za 10 dni wracam do pracy. I mam problem. Mój maluszek ma 6-miesięcy do tej
pory przebywał w domu tylko ze mną i starszym bratem - trzy latkiem.
Problem pierwszy - jedzenie - nijak nie pasują mi poranne godziny jedzenia
aby wyjść do pracy. Maluszek je około pólnocy potem około 5 rano i potem
różnie - czasem około 8 a czasem dopiero około 9:30 (wszystkie posiłki z
piersi). Do pracy powinnam wyjść około 7-8 (jeszcze ustalę na którą godzinę)
i nijak to mojemu dziecku nie pasuje

a chciałabym aby zjadł z piersi przed
moim wyjściem z pracy. Inne jedzenie niż z piersi - na razie je tylko zupę,
po długich próbach (3 tygodnie) udało się znaleźć, którą zjada w miarę. Jak
został tydzień temu z babcią na 3 godziny, to po dwóch łyżkach zupy
rozpłakał się strasznie i nie mogła go uspokoić

(( Rano ooło 9-10 powinnam
włączyć mu kaszkę. Czy mam nie dawać mu cycysia w tym czasie i przestawić go
na kaszkę zanim pójdę do pracy. Czy dawać dalej cycusia a kaszka dopiero jak
mnie nie będzie?
Drugi problem - to osoba do opieki nad synkami. Starszym synkiem opiekowała
się Babcia i była to najlepsza opiekunka, z tym, że synek był starszy miał 14
miesięcy gdy poszłam do pracy i był "ustawiony" z jedzeniem, spaniem itp i
dość samodzielny. A Młodszy cóż. Babcia, źle go nosi - nie ma odwagi zwrócic
uwagi, bo się obrazi. źle zakłąda pampersy it itd. Jak Babcia poradzi sobie z
dwójką przez wakacje (potem starszy idzie do przedszkola) skoro mi czasami
jest bardzo ciężko. Młodszy synek nie zabawi się długo sam, wymaga
nieustannej uwagi jak nie śpi a w ciągu dnia śpi mało.
I trzeci problem, mamy jeszcze Prababcię w ciężkim stanie wymagającą opieki
24 h na dobe, na razie zajmuje się nią Babcia, ale ma już dość opieki i chce
zajmować się dziećmi. Na razie nie mamy opiekunki do Prababci, po za tym
Babcia pewnie bedzie mi się denerwować tą sytuacją - tutaj opieka nad dwójka
dzieci wymagajacej nieustannej uwagi (nie jest tak prosto jak z jednym
dwulatkiem) a tam chora Prababcia w pełni władz umysłowych ale leżąca w łóżku
(w innym mieszkaniu). Nie wiem jak to wszystko rozwiazać

Trochę przyjedzie moja mama do pomocy, troche moja siostra. Ale co dalej?
Szczególnie przez pierwsze dwa miesiące?