Dodaj do ulubionych

Jak nauczyc spac dziecko w łózeczku!!??

28.03.07, 18:08
wiem wiem, to moja wina,mała ma 8 miesiecy zasypia o 20 a o 22 jest juz u nas
w łózku a jak jej nie wezme to budzi sie co 10 minut.tak ją nauczyłam bo nie
chce mi sie wstawac co chwila,ale wiem ze czym dłuzej to bedzie trwało tym
gorzej bedzie oduczyc? miałyscie tak??
Obserwuj wątek
    • aniak302 Re: Jak nauczyc spac dziecko w łózeczku!!?? 28.03.07, 18:13
      moja mała ma 5 miesięcy i cały czas śpi sama, już jej nie karmię w nocy więc się
      często budziła, dawałam jej herbatkę. Też mi się nie chciało wstawać i wpadłam
      na pomysł żeby postawić łóżeczko obok swojego łóżka i się sprawdziło, zawsze mam
      ją pod ręką bez wstawania, teraz przesypia całe noce
    • clod1 Re: Jak nauczyc spac dziecko w łózeczku!!?? 28.03.07, 18:24
      tez mam problem z zasypianiem w lozeczku z tym ze moja corcia by tylko spala w
      wozku. ale ma jjuz 9 miesiecy wiec wozek robi sie zaciasny. czasem przespi pol
      nocy w lozeczku , po uspieniu w wozku oczywiscie. ale to jest czasami.
      moim zdaniem po pierwsze trzeba uczyc dziecko spac w lozeczku od malego czyli
      od 1 miesieca zycia, po drugie to chyba zalezy od dziecka troche.
      ja wlasnie wracam od pon do pracy i niestety moje proby usypiana w lozeczku
      legly w gruzach. wiec juz widze siebie w pracy spiaca przy kompie........
    • ulfa Re: Jak nauczyc spac dziecko w łózeczku!!?? 28.03.07, 20:38
      sama sobie odpowiedziałaś na pytanie smileKwestia konsekwencji. Albo będziesz do
      niej wstawać (kilka pierwszych nocy może być trudnych) albo mała będzie spać z
      wami. A im wcześniej zaczniesz oduczać tym będzie łatwiej
      • 1979gl Re: Jak nauczyc spac dziecko w łózeczku!!?? 28.03.07, 23:11
        Moja mala tez spala z nami w lozku albo we wozku obok mnie-bo tak jest
        najwygodniej-nawet teraz jak juz spi w lozeczku to czasami jak sie obudzi okolo
        6h jesc to ja juz nie zanosze do jej pokoju tylko ja zostawim w naszym lozku-
        ale wracam do pracy i postanowilam to zmienic i po jedzonku zanosze ja do
        lozeczka wkladam do spiworka i zostawim-nawet jak slysze jeki to nie ide po
        nia -czasami zagladam i to wszysko.Tak tez ja nauczylam spac w lozeczku -bolalo
        mnie serce jak poplakiwala ale nie pokazywalm sie jej pomimo ze bylam w jej
        pokoju bo nie chcialam jej zostawic takiej smutnej-kupilam jej lampke z
        melodyjkami i wpatrywala sie w swiatelko na suficie i po tygodniu bylo ok -
        zasypia i spi do rana
    • rytr Re: Jak nauczyc spac dziecko w łózeczku!!?? 29.03.07, 10:24
      Całe wychowanie opiera się tylko w zasdzie na dwóch rzeczach : miłości i
      konsekwencjismile
      Osobiscie wychodze z założenia, że matka tez człowiek i ma prawo do spokojnego
      snu. Można to rozumiec i realizować na różne sposoby. Przyklady z mojego życia:
      starsza córka - do 6 miesiąca spała ze mną, niemal wyłacznie. W innym wypadku
      nie było mowy o snie wogóle, a do 3 miesiaca nawet wówczas były problemy. Ona po
      prostu prawie wogóle nie spała. Dzis już wiem, ze była "zle prowadzona" lekarsko
      i to były efekty - kolki do 6 miesiąca straszne - wrzask po kilka godzin co
      dzien do 1 -2 w nocy a potem niepokoj do ranasad Od 6 - 11 miesiąca sypiała
      trochę w łóżeczku trochę ze mną (od urodznia jednak mimo wszystko starałam się
      ja idkładać do łóżeczka, gdy tylko pojawiała się taka możliwosć - choćby miała w
      nim pospać 10 min. Dopiero gdy już padałam - zabierałam ją do siebie "na stałe).
      Od 11 miesiąca kategoryczna wyprowadzka do łóżeczka - po prostu nie dało już się
      z nią spac - za bardzo się wierciła, nie potrafiła się wyspać, więc i ja nie
      spałam. Dośc szybko się zaadaptowała i po tygodniu już spała w łóżeczku - od tej
      pory zaczeło się przesypianie całych nocy. Około 2 roku życia zaczeło się
      wedrowanie - o 4 rano z poduszeczką w jednej, maskotką w drugiej łapce "moge się
      u was polozyc?"wink tak z pol roku to trwało. Jednocześnie jednak tłumaczyliśmy,
      że to nie jest dobry pomysł na codzien i po jakims czasie zaczeła się zmniejszać
      częstotliwośc aż około 3,5 mała zaczeła przychodzić tylko gdy była chora albo
      miała zły sen. (Dodam, ze od 2,5 do 3,5 miała "przerwe w zyciorysie" na skutek
      baardzo ciezkiej choroby i tego okresu wogole nie "wliczam" w jakiekolwiek
      wychowanie sensu stricte, gdyz to był okres intensywnej terapii i
      rehabilitacji). Około 4 roku skończyło się i to. Obecnie zdarza jej sie raz na
      pół roku, że przytupta nad ranem "bo się cos przysniło" (ma 6 lat). Nie wyganiam
      nigdy, ale rano tłumaczę, że równie dobrze może mnie czy tate zawołac i
      posiedzimy przy niej, pogłaszczemy utulimy. Zazwyczaj korzysta z tej formy
      ukojenia po koszmarach, ale czasem jednak przyjdzie.

      Młodsza córka (trzy miesiące): pierwsze 4 tygodnie spała z nami. Z reszta balam
      sie, ma małą wadę serca, gdy spała przy mnie czułam się bezpieczniej. Od 5
      tygdnia wywedrowała do łóżeczka bez większych oporów, bo nie wysypiała się z
      nami - wierciła się, stekała, bliskość piersi powodowała, że co chwile chciała
      jesc. Po 2 nocach w łóżeczku okazało się, że bardzo jej to odpowiada - spi całą
      noc z jedna lub dwoma przerwami na karmiernie, teraz coraz czesciej zdarza się,
      że wogóle nie budzi sie od 23 do 6.30 rano.

      Zeby było jasne: ja nie uważam, ze to dziecko "decyduje" o przeprowadzcce do
      łóżeczka, kiedy jest "na to gotowe". To rodzic obserwuje dziecko, jego
      zachowanie, bieze pod uwagę wiek, inne czynniki (rozwój emocjonalny, sensoryczny
      itp) oraz WŁASNE POTRZEBY (tak tak) i to rodzic decyduje gdzie i do jakiego
      wieku dziecko spi. I to rodzic ponosi konsekwencje swoich decyzji (to już
      odnośnie wychowania wogóle). Dziecko może nigdy nie być na nic gotowe, jeżeli
      rodzic tego będzie chciał i będzie sam dawał dziecku sygnały
      "że jeszcze ma czas". Na przykład na usamodzielnienie się w wieku 29 lat, mały
      chłopczykwink)))

      pozdrawiam
      joanna

    • ik_ecc polozyc sie z nia w tym lozeczku (n/t) 29.03.07, 15:44
      Bez sarkazmu. Dizecko najlepiej spi z rodzicem.
    • deela OD RA-ZU!!! 29.03.07, 15:52
      nie wiem po co ludzie spia z dziecmi, rozumiem ze do m-ca po porodzie
      szczegolnie po cesarce ciezko w nocy wstac, i rozumiem jesli dziecko jest chore
      ale tak w ogole innych przypadkow nie rozumiem
      mysle ze robi sie dzieku krzywde bo w pewnym momencie trzeba dziecko wygonic do
      siebie i nie dziwie sie ze jest oporne i ma zal w koncu spi w waszym lozku od
      urodzenia, subiektywnie rzecz biorac dluzej od was i to jest jego lozko! ma do
      niego wieksze prawa
      dlaczego sie je z niego wygania???argument o wygodzie z karmieniem puszczam
      mimo uszu, dla wlasnej wygody naraza sie dziecko na stres
      i to jest rozsadna milosc?
      odpowiadajac bezposrednio na pytanie, nie mam pojecia, takiemu malemu nie
      przetlumaczysz a sama nie mam doswiadczen, maly spi w swoim lozeczku obok
      mojego lozka
      • dragon_fruit Re: OD RA-ZU!!! 29.03.07, 15:55
        nooooooo wiadomo, tylko p[o cesarce mozna byc zmeczonym
        porod naturalny to sama przyjemnosc
        • deela nie o to chodzi:P 29.03.07, 18:36
          nie o zmeczenie tylko co innego jak ci peknie d.. a co innego jak ci powloki
          brzuszne przecinaja, ze juz nie wspomne ze po znieczuleniu <ktore daja ale
          niekoniecznie przy sn> moze na maksa siasc kregoslup
      • zona_mi A tam od razu. 29.03.07, 18:52
        > argument o wygodzie z karmieniem puszczam
        > mimo uszu, dla wlasnej wygody naraza sie dziecko na stres
        > i to jest rozsadna milosc?

        Nie upierałabym się przy takich twierdzeniach smile
        Jaki stres? Moje pierwsze dziecko z uporem maniaka odkładałam do łóżeczka po
        każdym karmieniu, przez dwa lata spała w łóżeczku i to dopiero był stres -
        zmęczenie i niewygoda też - dla mnie i dla niej.
        Z drugim byłam mądrzejsza - od początku spał ze mną, zasypiając w łózeczku, a
        brałam go do siebie kiedy sama szłam spać a obudził się na karmienie.
        W pewnym momencie przestał jadać w nocy oraz przenosić się do mnie - teraz
        przychodzi tylko rano na przytulanki.
        I gdzie tu stres? Frajda i wygoda - tak, tak, wygodnicka jestem wink
        O ile matce to nie przeszkadza, to nie ma co na siłę wyganiać dziecko.
        A jeśli przeszkadza, to niech konsekwentnie się umartwia odkładając je co i
        rusz, nie widzę innego wyjścia.
    • anulka.1 Re: Jak nauczyc spac dziecko w łózeczku!!?? 29.03.07, 18:18
      Myślę że biorąc maleńką do siebie popełniasz błąd. Robisz wbrew sobie jak i jej.
      W późniejszym wieku przeprowadzka będzie bardziej stresująca niż teraz.

      Co to znaczy że budzi się co 10 min? Jeżeli nie płacze tylko marudzi możesz
      odczekać, nie pędź do niej. Jeżeli czujesz taką potrzebę to idź do niej i na
      chwilę weź na ręce ale jak tylko się uspokoi to delikatnie odkładasz ją do
      łóżeczka. Oczywiście nie chodzi mi o to aby za każdym razem jak zakwili
      podnosić ją na ręce. Możesz też poprostu pogłaskać ją albo pocałować,
      powiedzieć coś cichutko....
      W końcu mała zrozumie że tak naprawdę to jesteś obok niej i nie ma się czego
      bać.

      Ważne jest to abyś była w tym wytrwała i konsekwentna. Jeśli po kilku razach
      odpuścisz bo stwierdzisz że Ci się niechce to wogóle tego nie rób. Musisz być
      przekonana o tym co robisz.

      A.
    • bei Re: Jak nauczyc spac dziecko w łózeczku!!?? 29.03.07, 19:11
      im wcześniej- tym łatwiejsmile
    • koza_w_rajtuzach Re: Jak nauczyc spac dziecko w łózeczku!!?? 29.03.07, 19:28
      Swoją córeczkę nauczyłam zasypiać w swoim łóżeczku jak miała 13 miesięcy.
      Wcześniej gdy próbowałam tego dokonać płakała przeraźliwie przez dwie godziny,
      w końcu usypiała z wycieńczenia, ale i tak budziła się po 10 minutach. Taki
      wrażliwy typ mi się trafił, od urodzenia nie chciała spać sama smile.
      Gdy miała 13 miesięcy zaczęło mi się udawać ją usypiać śpiewaniem,
      przytulaniem. Córka już nie płakała, bo widocznie do tego dorosła. Pierw
      usypianie trwało dwie godziny (bez płaczu), potem godzinę, potem 40 minut. A
      potem to zmieniłam taktykę i zaczęłam wchodzić do jej łóżka i usypiać ją
      piersią. Jest idealnie smile. W nocy budzi się tak ok. 2 i biorę ją wtedy do
      siebie.
    • turana Re: Jak nauczyc spac dziecko w łózeczku!!?? 29.03.07, 19:55

      Ja tez przyznam ze wychowalam sobie malego "talibana", ma 8,5 m-ca i od
      niedawna zaczal przesypiac noce, odetchnelismy z ulga, niestety nasza radosc
      trwala krotko, po dwoch tyg. mu sie odmienilo. Zasypia bez problemow sam,
      jednak budzi sie 1 lub 2 razy w nocy i wyje. Wycie jednak uspokaja sie w
      momencie gdy biore go w ramoina lub do naszego lozka. Maly jest juz na tyle
      sprytny ze powiazal ze soba te fakty. Przyznam ze zdarzalo mi sie go brac
      czasami do lozka juz wczesniej bo tak latwiej zasypial i nie ukrywam ze ponadto
      jest to cudowne uczucie, moglam tak patrzec na niego sluchac jak oddycha i
      zwykle konczylo sie tak ze zasypialam i budzilismy sie rano wszyscy razem. W
      kazdym razie teraz usiluje go uspokajac i klasc do lozeczka jak radzi Tracy
      Hogg, dziala, ale po dwoch godzinach komedia sie zaczyna i poddaje sie, majac
      takze na wzgledzie sasiadowsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka