Tak jal pisalam znow mam problem z laktatorem-chyba z ta zolta czescia-nie
ciagnie tak jak potrzeba

(moze ktorejs z Was tez tak sie zdarzalo ze cos sie
zatkalo??co wtedy robilyscie??
No i w zwiazku z tym zastanawiam sie co robic-mam dylemat-chlopak mowi
kupujemy nowy..ja w myslach ze to kolejny wydatek(a w tym m-cu krucho)poza
tym nie wiem ile jeszcze wytrzymam karmiac w ten sposob...kurde naprawde nie
wiem co robic..najbardziej mnie wkurza ta zlosliwosc przedmiotow martwych

(
doradzcie please