thesaloniki
12.11.06, 22:22
moja córeczka nie jest do mnie podobna a raczej są duże różnice - jest
blondyneczką z niebieskimi oczętami a a ja ciemna szatynką z oczami piwnymi. W
pierwszych dniach jej życia nie mogłam patrzeć na siebie w lustrze bo nie
mogłam pojąć że wyglądam inaczej jak ona. Potem zapomniałam o wszystkim a
teraz zaczęłam myśleć jak dziwnie wyglądamy razem. Co myślicie i czy jest to
dla kogoś problem ?