Dodaj do ulubionych

Podciaganie główki

21.09.06, 09:05
Dziewuszki, mój 10-tygodniowy synek ciagnięty za raczki gdy lezy na pleckach
nie podnosi główki. Lekarz powiedziała, że jak do końca 12 tygodnia bedzie
taki "sflaczały" to konieczna bedzie rehabilitacja. Czy może któraś z Was
przezyła taka sytuacje ze swoim maleństwem, czy wiecie na czym miałaby
polegać rehabilitacja i jak długo?


Pozdrawiamy - Beata i Wojtuś (14.07.2006 r.)
Obserwuj wątek
    • dapio1 Re: Podciaganie główki 21.09.06, 11:29
      witam. mój mały miał tak samo do 3 m-ca życia. neurolog zalecił kilka ćwiczeń i
      odpowiedni sposób noszenia. po kilku tygodniach minęło jak ręką odjął, a potem
      poszło jak burza. ćwiczenia nie były skomplikowane, zajmowały niewiele czasu,
      były chyba 2 które nam zalecono. niemiłe dla malucha. bo nie miał jak się
      ruszać, ale pomogły na tyle że nie musiałam nawet iść na kontrolę neurologiczną
      która miała się odbyć po miesiącu. powodzenia.
    • netka133 Re: Podciaganie główki 21.09.06, 12:48
      Moja malucha miała tak samo. Każde dziecko ma własne tempo rozwoju i stąd pewne
      maluchy robią to wczesniej, inne ciut później. U nas Nika zaczęła dźwigać
      główkę dopiero w 4 miesiącu. Ćwiczenia u fizykoterapeuty są bardzo pomocne.
      Pokażą Ci tam, jak pobudzić dziecko do ciągnięcia główki. Zobaczysz, że nawet
      się nie obejrzysz jak złapiesz malucha i pociągnie główkę smile U nas ze wszystkim
      tak było, najpierw długo nic, a potem momentalnie od razu. pozdr. Netka
      • beckas27 Re: Podciaganie główki 21.09.06, 12:56
        Dziewuszki, dzięki serdeczne za odzew, troche mi lepiej bo naprawdę mocno sie
        przejełam perspektywą rehabilitacji maluszka.
        A te ćwiczenia to nam lekarz pokaże i będziemy mogli wykonywać je w domu, czy
        trzeba bedzie jeździć do przychodni (szpitala) na nie?????????????
        • verte34 Re: Podciaganie główki 21.09.06, 13:26
          Terapeuta pokaże smile Tylko, o ile mi wiadomo, trzeba mieć skierowanie (w naszym przypadku od neurologa, ale pewnie pediatra też może skierować). Niezależnie od tego dzidziuś może "chodzić" na rehabilitację np. raz w tygodniu. Byliśmy z Jasiem dopiero raz, pan terapeuta pokazał tylko jak podnosić z łóżeczka, jak nosić, w jakiej pozycji pielęgnować. Na razie żadnych ćwiczeń - mają być następnym razem. Aha, i wszyscy twierdzą że nie należy się martwić stanem dziecka, bo niemowlak jest neurologicznie "plastyczny" i do roku ćwiczeniami można wyleczyć praktycznie wszystko smile
    • dapio1 Re: Podciaganie główki 21.09.06, 21:36
      my ćwiczyliśmy w domu. acha, a u neurologa wylądowałam prywatnie, bo państwowe
      terminy były za 4- 5 miesięcy. ćwiczyliśmy sami, w wolnych chwilach. spokojnie,
      nawet jeśli będziesz musiała gdzieś jeżdzić to tylko na chwilę. przecież warto
      się pomęczyć nawet i miesiąc, zobaczysz że za moment będzie dobrze. daj znać co
      u was. pozdrawiam kiss
      • b.brzozowska1 Re: Podciaganie główki 21.09.06, 22:25
        my mamy ten sam problem, mały ma 3,5 miesiąca;
        bylismy u neurologa, babka go zbadała i orzekła, że z nim wszystko w porządku
        że jeszcze ma czas na podnosznie główki w ten sposób i że na pewno wkrótce
        podniesie;
        zatem nie martwimy się, czekamysmile
        a maluszek kombinuje coraz lepiejsmile
    • inia33 Re: Podciaganie główki 21.09.06, 23:39
      też się baaardzo martwiłam, bo Maja nie ciągnęła główki, zaczęła dopiero na początku 5-go (!) miesiąca, więc pewnie gdybym zaczęła z nią ćwiczyć ok. 3 mż to za półtora-dwa mies. zaczęłaby podnosić i nazywałoby się to, że "ćwiczenia przyniosły efekt"wink
      a teraz mała ma prawie 9 mies, siada, raczkuje, staje przy meblach i rwie się do chodzenia za rączkismile)
    • tatko1 Re: Podciaganie główki 21.09.06, 23:46
      Witaj!. Mój maluszek - teraz prawie 5 mies też nie ciągnął główki, a poza tym
      miał jeszcze asymetrię/ asymetrycznie się układał/. Pediatra nie widział
      problemów,podejrzewał obniżone napięcie mięśniowe, na moją prośbę mały otrzymał
      skierowanie do neurologa /badany w wieku 4,5 mies, główki wtedy nie ciągnął,
      neurolog powiedzial, że wszystko ok/ i na rehabilitację. Ćwiczymy cały wrzesień,
      ćwiczenia super pomagają na różne rzeczy, dziecko szybko się rozwija, choć
      pewne rzeczy nadal sprawiają mu trudność. Nasza miejscowa pani rehabilitantka
      powiedziała, że dawno dziecko powinno być rehabilitowane, też poprosila, żeby
      pojechać gdzieś z nim do fizjoterapeuty do Warszawie bo sama sobie nie poradzi-
      byliśmy prywatnie w ośrodku NDT Bobath na ul, Polnej Róży, jest tam
      fantastyczna, z wielkim doświadczeniem pani fizjoterapeuta, byliśmy na razie na
      2 wizytach co kilka dni, powiedziala, że są bardzo duże postępy i prawdopodobnie
      wystarczy przyjechać tylko jeszcze raz za miesiąc i będzie ok. Pokazała
      oczywiście jak podnosić, trzymać, przewijać bo "właściwa pielęgnacja to już
      rehabilitacja" + wiele cennych wskazówek co robić i w jaki sposób bawić się z
      dzieckiem. Jak dotąd to najpożyteczniej wydane pieniądze w życiu na prywatną
      wizytę, jestem bardzo zadowolona. Naprawdę warto było w ogóle zacząć
      rehabilitację, spróbuj. Ćwiczenia ty wykonujesz w domu jeśli takie zalecą. Aha,
      mały na razie nie ma nadal ochoty ciągnąć tej głowy trzymany za ręce, za to w
      foteliku albo na półleżąco głowa b. często uniesiona- bardzo lubi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka