15.03.07, 11:54
dane:
- 7 miesiecy
-zdrowa, rewelacyjnie sie rozwija i przybiera
-karmiona dotad piersia i wprowadzamy nowe pokarmy-jest ok-odrzuca tylko sztuczne (chce
odstawic)
no i cecha niezmienna od urodzenia-wyje o wszystko: bo nudno, bo za wolno podaje piers, bo chce
na rece, bo samocod ma jechac, a nie zatrzymywac sie, bo ubieram i nie daj Boze klade do łóżeczka
najdluzej wyla z 1,5h, a moglaby dluzej, ale ja wymieklam
co robic???? nie moge jej niczego nauczyc, bo ona krzyczy-nawet bez lez, robi sobie chwile
odpoczynku-kilkadziesiat sekund i dalej jazda!
nie wspome juz o tym, ze nauka zasyiania samodzielnie kompletnie nie moze sie udac przez te
awantury
dzisiaj wrzeszczala o 3 w nocy, bo chcialam podac picie zamiast piersi, jak tylko poczuła gume
łeb mi pka jest na skraju
ps Mika-p niech sie nie wypowiada
Obserwuj wątek
    • dragon_fruit Re: wyjec 15.03.07, 11:55
      łeb mi pęka jestem na skraju
      sorry
      • pyzula3 Re: wyjec 15.03.07, 12:18
        moj tez sie tak ciagle drze. Dzis mu cos odbilo i jest grzeczny, az sie zaczynam
        zastanawiac czy aby nie chory smile. Glowa do gory, u Ciebie tez nastapi ten dzien.
        • dragon_fruit Re: wyjec 15.03.07, 12:24
          a ile ma?smile
          • pyzula3 Re: wyjec 15.03.07, 14:32
            5,5 miesiaca
    • luschka Re: wyjec 15.03.07, 12:29
      jesteś absolutnie pewna, że dziecko jest zdrowe? mam podejrzenia, ze jednak
      gdzieś tkwi przyczyna płaczu, też mam marudę 6 miesięcznego synka. Przez
      pierwszy miesiąc życia był w miarę spokojny, ale to co się zaczęło pod koniec 1
      msca to ludzkie pojęcie przechodzi, na początku były megakolki i one jakby
      tłumaczyły jego nerwowość, płacz i wycie, był potwornie drażliwy, nie mogłam
      ani go ubrać, ani przewinąć, spał w nosidełku samochodowym bo jak kładłam do
      łóżeczka to ryk, nie nadążałam przygotować mleka w butli bo tak mi się ręce
      trzęsły, bo mały wpadał w histerię jak się obudził a ja nie czekałam gotowa z
      mlekiem, każde wzięcie na ręce "nie takie" jakby dzidziuś sobie życzył płacz i
      lament, ale taki, że robił się siny i fioletowy.
      Jestem w trakcie badań, podejrzewam alergię na białko mleka, nietolerancję
      laktozy i refluks żołądkowy. Robiłam tez badania moczu pod kątem ZUM, bo
      dzieciaki z ZUM są bardzo niespokojne. Mój też rewelacyjnie przybiera na wadze
      i wygląda super, ale nie podoba mi się ta jego nerwowość i histeria w jaką
      wpada, jak się rozpłacze to nie mogę go uspokoić czasem i przez 1.5 godziny, a
      jak nie zdążę na czas przygotować żarełka to się tak rozryczy że nie może jeść.
      • dragon_fruit Re: wyjec 15.03.07, 12:46
        w 3 tygodniu zycia przebadali ja gruntownie w szpitalu łącznie z posiewami i usg mozgowia i jamy
        brzusznej-wszystko ok
        zawsze tak sie zachowuje
        aha-nie placze na szczepieniach np
        • luschka Re: wyjec 15.03.07, 17:29
          3 tygodnie to za mało żeby coś zdiagnozować, oczywiście nie chcę ci nic
          sugerować, jednak czasem mam wrażenie, że lekarze nawet specjaliści tak na
          odwal się twierdzą, że dzieci wyrosną, albo że to minie (ja nie jestem
          zwolenniczką tej teorii). Mam też 3 letnią córeczkę która miała tylko
          podejrzeenie o skazę białkową, ale też przeszłam drogę krzyżową zanim trafiłam
          na dobrego lekarza, który porządnie dziecko przebadał, ostatnio jak czytam na
          forum alergie dzieci dręczą kandydozy wszelkiej maści i lekarze też to olewają.
          Mnie najbardziej ubawiła pewna pani gastrolog do której poszłam z wówczas 8
          miesięczną córeczką. Stwierdziła, że dziecko ma niedowagę bo ma anoreksję.
          • zebra12 Luschka! 19.03.07, 09:46
            Moja córka w wieku 7 miesięcy miała anoreksję.... W szpitlu wciskali w nią
            jedzienie na siłę jak była chora i potem nie jadła praktycznie nic! To był
            horror! Zjadała mi po 20 ml! Karmiłam ją tylko jak spała. Jeśli się przebudziła
            zaraz to zwymiotowała wszystko co zjadła. Jak widziała, że idę z butelką czy
            zupką to wpadała w histerię. Karmiłam ją na leżąco, żeby nie mogła wypluć.
            Zupki dawałam z butelki, żeby się wlewało do buzi. Ostatecznie na rok ważyła
            tylko 8 kg...Niechęć do jedzenia minęła po ukończeniu roczku.
            A więc to możliwe
            • jufalka Re: zebra 19.03.07, 23:18
              tzn czy od tego wciskania dostała anoreksji? - bo mi się wydaje, że stąd ta
              niechęć do jedzenia po szpitalu
              • zebra12 Tak myślę, że to od szpitala 20.03.07, 10:31
                Powoli ja z tego wyprowadziłam, ale było ciężko.
            • luschka Re: zebra 20.03.07, 07:39
              moja córcia w wieku 3 miesięcy potrafiła nie jeść przez 16 godzin, włosy z
              głowy rwałam, bo nie wiedziałam co się dzieje. Co ciekawe, gdy chodziła do
              żłobka to chętnie jadła w towarzystwie innych dzieci, więc to nie jest
              anoreksja. A jako 3 latek waży 11 kg i je tyle ile chce (czyli niewiele), a
              twoje dziecko mogło rzeczywiście nabrać niechęci do jedzenia po szpitalu,
              przecież im bardziej dziecku wciskasz jedzenie tym ono bardziej się do niego
              zniechęca.
              • zu2ka Re: 20.03.07, 09:23
                Mój Wyjec niedługo kończy 10 msc - i muszę przyznać, że jest znacznie lepiej,
                oczywiśce nie uspokoił się bardzo, nadal jest dzieckiem absorbującym, ale już
                mniej wrzeszczy, potrafi się sam pobawić - czasem nawet 10 min smile. Raczkuje i
                wspina się na wszystkie meble, czasmi ma dni marudzenia - i nic mu nie
                odpowiada tylko jęczy (nazywamy do Jojczyk ), ale naprawdę jest o niebo lepiej,
                bo jak sobie przypomnię, jak bywało wcześniej, to mi się kolejnego dziecka
                odechciewa smile. Ale najważniejsze, aby był zdrowy - a wszystko inne przeżyjemy.
                Jak mam okresy "opadania wszystkiego nie tylko rąk" to przypomina mi się moja
                koleżanka, której jedno dziecka ma autyzm, a drugie ADHAD. Kochanie z
                marudzenia i jojczenia dzieci wcześniej czy później wyrosną. A my damy rade!!!
                Dużo zdrówka życzę Waszym wyjcom!!!
                • zu2ka Re: oczywiście ADHD 20.03.07, 09:24

    • nefretete323 Re: wyjec 15.03.07, 12:32
      Moja wyjka ma 6 miesięcy i trzy tygodnie i tak samo wyje i wyje od urodzenia.
      Przy ubieraniu, na spacerze, sama nie zostanie na chwilę - musi mnie widzieć.
      Nie mogę iść z nią do sklepu, kościoła ( na chrzcinak pokazała klasę i
      przespała całą mszę) ale ostatnio musiałam wychodzić po 5 min. Wsadzę smoka do
      buz, chwila ciszy po czym wujmuje smoka - zawyje - wkłada smoka do buzi i tak w
      koło. Sukcesem moim jest,że jedynie jak idzie spać wieczorem to odkładam ją
      łóżeczka gaszę światło i wychodzę, wchodzę za parę minut głaszczę i wychodzę i
      tak po 10 min. zasypia. Ale cała reszta - dziecko jest tak absorbujące, że nie
      mogę nic zrobić, posprzątać, gotować, wykąpać się itp.
    • pstrokatka1 Re: wyjec 15.03.07, 13:08
      Bardzo Ci współczuje, bo wiem co znaczy ciągle płaczące dziecko. Moja Milenka ma
      teraz 6 m-cy i troche jej przeszło ale nauczyla sie piszczec i potwornie
      piszczy. Zastanawiam sie czy ona w ten sposób nie okazuje radoscismile Pozdrawiam
      trzymaj sie
      • dragon_fruit Re: wyjec 15.03.07, 15:14
        cholera może to przez to imię?smile)))
        moja też Milena
    • tuberosa77 Re: wyjec 15.03.07, 13:46
      Boże a ja myślałam że tylko ja tak mam. Casami płacze z bezsilności bo od tych
      wrzasków głowa mi puchnie i nerwy wysiadają. Ma 8 m-cy i straszna z niej
      maruda, chciałaby tylko na rękach i żeby cały czas były jakieś atrakcje.
      Czasami nawet do toalety ją zabieram bo się boję ze sąsiedzi pomyślą że ja
      maltretuje. Najpierw były kolki przez 2 m-ce potem trochę spokoju a teraz
      wszystko zwalamy na zęby. W nocy budzi się ze 6 razy, na spacerze
      marudzi.Jestem wykończona.Na szczęście są lepsze dni. Aha moja też ma skazę
      białkową ale ja nie jem nabiału (karmię piersią). mam nadzieje że to minie.
      • emilka_9 Re: wyjec 15.03.07, 14:02
        Ciesze sie, ze piszecie, myslałam, ze tylko ja to mam....
        • dragon_fruit Re: wyjec 15.03.07, 15:13
          zapisałam ją jeszcze na poniedziałek do pediatry tak dla ostatecznego poczucia, że niczego nie
          zaniedbałam, ale cudów nie oczekuję
          no zobaczymy...
          jesli ktos ma jeszcze jakies doswiadczenia, to wpisujcie się!
          razem łatwiej
          • justasa Re: wyjec 15.03.07, 15:29
            p.isalam juz setki razy na tym forum ze chyba zwariuje przez mlodego i tak sie
            chyba wkrotce stanie.Przed godzina wrocilam biegiem ze spaceru bo tak znowu wyl
            ze sie ludzie ogladali(nienawidze ich!!!!co ich to do diabla obchodzi!-ah tak
            matka dziecko maltretuje!)za kazdym razem obiecuje sobie ze wychodze z nim
            ostatni raz,a tak w skrocie wyje w lezaczku, na macie na rekach,w hustawce(5
            min. wytrzyma),na spacerze itd...dodam tylko zdrowy jak ryba.Trzymajcie sie
            • dragon_fruit Re: wyjec 15.03.07, 15:33
              współczucia!!!
              moja na spacerach nie wyje-chociaz tyle
            • tuberosa77 Re: wyjec 15.03.07, 16:42
              Doskonale Cię rozumiem. Parę dni temu na spacerze mała tak płakała ze ludzie
              się na mnie zaczeli dziwnie patrzeć w stylu co ja jestem za matka że włsnego
              dziecka nie umie uspokoić.Aż mnie krew zalewała.A ja zrobiłam już wszystko
              utuliłam, zabawiałam, nosiłam na rękach aż mi kręgosłup umarł.W końcu dałam za
              wygraną i wrcałam do domu z wrzeszczącym dzieckiem a jakaś baba z synem co
              chwile się na mnie oglądała i robiła na mój temat komentarze.
              Miałam jej ochotę powiedzieć zeby sama ją spróbowała uspokoić.
              Aż mi się lzej zrobiło ze nie tylko mnie to spotyka.
              • goshak1 Re: wyjec 15.03.07, 17:53
                Jakbym siebie z córeczką zobaczyla na wczorajszym spacerze... Pozdrawiam
    • sylwiap76 Re: wyjec 15.03.07, 16:27
      U mnie podobnie mała ma 8 m-cy cały czas na rękach a i to jej czasem
      przeszkadza nie pobawi się ani chwili sama bo jak tylko zejdę z pola widzenia
      drze się w niebogłosy w wózku jak tylko się obudzi nie wysiedzi więc trzeba do
      domu sama nie uśnie i tak w kólko robiłam badania wszystko w porządku .Dodam że
      jest na piersi więc nocki mam z głowy co 2 godziny pobudki na cmoknięcie są dni
      że już opadam z sił jednak mam nadzieję że w końcu coś się zmieni pociesza mnie
      to że nie jestem sama pozdrawiam wszystkie mamusie marudnych dzieciaczków.
    • jufalka Re: wyjec 15.03.07, 20:10
      moja podobnie tzn jak ją NOSZĘ to jest niemal zawsze zadowolona, chyba, że
      głodna, śpiąca lub chora, natomiast, "ryki" są bardzo często jak chcę ją położyć
      samą w wózku, łóżeczku itd więc w efekcie duużo noszę...
      • jufalka Re: wyjec 15.03.07, 20:19
        aha też nie mogę wyjść bez niej nawet do wc bo rozpacz czarna od razu, też nie
        mogę prawie nic zrobić, robię gdy śpi... no i chyba raczej nie jest chora skoro
        na rękach jest zadowolona, a drze się tylko jak leży sama Chociaż muszę
        przyznać, że sama też się pobawi trochę na macie, czy w łóżeczku, ale muszę być
        przy niej i jeszcze przewaznie zabawiać
        • biki4 Re: wyjec 18.03.07, 22:21
          no to witam w klubie
          pisze jedną ręką bo drugą bujam mojego wyjca w foteliku samochodowym
          śpi normalnie tylko w samochodzie podczas jazdy
          ze wszystkiego jest niezadowolony a ma dopiero 2 miesiące o mamo co jeszcze
          mnie czeka
          • dyzurna Re: wyjec 18.03.07, 23:16
            hmmm to chyba nie przez imie bo moja tez Milena i az tak nie wyje smile
            choc zdarza jej sie byc purpurową ze zlosci...

            ps.co masz do miki-p? smile
            • oda100 Re: wyjec 18.03.07, 23:31
              poczekaj jeszcze z rok, takie dzieciaki uspokajaja sie kiedy wiecej moga
              zrobic, pobiegac, powiedziec itp.
              Swoja droga temperament sie dziedziczy, nie pytaliscie rodzicow jakimi byliscie
              dziecmi, u mnie duzo sie wyjasnilosmile
              • dragon_fruit Re: wyjec 19.03.07, 07:11
                ja byłam grzeczna kurrrrrrrdesmile
            • dragon_fruit Re: wyjec 19.03.07, 07:12
              jest autorytetem w kaźdej dziedzinie (w swoim mniemaniu)-to nie budzi sympatii delikatnie mowiąc
              • agacia166 Re: wyjec 19.03.07, 10:28
                Mam to samo!! piski ,krzyki, lamenty,ale bez łez. Lzy w ostatecznosci. cały
                czas chce na ręce,jak nie to krzyczy.śamej nie mozna jej zostawic bo pisk! ma
                7,5 m-ca. Spi z nami. chciałam ją uczyc łóżeczka, ale jak to zrobić skoro tak
                głośno krzyczy! A najgorsze jest stwierdzenie mojej mamy, że tak sobie
                wychowałam to tak teraz mamcrying Na nic nie mam siły płakać mi się chce! Ciągle
                tylko dom,dziecko i chwile ulgi jak wyjde na uczelnie. booooze juz sie obudziła
    • anuszkak26 Re: wyjec 19.03.07, 06:27
      No to ja też nie jestem osamotniona w tym problemie smile Mam bliźniaki 2 mies i
      synek jest wyjcem do potęgi,córcia od czasu do czasu.Też sie zastanawiam czy im
      coś nie dolega.Pediatra mówi że to kolki i problemy z niedorozwiniętym układem
      trawiennym (wcześniaki-urodzone w 36tyg)
      Czekam na koniec 3 mieś jak na zbawienie,że niby skończą sie te płacze,w co
      wątpie.
      A na spacerach stres jak nie wiem,że któreś sie rozpłacze...
    • zebra12 Dragonku owocowy...:) 19.03.07, 09:40
      Ale śliczna ta Twoja niunia! Och, och! Kochana! Aż się wierzyć nie chce, że tak
      wyje....
      • dragon_fruit Re: Dragonku owocowy...:) 19.03.07, 20:08
        smile dziękuję
    • gosikc dragonfruit i inne mamy!!! 19.03.07, 14:12
      Ja też pisałam na tym forum o moim siedmiomiesięcznym terroryście! Czasem tak
      bardzo mnie wymęczy, że zdarzyło mi się podnieś głos. Potem mam wyrzuty
      sumienia i myślę, że jestem okropną matką. Co więcej, potwierdzają to
      spojrzenia przechodniów, gdy mały krzyczy. Chyba spłacam dług swojej mamie, bo
      ja byłam taka sama. Moja rodzicielka nocą przywiązywała sobie paskiem od spodni
      wózek do nogi i przez sen bujała wózkiem. Zmieniała tylko nogi, gdy drętwiały.
      Moja babcia pociesza mnie, że z tego wyrośnie. Zacznie więcej rozumieć, więcej
      rzeczy zacznie go interesować. Trzymajmy się dziewczyny i cieszmy się, że
      dzieciaczki są zdrowe. Pozdrawiam Was wszystkie i biegnę do Krzykacza smile
    • basiok Re: wyjec 19.03.07, 23:05
      Ja byłam grzecznym dzieckiem, a moje córki to istne utrapienia. Pierwsza wyła
      do ok. 5 miesiąca, potem jej przeszło bo zaczęła raczkowac i mogła się czymś
      sama zająć. Teraz druga dzidzia wyje, a ma już skończone 5 miesięcy (tyle że
      jeszcze nie raczkuje). Na spacerach jak nie śpi to też wyje,bo z wózka niewiele
      widzi, a lekarz nie pozwolił jej jeszcze sadzać, a głosik ma tak donośny że
      bembenki pękają. Mam nadzieję że z tego wyrośnie, choć już czasem tracę siły i
      wydaje mi się, że to moja wina, że gdzieś popełniłam błąd, albo że przeoczę
      jakąś chorobę przez to wycie. Trzymajcie się wszystkie mamy płaczących
      niemowlaków! Na pocieszenie dodam, że moja pierwsza córka wyrosła na cudowne
      ddziecko, które niczego się nie bało i od skończenia roczku bardzo mało płakała.
      • olciablue Re: wyjec 25.03.07, 01:06
        Coz...moge tylko dodac, ze poniekad czuje ulge , albo raczej uspokojenie ze w
        takim razie moje dziecko jest 'normalne', skoro inne tez tak wyja. My
        staralismy sie o dziecko rok. Ja troszke nerwowa, ale lagodna, maz spokojny....
        a nasza Marta to diabelek wcielony. Ma 4.5 miesiaca. Moj dzien z nia skupia sie
        na Marcie, bo podobnie jak Wasze dziaciaczki jest bardzo wymagajca, choc tak
        naprawde to do konca nie wiem, czego ona 'wymaga' (i ona chyba tez nie). kazda
        czynnosc zajmuje ja na maksimum 5 munut. dzien spedzam zmieniajac jej miejsca
        jej pobytu / zabawki atrakcje / moje miny / wspolne zabawy z czestotliwosica
        co 5 minut. A i tak po godzinie takiego biegania Marta zaczyna amrudzic tak, ze
        juz nic jej nie uspokaja. Czasem juz nie daje rady. O zjedzeniu obiadu czy
        wzieciu prysznica gdy jestem z nia sama w domu nie ma mowy.
        Czy to sie kiedys zmieni? A jaki rodzaj badan robiliyscie swoim 'wyjcom" (choc
        nie przypuszczam bym na jakiekolwiek dostala skierowanie, bo tu gdzie meiszkam
        to anwet o dzidziusiu ryczacym 24 godziny na dobe mowi sie, ze to normalne, bo
        to tylko dzidzius...
        mowicie, ze jak zaczyna raczkowac to jest lepiej?
        dzisiaj jestem po tak ciezkim dniu, ze zastaanwaim sie tylko, jak przezyje
        kolejny...smile
        pozdrawiam
        Ola
        <a
        href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10023;22/st/20061112/k/533b/preg.
        png</A>
        • jufalka Re: wyjec 26.03.07, 00:27
          też czuję ulgę dzięki tym postom... nie wiem jeszcze czy zmieni się znacząco...
          ale chyba teraz bywa lepiej, więcej się sama CZASEM zajmie, mniej się wydziera
          jak coś jej nie pasuje, ma 9 msc Ale nadal nie mogę zostawić córki samej w
          pokoju, (jak chce się umyć np to ją kładę na kocu w łazience i się myję)
          • angelika75 Re: wyjec 26.03.07, 01:17
            witam was ja mialam bardzo podobne problemy niestety jeden z nawykow mojej corci
            zostal budzenie sie z placzem ale tylko jak jest w swoim lozeczku ale
            przechodzilam przez to samo a Natalka ma 10 miesiecy mam jedna rade u mnie sie
            sprawdzila nie biegne odrazu jak tylko zapiszczy czy zaplacze ,jak musze
            skorzystac z toalety czy wyjsc do innego pokoju caly czas do niej mowie
            najlepiej jak ja wolam do siebie zeby przyszla lagodnym glosem uspokaja sie i
            raczkuje bo jeszcze sama nie chodzi tylko przy meblach ale sie rozpisalam zycze
            wam duzo cierpliosci napewno bedzie lepiej jeszcze troszke .A jak tak strasznie
            sie rozryczy co jej sie jeszcze zdazy a jest blisko mnie ignoruje ja czekam jak
            sie uspokoji to naprawde dziala uwierzcie pa pa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka