ja biore rzeczy, rzeczy dla dzieciaka, lozeczko turystyczne, jedzenie
no i... dzieciaka rzecz jasna

i jade i juz
tam gdzie mi sie podoba
pierwsza podroz 450 km przezyl jak mial 2,5 m-ca
zima
grudzien
boze narodzenie
nie mialam zadnych watpliwosci, dziecko zdrowe, zabezpieczone, samochod
nagrzany tak ze dziecko jechalo tylko w spiochach i wiekszosc drogi przespal
bo sprytnie pojechalismy w nocy
natomias tu z czestotliwoscia trzech na strone pojawiaja sie waciki "gdzie z
dzieckiem na wakacje"
LUDZIE
MATKI DO CIEZKIECH CHOLERY JEDZCIE GDZIE CHCECIE!!!!!
tam gdzie sie wam podoba o porze ktora uznacie za najlepsza dla dziecka
wychodzi na to ze niektorzy bez glebokiego i szerokiego wywiadu srodowiskowego
nie pojda do sklepu za róg