luiza775
18.08.06, 21:24
Witam,
mam duży problem z moim 8 i pół miesięcznym synem. 2 tygodnie temu
postanowiłam przenieść go na noc do łóżeczka i odstawić od nocnego karmienia.
Nie było łatwo, ale już nawet sam zasypia i ... śpi spokojnie do północy. A
potem budzi się regularnie co godzinę z płaczem. Nie pomaga podanie wody ani
nawet cycuś. I tak to trwa do 6-tej ( ok. czwartej lub piątej biorę go do
łóżka bo już nie mam siły podnosić się, żeby o uśpić ). O 6tej budzi się na
dobre i jest gotowy do zabawy, po czym o 7ej znowu chce spać i płacze
rozpaczliwie, bo niestety usypanie nie leży w jego naturze. Błagam poradźcie
co mam zrobić, żeby pospał chociaż do 5tej, ale jednym ciurkiem ! czy jest na
to jakiś sposób ????
pozdrawiam