Dodaj do ulubionych

"dół" - poszłam do pracy

20.09.06, 21:17
Hej,
czy miałyście podobne odczucia. Byłam dziś po raz pierwszy w robocie i
musiałam mojego maluszka zostawić na 7 godzin ( długich godzin) w domu z mamą.
To straszne, ale chwilami miałam ochotę podziękować za pracę i być z nim.
Zdziwaczałam przez ten cały czas siedzenia w domowych pieleszach, to fakt, ale
tak właśnie się czułam. Czy wy też przeżywacie podobne rozterki?
Obserwuj wątek
    • adzia18 Re: "dół" - poszłam do pracy 20.09.06, 21:49
      Dokładnie tak. Nawet przez dobre pół roku miałam wrażenie, że zaraz wstanę od
      biurka, podziękuję i pójdę na wychowawczy. Zostawiłam małą jak miała 5 miesięcy-
      z moją mamą , a dziś córcia ma 13 miesięcy, a ja w pracy rozwinęłam skrzydła i
      nie wyobrażam sobie siedzieć w domu. Jak mam kilka wolnych dni to jestem
      zupełnie niezorganizowana,a tak to po pracy wiem, że muszę szybciutko zrobić
      pranie, odkurzanie, spacer z dzieckiem itp.I na pewno jestem bardziej pewna
      siebie. Będzie dobrze, choć mi naprawdę zajęło to dużo czasu, aby móc myśleć o
      tej sytuacji , tak jak teraz myślę.
    • baaasiiia Re: "dół" - poszłam do pracy 20.09.06, 22:26
      Też, też!
      Ja od dwóch tygodni pracuję, synek ma skończony roczek. Nie mam luksusu w
      postaci mamy, więc synek w żłobko - przedszkolu. Już tydzień przed przeżywałam
      to strasznie i na samą myśl, że muszę gdzieś u obcych ludzi zostawić mojego
      maluszka, zbierało mi sie na płacz. Gdy pierwszy dzień nadszedł, bardzo się
      starałam, żeby nie rozkleić się na dobre. Ale wszystko poszło gładko i sprawnie.
      Maluch ma wspaniałą opiekę, jest bardzo zadbany, dopieszczony i w ogóle, ja mam
      satysfakcjonująca pracę i wreszcie nie musze się liczyć z każdą złotówką.
      Nie martw się - zły nastrój minie a Ty dostrzeżesz dobre strony sytuacji!
      • mata811 Re: "dół" - poszłam do pracy 20.09.06, 22:54
        Pocieszające jest co piszeszsmile Czytam, bo za miesiąc też wracam i już mi
        smutnosad Tym bardziej, ze moja praca nie jest dla mnie satysfakcjonującaą,
        więc bede pewno czuła, ze trace tam czas, zamiast spędzać go z moim synkiem.
        Ale mam nadzieje, ze nie bedzie tak źle, ułoży się jakoś. Pozdrawiam pracujące
        mamusie.
    • tatko1 Re: "dół" - poszłam do pracy 22.09.06, 22:18
      Mam dół od miesiąca, za tydzień do roboty /ciężkiejumysłowej na 7 godz/,
      dziecko w domu z obcą opiekunką którą znalazłam przed 3 dniami, jestem
      przerażona i wyobraźnia podpowiada co ta pani mogłaby złego zrobić mojemu
      dziecku. Jest trochę dziwna, poza tym, że widać, że bardzo się stara i chce
      pracować, ale na mojego małego powiedziala 2x Dawidku! a okazało się, że to
      jakieś dziecko którym się opiekowała przed 19 laty /bo "dziecko" jest teraz w
      woljsku!!!/, poza tym mówi trochę dziwnym cichym głosem i po prostu się zaczęłam
      bać , czy normalna? Jestem domatorką, uwielbiam być w domu, chciałabym być z
      małym w domu, pracować na 1/2 etatu, mam gdzieś karierę, ale mąż się nie zgadza!
      co za facet, dziecko potrzebuje matki w tym wieku najbardziej, a finansowych
      problemów nie mamy. Nie daję rady z tymi dylematami.
      • kajak75 Re: "dół" - poszłam do pracy 23.09.06, 00:56
        tatko1 napisał:
        Jestem domatorką, uwielbiam być w domu, chciałabym być z
        > małym w domu, pracować na 1/2 etatu, mam gdzieś karierę, ale mąż się nie
        zgadza
        > !
        > co za facet, dziecko potrzebuje matki w tym wieku najbardziej, a finansowych
        > problemów nie mamy. Nie daję rady z tymi dylematami.

        Czy jak chcesz pojsc do lazienki, to tez musisz zapytac meza o zdanie? Co to
        znaczy, ze maz sie nie zgadza? To jest Twoje/Wasze zycie, a nie wylacznie jego.
        NIe daj sie rozstawiac po katach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka