Dodaj do ulubionych

znowu o krostach

IP: *.* 15.12.01, 09:05
Mój synek ma całą mordkę w drobnych, suchych i czerwonych krostkach. Zaczyna się to czerwoną plamą, potem pojawia się biały czubek (u mnie to byłby taki typowy pryszcz), a potem zostaje sucha czerwona krostka, która dosyć długo nie znika.Od począku nie jadłam nic co pochodzi od krowy, w dodatku juz drugi tydzień jem ryż, kaszę i katrofle (razem lub osobno - jak wypadnie), czasem indyka. Ale w znikaniu i pojawianiu się krostek nie ma zmian.No i zaczęło się to w wieku 3 tygodni - teraz kończymy 6 i stan bez zmian. Pediatra nie bardzo umie powiedzieć co to jest i co z tym zrobić.Czy ktoś przerabiał już coś podobnego?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: znowu o krostach IP: *.* 15.12.01, 13:43
      Moja córka ma 6 tygodni i tez od ok. 3-go tygodnia na buźce zaczeły pojawiać się krosty, takie jak ty opisujesz pytałam pediatrę powiedziała ze może być na coś uczulona tylko na co???????Zauważyłam że gdy kładę ją na pieluchę a ona zaczyna się krecic to występują właśnie te krosty ale nie tylko wtedy.Też mam ten problem.Smaruję ją Alantanem to zaczerwienienie szybko znika ale ta drobna krostka pozostaje.POZDRAWIAM
      • Gość: guest Re: znowu o krostach IP: *.* 15.12.01, 18:02
        jeśli odkryjesz na co to jest uczulenie to daj znać, ja zupełnie nie mam pomysłu. Przyszło mi do głowy, że być może coś z prochów, które ja biorę (witaminy, wapno, magnez etc)bo tylko to biorę regularnie...
      • Gość: guest Re: znowu o krostach IP: *.* 15.12.01, 18:03
        i jak się ich pozbyć....
    • Gość: guest Re: znowu o krostach IP: *.* 15.12.01, 22:04
      Mój synek też miał podobne krostki na buzi, a potem też na ciele (plecki, brzuszek...). Niestety nie udało mi się odkryć, na co był uczulony (dawno już nie mamy tego problemu, bo Jacuś ma już prawie 11 miesięcy). Pomagała na to maść cholesterolowa - na receptę, robi się w aptece. Całkiem dobra jest też maść Lipobase (bez recepty). Musisz być dzielna i dalej zadowalać się indykiem na zmianę z królikiem. Uważaj też na wszelkie konserwanty (są prawie we wszystkim i strasznie uczulają!), więc nie jedz na przykład gotowych wędlin. Może zmień też proszek do prania (ja stosowałam JELP a przy najgorszych atakach uczulenia płatki mydlane). Na pocieszenie powiem Ci, że prawie zawsze tego typu uczulenia mijają albo zdecydowanie łagodnieją, gdy dziecko przekroczy magiczną granicę 3 miesięcy.A na razie trzymaj się i ucałuj maleństwo.Ola (mama Jacka)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka