olushia
01.08.06, 08:30
Już sama nie wiem może faktycznie się czepiam, ale bardzo mi zależy na
zdrowiu syna i chce dla niego jak najlepiej.Otóż chodzi o teściową. Dopiero
od ok. tygodnia zaczęłam dawać synowi inne pokarmy niż pierś ( ma pół roku),
bardzo sie tym przejmuje i wybieram dla niego najlepsze jedzonko( bez cukru
itp), a tu przyjeżdża teściowai ładuje mu do buźki kawał murzynka( na moje
nie w ogóle nie reaguje i jeszcze jest zła,że wyciągnęłam mu to z dzióbka,
wkurzyłam sie powiedziałam,że może jeszcze mama mu da kawał kiełbasy.Ona na
każdą uwage reaguje tym,że przecież wychowała 5 dzieci( to nic,że każde ma
alergie, a jedno po urodzeniu przez chyba 2 m-ce leżało w stanie krytycznym w
szpitalu)teściowa całe życie paliła i ledwo udało mi sie wyegzekwować aby nie
paliła przy małym, wychodzi na balkon, ale co z tego skoro zaraz bierze
małego całuje w usteczka i dmucha mu do bużki. Czepiam sie ? co o tym
myślicie i jak wy na takie coś reagujecie