Dodaj do ulubionych

śpi tylko na spacerze

21.11.06, 19:33
Na razie bardzo mi to odpowiada, bo chodzę sobie, mam względny spokój (poza
paroma wybudzeniami), ja mam ruch i "odczubienie", a Kubełek odpoczynek.
Problem w tym, że sen w ciągu dnia w domu zupełnie nie wchodzi w grę. KIlka
razy próbowałam, trwało to dosłownie godzinami, a i tak usypiał na
kilkanaście kinut. W efekcie oboje byliśmy padnięci, a dzień do reszty
rozbity. Teraz już nie próbuję, bo po kilku godzinach spędzonych na
zabawianiu go, opiece (całymi dniami jestem z nim sama), brakuje mi już sił,
by jeszcze walczyć w domu o sen. Boję się tylko, co będzie, jak przyjdą ostre
mrozy i takie wychodzenie będzie mniej możliwe? No i reakcje ludzi. Słyszałam
już: "w taką pogodę dziecko na dwór wyciąga". Czy któraś z was jest mamą
takiego amatora spania na dworze?
Obserwuj wątek
    • tatjana Re: śpi tylko na spacerze 21.11.06, 20:15
      Tak, mój pierworodny taki właśnie był. Wychodziłam z nim codziennie. Ale mnie
      akurat ludzkie gadanie nie rusza, a mróz nie jest groźny dla dziecka, wręcz
      przeciwnie.
      Miłych spacerówsmile
    • martinidryx2 Re: śpi tylko na spacerze 21.11.06, 20:26
      Taaak, też mam takiego amatora (2 m-ce)-nie wiem jakim cudem, ale jak narazie,
      na spacerze momentalnie zapada w drzemkę. Kiedyś sen przeciągał się jeszcze i
      spał trochę w domu po przyjściu, ostatnio w chwili gdy otwieram drzwi klatki
      schodowej mały zaczyna się przebudzać...Ale generalnie problemów ze snem jak
      dotąd aż takich nie mamy (no chyba że kolka wtrąci swoje trzy grosze...wtedy
      możemy się pożegnać z jakimkolwiek odpoczynkiem),obawiam się jednak, że to
      tylko kwestia czasu wink
    • kathee Re: śpi tylko na spacerze 21.11.06, 21:49
      Miałam to samo prawie rok temu, owszem w domu potrafił usnąć, ale na krótko,
      czasem nie zdążyłam zrobić sobie czegoś do jedzenia.
      Za to na dworze spał rewelacyjnie, dlatego wychodziłam na przynajmniej dwie godziny.
      Gadaniem sie nie przejmuj ja łaziłam z dzieciakiem zeszłej mroźnej zimysmile a
      urodził się na początku grudnia - dzieciak chorował tylko raz. Zaraził się ode
      mnie, bo tak bardzo chciałam spokoju że wyszłam na mróz za lekko ubrana, ale
      uparta byłam. Czułam że nogi mam lodowate, ale czego sie nie robi dla 2 godzin
      ciszysmile))
      • paulina1979 Re: śpi tylko na spacerze 22.11.06, 07:28
        ja też już chodziłam w deszcz i gdy temteratury jakiś czas temu zbliżały się do
        zera. Myślę, że taki spacerek to tylko kwestia odpowiedniego przygotowania
        malucha i siebie. na gadanie jestem nieco przeczulona, bo chyba przyciągam
        uwagę starszych pań, które wszystko wiedzą najlepiej (przeszłam przez to, gdy w
        lipcu i sierpniu było, dla odmiany, upalnie). Dzięki za wsparcie. Moje dziecko
        (ja też) jeszcze nie chorowało. I mam wrażenie, że czuje się świetnie.
        • martinidryx2 Re: śpi tylko na spacerze 22.11.06, 11:01
          ja tez już słyszałam, że "hartuję" dziecko wink
    • mrocznamaga Re: śpi tylko na spacerze 23.11.06, 10:04
      JA mam to samo, mój synek ma juz prawie 14 miesięcy i śpi tylko na dworzu a w
      domu to tylko po wielkich zabiegach i cudach, które są totalnie meczące. Ja juz
      w ubiegłą zimę non stop prawie spacerowałam (no może poza dniami kiedy temp.
      spadała do minus 15 bo to juz by chyba wskazane nie było) sama ciepło otulona
      nie mówiąc już o dziecku i śmiem twierdzić, że tylko na dobre nam obojgu to
      wyszło bo jak narazie to mały jeszcze nie chorował (poza 3-dniówką miesiąc
      temu) i ja też do tej pory zdrowa jestem! A więc ciepłe buty na nogi i w drogę!!
      Pozdrawiam wszystkie spacerowiczki i niespacerowiczki też!
      • paulina1979 Re: śpi tylko na spacerze 23.11.06, 13:46
        w takim razie jeszce pytanko o ograniczenia... jak czesto i w jakich sytuacjach
        zdarzało się, ze musiałyscie zostac w domu? No i co wtedy?
        czy mróz ponizej minus 10 jest bezwzglednym ograniczeniem?
        • kathee Re: śpi tylko na spacerze 23.11.06, 14:31
          niewychodziłam jak lało, wiało i drzewami rzucałosmile)
          I w zeszłym roku był taki moment w zimie gdy było potwornie zimno-dużo poniżej -
          10, wtedy sobie darowałam.
    • intuicja77 Re: śpi tylko na spacerze 23.11.06, 14:32
      Piotrus od małego dosłownie"odlatywał" jak tylko włożyłam go do wózka. Spał / i
      spi nadal/ na spacerze rewelacyjnie.
      Dotąd pogoda nam sprzyjała , ale boje się :
      -silnych mrozów , takich po -20 stopni , nie będę wtedy przeciez po 3 godziny
      na polu
      -choroby/przeziebienia małego i zwiazanego z tym zakazu spacerów / nie mówie o
      małym katarku , bo z takim juz chodziliśmy
      -swojego przeziębienia

      zaczełam malucha uczyc samodzielnego zasypiania w dzień / ma 5,5 m-ca/ metoda
      kontrowersyjnej tracy hogg.
      Pierwsze dni to był sajgon! Godziny wycia , spazmy , szloch....
      teraz / po jakis 2 tyg / osiągnełam to ,że mały środkowa drzemkę ma w domu ,
      zasypia sam , bez szlochania i płaczów.Rano i pod wieczór jeszcze wychodzimy ,
      ale planuje przezwyczaić go tez do rannego spania w domu , bo juz niedługo
      będzie pewnie siedział i nie będzie spał w wózku.

      Postaraj się o jakis rytał. U nas wyglada to tak:
      -ok 11.30 wracamy z porannego spaceru
      -12 obiad, jabłko
      -14 soczek , wyciszenie , mrucze małemu do ucha jakąs kołysankę i odkładam do
      łóżeczka , nie zaciemniam okien.

      Powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka