11.07.06, 16:36
Drogie Mamy,
Co sądzicie o chodzikach? Słyszałam wiele opini zarówno pozytywnych jak i
negatywnych. A jakie jest wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • aga55jaga Re: Chodzik 11.07.06, 16:39
      podejrzewam jak i opinie które słyszałaś

      generalnie pediatrzy jak i ortopedzi, rehabilitanci chodziki odradzają
    • betulinka Re: Chodzik 11.07.06, 16:40
      Nie uzywamy chodzika.
    • siikorka Re: Chodzik 11.07.06, 16:46
      Czytalam gdzies ze za granica zakazano juz ich produkcje,a te nasze krajowe w
      wiekszosci przypadkow nie maja juz atestow.
    • martiks Re: Chodzik 11.07.06, 16:48
      Nie slyszalam pozytywnych opinii
    • bejbusek Re: Chodzik 11.07.06, 16:48
      Negatywne!
      • bejbusek Re: Chodzik 11.07.06, 16:50
        Pozytywne to zapewne te napisane przez stosujacych,ktorzy tlumaczyc sie jakos
        musza.
    • karolcia86 Re: Chodzik 11.07.06, 16:55
      Skoro nie słyszałam o lekarzu, który by powiedział, że chodzik jest dobry lub
      chociaż nie szkodzi to żadne nawet najlepsze opinie mam mnie nie przekonają. I
      na rodziców którzy je używają patrzę tak jak np. na takich którzy oddają dzieci
      na wychowanie np. babci.
    • semida Re: Chodzik 11.07.06, 20:48
      Ja napisze tak:Ja bylam w chodziku,moja siostra byla w chodziku,cale moje
      kuzynostwo bylo w chodziku,mąż byl w chodziku i dzieci WQSZYSTKICH moich
      kolezanek byly w chodziku.I tutaj napisze cos nieprawdopodobnego:WSZYSCY
      JESTESMY ZDROWI,MAMY PROSTE NOGI,ZERO KLOPOTOW Z BIODRAMI,KRĘGOSŁUPEM itp.NO I
      ZADNE Z NAS NIE MA DYSORTOGRAFII,DYSGRAFII itd.I gdzie te 95% na 100
      uzywajacych dzieci,ktore maja jakies klopoty przez chodzik??Po prostu taka moda
      zeby nie uzywac chodzika weszla bo to niby niezdrowe i wszyscy sie stosuja.Nie
      wszyscy,nie mam ani jednego naocznego dowodu na szkodliwosc chodzikow,a
      statystyki to tylko puste liczby.Moja cora ma 7.5 miesiaca i od 3 tygodni
      popyla w chodziku jak dzika.Malo tego,oprocz chodzenia w chodziku i raczkuje,i
      sama juz staje przy meblach.Chodzik nie dyskwalifikuje wiec
      raczkowania.Pozdrawiamsmile
      • phantomka Re: Chodzik 11.07.06, 20:55
        Semida to ty masz strasznie duuuuza rodzine i duuuuzo znajomych, skoro tylko na
        ich podstawie chcesz zmieniac statystyki zlego wplywu chodzikow. Negatywne
        konsekwencje chodzikow sa znane kazdemu lekarzowi czy rehabilitantowi, radze
        porozmawiac z osobami kompetentnymi. A poza tym konsekwencje moga pojawic sie
        po latach - niestety stawy biodrowe lubia odzywac sie po 30 czy 40.
        • helga76 nie jest az taki zły, wszystko zalezy od umiaru!!! 12.07.06, 06:54
          popieram SEMIDE. Ogólnie wg nowych trendów chodziki nie są zalecane. To samo
          mozna powiedzieć o zywieniu niemowląt, teraz tez jest nowy trend zywieniowy.
          Tego nie tamtego nie etc. Sama byłam przciwna chodzikowi, tesciowie chcieli
          kupic jak mala sie urodzila, a ja ze nie i koniec. Teraz mala ma skonczone 9
          miesięcy, i wsadziłąm ja do pozyczonego chodzika, i zasuwa ze hej. Więc nie
          planuję dziecku odmawiać tej przyjemnosci. Wadomo ze nie chodzi o to aby trzymać
          dzieciKA poł dnia albo cały w tym chodziku, ale jak sobie dziennie pochodzi w
          nim godzinkę to krzywda mu sie nie stanie. Jestem rocznikiem z lat 70-tych i
          wiekszość dzieci zasuwała w chodzikach, jak do tej pory nie spotkałam sie z
          opinią ze ktos ma problem ze stawami, chodzeniem, etc. Wiadomo ze trzeba
          zachowac umiar, ale po ty jak zobaczylam core stwierdzam ze wszsytko jest dla
          ludzi nawet tych malutkichsmile)) Jesli masz okazje wsadzic swojego brzdąca do
          chodzika, to spróbuja a zobaczysz reakcje. pozdrawiam,
          • peresia Re: nie jest az taki zły, wszystko zalezy od umia 12.07.06, 07:34
            Owszem, wszystko jest dla ludzi, ale nie wszystko jest dobre dla małych dzieci,
            moim zdaniem chodzik również nie jest wskazany.
            Też jestem rocznikiem z lat 70-tych i nic mi o tym nie wiadomo, aby ktokolwiek
            z moich znajomych "zasuwał" wtedy w chodziku.
            • hannabartek Re: nie jest az taki zły, wszystko zalezy od umia 12.07.06, 07:48
              karolcia86 napisała o chodziku:
              "I na rodziców którzy je używają patrzę tak jak np. na takich którzy oddają
              dzieci na wychowanie np. babci."
              A cóż to za dziwaczne porównanie! Ja chodzików nie używam, bo ich nie uznaję. A
              dziecko pozostaje kilka godzin pod opieką babci, bo niestety żadne z nas nie
              może sobie pozwolić na zrezygnowanie z pracy.
          • semida Re: nie jest az taki zły, wszystko zalezy od umia 12.07.06, 11:09
            Wiesz phantomka,moze nie mam calego mnostwa znajomych,ale wezmy pod uwage 10
            dzieci ktore uzywaly chodzika.Tyle znam na pewno.w/g statystyk 9 z nich powinno
            miec jakies problemy,a zadne z nich nie ma,wiec jak to jest?Oczywiscie ze
            wskazany jest umiar,ja tez ,alej nie trzymam caly dzien w chodziku tylko okolo
            godzine dziennie.Jednak we wszystkim trzeba zachowac umiar.Witaminy D3 nie
            mozna dawac za duzo,bo mozna przedawkowac,truskawek nie za duzo,bo moze nabawic
            sie uczulenia itp.Wiec chodzik tez z umiarem,ale jednak jezsem za.
      • kasiac23 Re: Chodzik 09.08.06, 15:46
        rowniez uwazam tak jak ty u mnie tez w rodzinie wszyscy uzywali chodzikow i tez
        nikt nie skrzy sie na nogi ani biodra za dawnych czasow nienormalne bylo jak
        ktos z chodzika nie korzystal ja tez wkladalam moja core do chodzika ledwo
        minal rok juz chodzi moja siostra tez swojego syn do chodzika wsadzala i w
        wieku 11 miesiecy cghodzil rowniez uwazam ze to taka moda
      • karolinka123 Re: Chodzik 09.08.06, 16:34
        A ja powiem tak ze ja kupilam chodzik na allegro z atestem. Maly ok. 2 h
        przebywa w nim, czasem mniej, zalezy jak ma ochote, bo teraz woli raczkowac. I
        nie jestem z tych wygodnickich mam. Po prostu uwielbiam patrzec, gdy moje
        dziecko sie cieszy, a chodzik lubismile
    • kora01 Re: Chodzik-popieram semidę 12.07.06, 11:30
      Mój synek ma 10 miesięcy i 2 tyg i już od miesiąca pięknie chodzi. Gdy miał
      około 7 miesięcy kupiliśmy mu chodzik i około 2-3 godzin dzienie pozwalałam mu
      na chodzenie w nim. W tym czasie też uczyłam go raczkowania i nauczył się. Gdy
      poznał już technikę raczkowania dobrze zabrałam chodzik. Jak na razie wszystko
      jest ok. Nasza Pani doktor pediatra powiedziała nam, że nie poleca chodzików
      ale gdy jest stosowany z umiarem znaczy się nie czlutki dzień dziecko w nim
      chodzi to nie zaszkodzi. POzdrawiam
    • figrut Re: Chodzik 09.08.06, 17:36
      Tak tu większość krzyczy, że chodziki są wstrętne, a jak chciałam pożyczyć
      chodzik od znajomych, to okazało się, że: jednej chodzik już się rozsypał po
      pożyczaniu dla kolejnych dzieci koleżanek, drugiej - córeczka aktualnie używa,
      trzeciej chodzik już nie wróci, bo za daleko gdzieś zaczął krążyć, czwarta
      pożyczyła swojej szwagierce [ta szwagierka jest pediatrą moich dzieci] dwa
      tygodnie wcześniej zanim ja zadzwoniłam po prośbie. Na szczęście moja Teściowa
      załatwiła od kogoś z pracy. W chodziku chodziła moja młodsza dwójka [córka była
      bezchodzikowa]. Dwóch młodszych używających chodzika zaczęło samodzielnie
      chodzić standardowo - starszy na dziesięć dni przed skończeniem roku, młodszy na
      siedem dni przed skończeniem dziewiątego miesiąca [dla porównania - córka
      bezchodzikowa na siedem dni przed skończeniem roku]. Tak, ja jestem leniwą mamą,
      węc żebym mogła w względnym spokoju obrać ziemniaki, wykręcić pranie itp.,
      wsadzałam dziecko do chodzika - cóż, biję się w piersi, nie jestem matką polką
      cierpiętnicą i wyrządzając moim dzieciom ogromną krzywdę wsadzam [wsadzałam]
      moje dzieci do chodzika, puszczam bajki, czy nalewam wody do wanienki aby mogli
      się do woli w niej paprać - wszystko po to, aby mieć trochę świętego spokoju.
      Ależ leniwa wiedźma ze mnie !!!
    • deni10 Re: Chodzik 09.08.06, 20:52
      To wszystko nie tak....
      dlaczego nie należy urzywać chodzików:
      1. podstawową zasadą prawidłowego rozwoju dziecka jest przechodzenie kolejnych
      etapów tegoż rozwoju czyli: najpierw ma się nauczyś klękać, potem raczkować,
      potem chodzić. Wsadzając bąbla w chodzik uniemożliwiamy mu naturalny, prawidłowy
      rozwuj ruchowy
      2. Stawy biodrowe aby rozwineły się prawidłowo nie mogą przez "parę miesięcy"
      być obciążane. Gdy są gotowe do tego, żeby je obciążyć (stanąć) dziecko sobie
      samo wstanie i pójdzie. dotyczt to również innych stawów kończyn dolnych i
      kręgosłupa, ale szczególnie stawów biodrowych, które do prawidłowego rozwoju
      potrzebują zgięcia odwiedzenia i rotacji- a to zapewnia pozycja czworacza a
      pozycja stojąca niestety nie.
      3. zwyrodnienie stawów biodrowych które może być mn.efektem urzywania chodzika
      dotyczy osób starszych więc roczniki 70 jeszcze się teraz nie łapią smile
      Efektem używania chodzika mogą być: zmiany w obrazie stawów biodrowych,
      kolanowych, skokowych; skoliozy i wady postawy. co do dysleksji i dyzgrafi się
      nie wypowiadam, bo to nie moja działka.
      My rehabilitanci mówiny chodzikom NIE
      • nupik Re: Chodzik 09.08.06, 21:14
        uzywalismy sporadycznie i nie bylo zadnych problemow z rozpoczeniem
        samodzielnego chodzenia, nie mozna zosatwiac dzeicka na pol dnia w tym sprzecie
        tylko dawkowacrozsadnie, jak napisala poprzedniczka
        • aria11 Rób jak chcesz... 12.08.06, 06:06
          ja zaczęłam używać jak mala skonczyła 9 miesiac zycia, tez nie naleze to tzw.
          matek polek, bywaja chwile ze chcialabym zrobic cos innego niz tylko wpatrywac
          sie w dziecko, np. ugotowac obiad, nastawic pranie. Zamiast nosic dzieciaka
          przyklejonego do mnie, wsadzam go do chodzika, jesli dziecku sprawia to frajde
          dlaczego mam tego nie robic, a z tego co zauwazylam, dzieki chodzikowi moje
          dziecko sie bardziej rozruszało. Są dzieci, ktore nie potrafia, nie chca chodzic
          w chodziku, wiec jaka pewnosc czy matki ktore krzyczą NIE chodzikom, nie nalezą
          do tego grona, których dzieci nie lubia tego typu zabawysmile)) A gazety kolorowe
          tez pisza rozne rzeczy, a co lekarz to inna opinia, wiec trzeba słuchac
          wszystkich i wyciągać SWOJE wnioski, i w miare mozliwosci próbować wszyskiego! a
          dziecko samo wybierze to co mu sie podoba. To samo dotyczy zywienia. Chodzik nie
          jest zły, uważam ze jest dobry dla dzieci troche starszych, ktore jeszcze
          calkiem same chodzic nie potrafia, ale opanowały pewne etapy rozwoju, tzn.
          potrafia juz np.same siadac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka