georginka
29.06.07, 12:09
Czy ktoś też tak miał???? Moja 3 mies. córeczka jest bardzo pogodna i
spokojna. Niestety wydaje mie sie ze bardzo łatwo ja przestraszyć. Wydaje mi
sie ze o to chodzi bo z niczym innym raczej taki ryk bez żadnych zapowiedzi mi
sie nie kojarzy. Np. ostnio w przychodni było sporo ludzi. Siedziałyśmy w
kąciku. Cały czas mnie widziała. I nagle usta w podkówke i okropny ryk. I tak
kilka razy. Wróciłyśmy do domu i dziecko spokojne. Od razu uśmiech na buzi i
cała zadowolona. Dla mnie to wygląda na płacz z przestraszenia i niepweności.
Wydaje mie sie po prostu mam bardzo wrazliwe dziecko. Tylko niepokoi mnie fakt
ze mimo tego że np. jest u mnie na rękach i tak potrafi sie rozpłakac na widok
kogoś obcego. No a przecież u mamy powinna czuć sie bezpiecznie.... I już sama
nie wiem. Troszke mnie to martwi. Czy któraś z Was też tak miała???? Czy
oswajałyście jakoś specjalnie dzieci???? Zabierałyście je częściej w obce
miejsca? Ja do tej pory uwazałam ze taki maluszek przede wszystkim potrzebuje
spokoju i nie ma co go na siłe męczyć i stresować. Ale teraz zwątpiłam.... Nie
wiem już jak lepiej. Może za mało z nią wychodze???? Boje sie ze wyrośnie na
małego dzikuska.....