieważ nie idzie mi za bardzo
karmienie i marwie się ze się córcia nie najada a kończy ssanie zasypiając,
prawie zawsze w czasie jedzenia zrobi kupkę więc po jedzeniu muszę ją
przewinąć i wtedy się rozbudza więc dostawiam ja jeszcze ale to juz jest
minuta, dwie i zasypia wiec kłade ją do wózka.
    • klubiale1 Re: Czas ssanie niemowlaka 27.06.06, 13:25
      Małe dziecko samo najlepiej wie, kiedy jest syte. Wtedy przerywa ssanie i nie
      pomaga zachęcanie do dalszego jedzenia.
      Ważne jest by maluszek efektywnie ssał, a nie wisiał pół dni ana cycu (w końcu
      mama też musi kiedyś odpocząć). Efektywne ssanie oznacza,że maluszek ssie,
      przełyka, a nie podsypia. Jak widzisz,że zasypia możesz go delikatnie
      rozbudzać, łaskotać w policzek, pocierać uszko. Na moje maluchy działało
      dotykanie wnętrza dłoni i rączek. CZasmi też zagadywałam lub mlaskałam, aby
      zachęcić do jedzenia.
      Pamiętam,że na początku córcia jadła ok 20 min, potem coraz krócej i obecnie ma
      8 msc i potrafi się najeść w 3-5 min.
      Normalne jest że dziecko w tym wieku sporo śpi i często zasypia zaraz po
      najedzeniu się. Im będzie starsze tym więcej będzie chwil bez snu.
      Możesz spróbować nie dokarmiać małej po przewinięciu, tylko uspokoić gdy się
      rozbudzi i odłożyć do łóżeczka czy wózka. Widać,że nie jest głodna, bo je tylko
      minutę i zasypia. Lepiej nie przyzwyczajać jej do usypiania przy piersi, bo
      potem ciężko to wyeliminować.
      Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie i maleństwa
      Zobaczysz, że z każdym dniem karmienie będzie coraz łatwiejsze i przyjemniejsze
      • bluebeata Re: Czas ssanie niemowlaka 27.06.06, 14:21
        a moja niunia, teraz ma 2 miesiące prawie od samego początku nie jadła dłużej
        niz 5 min, byłyśmy u pediatry na ważeniu i mierzeniu, przybiera prawidłowo, a
        nawet odrobine za duzo jak na mój gust więc jak widać nawet 3-5 minut dziecku
        wystarczy, oczywiscie pod warunkiem że ssie a nie spi przy piersi.
    • lucado Re: Czas ssanie niemowlaka 27.06.06, 14:41
      mój synek ssał na pozątku do 40 min. oczywiście zasypiał, jak nie chciał jeść
      to m brodawka wypadała i lulał. teraz ma 6 m i ciągnie 5 w porywach do 10 min,
      ale to już widzę że się bardziej bawi niż je. czasami mu na to pozwalam, ale
      nie za częstosmile
    • foka555 Re: Czas ssanie niemowlaka 27.06.06, 15:40
      jeśli przybiera na wadze to wszystko w porządku!
      moja córa od początku jadła 8-12 minut, bałam się że nie je w ogóle tego
      tłustrzego mleka, które później leci. Ale przybierała systematycznie na wadze.
      Jesli cię coś niepokoi, wyporzycz wagę (tylko trzeba dokładnie sporawdzić ceny,
      czasami mają 20zł za miesiąc, a czasem 4 zł za dzień!).
      Poza tym, jeśli coś cię bedzie niepokoiło, polecam wizyte w poradni laktacyjnej,
      potwierdzą, że dziecko dobrze chwyta brodawkę, albo pokażą jak powinno to robić
      (mojej znajomej maluszek jadł ponad godzine i sie nie najadaŁ okazało ię że za
      płytko chwytał pierś. Dobrze, ze szybko się tym zajęła, bo laktacja zanikała i
      musiałaby przejśc na butle). poza tym zwykle konsultantka zostawia do siebie
      jakiś kontakt, który później moze się przydac.
      Potwierdzam też, to co ktoś napisał - żebyś już jej nie dokarmiała po
      przewinieciu i niech nie zasypia przy cycu - to cudowne, ale potem będzie
      problem, jak już nie będziesz karmić piersią, a mała będzie chciała w ten sposób
      zasypiać....
      • gocha752 Re: Czas ssanie niemowlaka 27.06.06, 16:04
        Dzięki dziewczyny - jak na razie to jestem zdezorientowana co ja mam z dzidzią
        robić - jak sie budzi na jedzenie to ją przewijam ( przewijając mówie coś do
        niej) nastepnie przystawiam do piersi i córcia ssie - jak widze ze jej sie chce
        odbic miedzy czasie to daje ja do odbicia i powtornie przystawiam do piersi -
        oczywiscie jest wtedy wielki płacz bo nie umie jej jeszcze przystawiac ale za
        któras próbą sie udaje - i po karmieniu zaczyna sie problem - poniewaz jak mi
        miedzy czasie nie zrobi kupki to przy noszeniu do odbijania mi usypia jak nie
        zrobi tego wczesniej przy piersi. Ale jak musze ją przewinąc to wtedy sie
        rozbudza I TU NIE WIEM CO MAM ROBIć!! juz myślę że jestem wyrodną matką która
        nie potrafi zająć się własnym dzieckiem, przeciez nie odłoże jej do lozeczka bo
        bedzie płakać w niebogłosy, wiec żeby ładnie usneła wybieram pewnie najprostszą
        metodę - usypianie przy piersi.

        Mam jeszcze pytanie czy po każdym karminiu wasze pociechy są takie mokre -
        chodzi mi jak ja trzymam to nawet od mojej reki i ciała nabiera takiego gorąca.
Pełna wersja