Dodaj do ulubionych

Płacze przy karmieniu

IP: *.* 15.01.02, 20:50
Moja 3,5 miesięczna córeczka denerwuje się przy karmieniu (nie przy każdym). Odgina glowę do tyłu i wrzeszczy. Pokarm wyplywa bardzo silnie-może dlatego? Zaznaczam, że sprawy z kolkami już dawno się skończyły więc to nie to. Boję się ,żeby to nie zaczynało się odrzucanie piersi (Kuba tak robił ale w wieku 5 m-cy). Może wasze dzieci też tak robią, poradźcie coś drogie mamy. PozdrawiamAgaps. Najczęściej płacze wieczorem około 17-do momentu kąpieli, potem już nie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Sławka Re: Płacze przy karmieniu IP: *.* 15.01.02, 22:47
      Ja miewam ten sam problem z Asiulkiem (3 m-ce), ale niewiele mogę pomóc, bo nie znam przyczyny. Najpierw myślałam, że to od smoczka. Wyeliminowaliśmy smoczek, używamy go tylko na spacerach. Ale problem został. Oto, jak próbujemy sobie radzić:1. karmię małą na leżąco, leżąc obok niej, wtedy nie krzyczy2. usypiam ją i czekam aż sama zachce jeść po wybudzeniu, albo "na śpiąco"3. jeśli jest mąż, to nosi ją, uspokaja i próbujemy jednak przystawiać, aż w końcu zassie bez krzyczenia (nie zawsze się to udaje, wtedy patrz punkt 2.)Takie to te nasze córeczki krnąbrne ;)Pozdrowionka, Sławka z Joasią
    • Gość: AgaKZ Re: Płacze przy karmieniu IP: *.* 18.01.02, 12:55
      Moja córeczka też tak krzyczała i niestety, okazało się, ze to infekcja gardła - bolało ja podczas picia, a ja myślałam,ze to jeszcze kolka, bo tak mi powiedziała połozna.
    • Gość: Beata32 Re: Płacze przy karmieniu IP: *.* 18.01.02, 14:17
      Ja też tak miałam z moim synkiem i to chyba nawet gdzieś od 1 miesiąca. Od samego początku miałam bardzo dużo pokarmu i również szybko mi wypływał - wręcz tryskały fontanny. Teoria jaką sobie wypracowałam na ten temat jest następująca. Uznałam, że synek miał potrzebę ssania i chciał sobie trochę possać a nie jeść i denerwował się, gdy mu coś leciało. Za potwierdzenie tej teorii przemawiał fakt, że jak dawałam mu do buzi mój palec (oczywiście wyszorowany i obcięty maksymalnie paznocieć i palec opuszkiem do podniebienia), to się uspokajał i ssał palec dość intensywnie. Przez jakiś czas również korzystałam ze smoczka (takiego twardego z silikonu nie z gumy), ale nie starałam się go nadużywać i ok 6 miesiąca jak zaczęły Maciusiowi rosnąć ząbki przestał używać.Nie wiem czy to Ci pomoże. Wiem, że smoczek jest bardzo kontrowersyjny i wcześniej nie miałam zamiaru wogóle go używać, ale tak wyszło i mam nadzieję, że nikomu nie wyrządziło to szkody.PozdrawiamBeata
      • Gość: Aga_1972 Re: Płacze przy karmieniu-do Beaty IP: *.* 18.01.02, 21:32
        Wiesz ze smoczkiem to już osobna historia-nie chce go wcale. Najpierw dawałam jej Nuka anatomicznego-odruch wymiotny, potem kupiłam naturalny Aventu-trochę lepiej, weźmie na moment ale zaraz wypluwa. Wszystko pcha do buzi-może to ząbkowanie? Ale nie za wcześnie? Ma 3,5 m-ca. Mój Kuba dostal pierwsze zęby (od razu 2) jak zaczął 6 m-c ale wcześniej nic nie marudził także nawet nie wiedziałam, że ząbkuje. PozdroAga:hello:
        • Gość: Beata32 Re: Płacze przy karmieniu-do Beaty IP: *.* 19.01.02, 21:57
          Mój synek pierwszy raz miał objawy jakie zidentyfikowałam jako ząbkowanie ok. 4 miesiąca, a pierwszy ząbek wyrósł jak miał 6,5 miesiąca, ale był to kilkugodzinny płacz z pocieraniem policzka. Ale objawy mogą być różne.Próbowałaś z palcem???pzrdBeata
    • Gość: Jago Re: Płacze przy karmieniu IP: *.* 21.01.02, 10:34
      Obaj moi synowie robili dokładnie tak samo - odginanie się do tyłu i ryk, chwilka ssania i znowu ryk - ale dopiero przy drugim skapowałam o co chodzi: dziecku chce się bardzo spać i jeść, ale spać bardziej. Jest zmęczone a ze ssaniem tyle roboty :crazy: Fakt, który by to potwierdzał to godzina popołudniowa i to, że nie robi tak kiedy po kąpieli już można iść wreszcie spać. Smoczek pomaga, bo nie trzeba się wysilać a można przysnąć. Mój młodszy ma już to za sobą, bo skończył pół roku i okazuje w sposób nieco "dojrzalszy" swoje zmęczenie. Daj dziecku zdrzemnąć się chwilkę, ukołysz, daj coś do possania a jak się obudzi to od razu będzie jadła i humorek się poprawi...spróbuj, może to to?Mam nadzieję, że pomogłamJagna
    • Gość: thessi Re: Płacze przy karmieniu IP: *.* 21.01.02, 22:59
      JAk wam powiem to mnie pewnie zlinczujecie.Tez tak miałam jak Mateusz zaczął 6 tygodni dostawał szału przy piersi, powod okazał sie całkiem banalny. Moj syn miał ochote na cos do picia innego niz piers. Skończyło się na Herbatce Hiip rumiankowej i skonczyły się problemy ( wystarczyło 30 ml).Moja teoria wyuczona przez pediatrow i polozne ze piers li tylko do 6 miesiaca i nie dopajac spełzła na niczym. Moj syn poprostu miał ochote na normalne picie a nie na rozrzedzone mleko. ;)Sproboj podac herbatke, gwarantuje ze zadziala.A tam na marginesie. Za pare lat bedzie inna teoria na temat karmienia niemowląt i co, bedziemy sobie pluc w twar zze trzymalismy dziecko przy piersi i nie dalismy mu nic innego do picia choc dawalo nam to do zrozumienia.W japoni juz 1 miesiecznyum bobasom podaje sie ryz, w krajach egzotycznych dopaja sie mlekiem kokosowym i podaje sie owoce... na tak co kraj to obyczaj.Ale sie rozpisałam.Pozdrawiam,Thessi mama Mateusza
      • Gość: Aga_1972 Re: Płacze przy karmieniu do Thessi IP: *.* 23.01.02, 14:43
        Wcale nie mam zamiaru Cię zlinczować bo też podaję Madzi herbatkę Hippa (ułatwiająca trawienie bo ma problem z kupami). Płacz narazie się skończył bo faktycznie buczała wtedy kiedy była bardzo śpiąca. Poza tym daję jej od trzech dni jabłko Gerbera od 4 m-ca i bardzo jej smakuje-może to pomoże na kupy. Tak więc pierś jak najbardziej ale nie można się tego sztywno trzymac-co dziecko to inaczej. Kubę (obecnie 6 letniego) też karmiłam a od 4 m-ca jadł już zupy i wyrósł z niego kawał chłopa.Buziaki Aga :hello:
        • Gość: thessi Re: Płacze przy karmieniu do Thessi IP: *.* 25.01.02, 12:05
          CHwała Panusmile))))Thessi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka