Dodaj do ulubionych

gazy u niemowlęcia

IP: *.* 20.11.02, 09:27
od pewnego czasu julcia (4.5m) robi kupke co 4 dni. pediatra mowi, ze to ok. dobrze, ale przez caly dzien i noc puszcza takie baki, ze hej! w nocy budzi sie przez to i nie moze spac. samo minie? poradzcie! Ulcia i Julcia
Obserwuj wątek
    • Gość: IlonaD Re: gazy u niemowlęcia IP: *.* 20.11.02, 21:22
      Cześć Ula,chyba wszystkie mamy mają taki problem,jak Ty.Mój synek był karmiony cycem i mieszanką,odkąd skończył 4 tyg.Do 4.bodajże miesiąca,mieliśmy ten problem,że mały rzadko robił kupkę,problem zniknął,jak zaczęliśmy mu podawać sok z jabłuszek(oczywiście bez cukru)Gerbera(z rana)40-50 ml.a po południu jabłuszko ze słoiczka ok.1/3 słoiczka.Póżniej racje zostały zwiększone.Takiego surowegojabłka trochę bałam się mu dawać.Tak naprawdę kupki się uregulowały i zrobiły się miękkie dopiero,jak zaczęłam wprowadzać pokarmy ze słoiczków.Nie spieszyłam się z tym zbytnio,"pierwszą zupkę krem"z BoboVity,synek dostał jak kończył pół roku.Teraz ma prawie 13 m-cy i wali dziennie dziennie 3 kupy,żeaż miło.Na drugie śniadanie dostaje soczek jabłkowo-marchewkowo-winogronowy z dynią(100 ml.).Moje rady:ostrożnie z marchewką(tylko z jabłuszkiem), mleka modyfikowanego dosypuj do wody tyle,ile jest w przepisie!!!! podawaj do picia niesłodzoną cherbatkę z kopru włoskiego,albo gotową mieszankę ziółek BOBOFEN.Powodzenia,odezwij się,jak Wam poszło.Pozdrawiam Ilona.
      • Gość: urszk Re: gazy u niemowlęcia IP: *.* 20.11.02, 21:32
        Ilonko! Dzięki za rady! Niestety, jabłuszka Julci nie wolno, bo jest alergikiem i jeszcze nie wiadomo na co. Skutkuje u niej woda koperkowa, ale i tak, jak w nocy jej podam to póki się rozgazuję to godzinkę się męczy, czasami nawet po kilka razy na noc. Dobre byłyby herbatki, ale ona prócz cycy niczego nie popije - z butelki zwyczajnie nie umie, a ze strzykawki to wypije 3x2,5ml, ale co to było! Przynajmniej pocieszyłaś, że to nie będzie długo trwać.Pozdrawiam. Ulka
    • Gość: maugolek Re: gazy u niemowlęcia IP: *.* 22.11.02, 11:49
      mielismy podobny problem z niną. gdy mala miala 2-4 miesiace, robila kupe co 3, a czasem nawet co 5 dni. frustrowalo mnie to okropnie, bo juz czwartego czy piatego dnia zaczynala byc niespokojna i widac bylo, ze nie czuje sie najlepiej. dostawala wtedy czopki glicerolowe (tak to chyba sie nazywalo). sa takie malutkie niemowlece w aptekach. wiem, ze troche to barbarzynskie, ale po takim czopku zalatwiala siew pol godziny. i bylo jej wyraznie lepiej. pediatra mowila mi, ze gdy karmie tylko piersia (a tak bylo), niewiele z tego sie wydala, wiec stad te dlugie przerwy. w sprawie czopkow zwracala mi tylko uwage, zeby nie podawac jej tego czesto, poniewaz mala moze sie uzaleznic od czopkow.a baki tez byly. czasem takie, ze budzilismy sie w nocy z mezem nasluchujac "co to?". podobno wynikaoo to z tego, ze przekarmialam mala (w co nie chce mi sie wierzyc, bo czy mozna przekarmic podajac tylko piers?). Zawsze bardzo uwazalam na swoja diete, a co Ty jesz? pamietaj, ze pelnoziarnisty chleb potwornie rozdyma.Te klopoty zniknely jakos same w czwartm miesiacu. Byc moze pomogl basen (regularnie 2 razy w tygodniu) - nina szalala w wodzie. a moze kiszeczki przyzwyczaily sie do regularnej pracy?pozdr.maugolek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka