Dodaj do ulubionych

guzy i siniaki

01.04.07, 13:28
moj synek skonczyl 10 m-cy, raczkuje i chodzi przy meblach, nie jestem w
stanie go upilnowac co czesto konczy sie guzem lub siniakiem w czolo. moje
dziecko wyglada jak poobijane, strasznie mi go szkoda. moze macie jakies
sposoby,moze jakies opaski i czym smarowac takiego guza?
Obserwuj wątek
    • kakaha Re: guzy i siniaki 01.04.07, 14:22
      Można kupić kask taki dla dzieci raczkujących i uczących się chodzić {Bebe
      comfort}. Przy siniakach skuteczna jest maść arnikowa która przyspiesza
      blaknięcie siniaków.
    • alexxa6 Re: guzy i siniaki 01.04.07, 14:32
      i uważać na dziecko przede wszystkim!
      zabezpieczyć wszystkie możliwe miejsca gdzie może sobie krzywdę zrobić
      vanilla-cafe.net/
      • blueluna Re: guzy i siniaki 01.04.07, 22:25
        > i uważać na dziecko przede wszystkim!
        > zabezpieczyć wszystkie możliwe miejsca gdzie może sobie krzywdę zrobić

        Tu czesciowo zaoponuje.
        Uwazac - owszem, zabezpieczac - owszem, ale tylko najniebezpieczniejsze miejsca.
        W pozostalych sytuacjach - ewentualnie asekurowac.
        Dziecko jedynie na wlasnej skorze moze sie nauczyc jak powinno sie poruszac w
        swiecie w ktorym musi zyc.
        W dodatku ta nauka to takze jeden z bardzo waznych etapow rozwoju.

        Trzymajac dziecko pod kloszem, zabezpieczajac wszystko co mozliwe - robi mu sie
        wielka krzywde.

        Zeby nie bylo ze nie wiem co mowie - nasze duze mieszkanie to wielki poligon
        dla dziecka, mieszkanie jest mocno zagracone, w dodatku pelni czesciowo funkcje
        warsztatowe. Pelno w nim narzedzi, listew itp. drobiazgow.
        Przemek od samego poczatku byl uczony samodzielnosci, oslaniane byly jedynie
        faktycznie niebezpieczne miejsca.
        Kilka razy sie uderzyl w naroznik, kilka razy sie stuknal o cos, zdarzylo mu
        sie przyciac palce.

        W efekcie obecnie kilkunastomiesieczny Przemek rewelacyjnie sie porusza po
        naszym miejszkaniu - i kazdym innym, doskonale zdaje sobie sprawe z tego co
        moze byc niebezpieczne, umie to niebezpieczenstwo ocenic i zminimalizowac.
        Czesto nawet nas zaskakuje swoja roztropnoscia i uwaga - choc absolutnie nie
        jest asekurandzki czy bojazliwy.
        Jako ze rzadko go od czegos odganiamy i mowimy ze jest niebezpieczne zanim sam
        to pozna - to jak juz to zrobimy - to bardzo bierze sobie do serca i odnosi sie
        do tej rzeczy z nabozna wrecz ostroznoscia.
        Na ta chwile jedyne przed czym go w mieszkaniu chronimy to wrzatki i naprawde
        ostre narzedzia.


        Zakladanie dziecku na wyrost kasku styropianowego - co ma rozwiazac?
        Dziecko nauczy sie jedynie ze uderzenia w glowe sa niegrozne.
        Kiedys kask trzeba bedzie zdjac. I co wtedy?
        Jak dziecko ma sie w nim nauczyc wchodzenia pod rozne przedmioty z ostroznoscia?
        Jak ma sie nauczyc ze kanty sa grozne?
        Jak sobie je wbije w nieosloniete oko?
    • lacido Re: guzy i siniaki 01.04.07, 20:57
      u mnie jest tak samo, syn ma juz 13m i ciągle posiniaczone nogi i co dziwne
      brode (nie wiem jak do tego dochodzi) czasem to się obawiam, żeby lekarz nie
      pomyślał że się nad nim znęcam. W dodatku jak upada to oczywiście na główke.
      Przez sen przesuwa się do góry i uderza główką o łózko na prawdę boję się o te
      jego łepetynke jak dużo ona może wytrzymać. Chyba spróbuję tej maści.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka