monika7807
07.02.07, 18:51
skończył mi się urlop macierzyński i zaległy wypoczynkowy i wczoraj musiałam
wrócić do pracy. moja córcia dziś kończy 5 miesięcy i zostaje na 7 godzin
dziennie z moją mamą. wiem, że nie dzieje się jej żadan krzywda moja mam o
nią dba, jest najedzona, ma sucho, bawi się z nią itp. ja jestem niesamowicie
przegnębiona i co tu dużo mówić trochę zazdrosna, że ważniejszą osobą w życiu
mojej Ali będzie babcia a nie ja. wcześniej wydawało mi się, że kiedy wrócę
do pracy gdy ona będzie malutka to mniej przeżyje rozstanie ze mną. teraz
myslę, że będzie czułamniejszą więź ze mną. po powrocie z pracy cały czas
staram sie poświęcić jej, ale boję się, że to za mało. nie chcę być
sfrustrowaną mamą i lubię swoją pracę, ale czuję, że ucieka mi wiele ważnych
chwil z życia mojego dziecka. mogłabym przecież iść na urlop wychowawczy, ale
m.in ze względów finansowych znów pracuję. proszę napiszcie, czy wy też
przeżywałyście podobne rozterki i miałyście podobne uczucia. może to
egoistyczne z mojej strony, ale chciałabym być dla córki najważniejszą osobą.
nie wiem czy to mi się uda poświecając jej wieczory i wekendy. do tego
wszyskiego denerwuje mnie kiedy spędzam czas z małą i przychodzi do nas moja
mama i zaczyna się z nią bawić. nie chce jaj urazić, ale mam ochotę jej
powiedzieć, żeby zostawiła nas same. czuje się wtedy zbyteczna i
niepotrzebna. jak znaleźć rozwiązanie takiej sytuacji???