Dodaj do ulubionych

24 h mama kontra dziecko

28.08.07, 21:09
Mój mąż często wyjeżdża poza miejsce naszego zamieszkania, taką ma
pracę. Często wyjeżdża w poniedziałek a wraca w piątek. Całymi
dniami i nocami jestem więc z dzieckiem sama a moja dziewczynka jest
bardzo energiczna i wrzaskliwa. Sypia dwa razy dziennie po 40 minut
a cała reszta dnia to bieganie przy niej naokrągło. Na dodatek Ona
nie płacze tylko wrzeszczy a mi siadają nerwy. Najbliższą rodzinę
mamy 200 kilometrów stąd, znajomych na przeciwległych krańcach
miasta, każdy ma swoje dzieci, problemy. Nie mam do kogo buzi
otworzyć. Wogóle samo to, że zajmuję się dzieckiem naokrągło przez 5
dni i nocy w tygodniu- sama, wywołuje we mnie złość a to że się
złoszczę buduje poczucie winy i tak w kółko. Nie umiem sobie z tym
radzić. Może jesteście w podobnej sytuacji i przeżywacie podobne
uczucia. Może nie jestem z tym sama. Pocieszające jest dla mnie to,
że wracam niedługo do pracy .
Obserwuj wątek
    • niuch84 Re: 24 h mama kontra dziecko 28.08.07, 21:19
      Oj to wielkie poszanowanie dla Ciebie, że nie oszalałaśsmile Mój mąż co
      prawda pracuje 9 godzin dziennie a w domku nie ma go ok 10 ale w
      nocy jest i wiem, że ciężko by mi było być samej w nocy a mam
      również "kapryśne" dziecko. Jak chodzisz na spacery to warto zagadać
      do jakiejś mamy z wózkiem i wcale nie wyjdziesz na idiotkę zobaczysz
      tak się rozpoczynają fajne znajomości. Ja w taki sposób poznałam 2
      bardzo sympatyczne mamy wymieniamy sie doświadczeniami itd. Ja też
      często myśle ( może to okrutnie zabrzmi ) po co mi to wszystko ale
      trzyma mnie przy życiu fakt, że z dnia na dzień Ola będzie starsza i
      z dnia na dzień będzie lepiej. Trzymaj sięsmile
      • kasia8616 Re: 24 h mama kontra dziecko 28.08.07, 22:34
        Moj maz pracuje 24 na 24 a czesem nawet po 48godz pracuje wiec w
        domu jest tylko 3-4dni...Rozumiem cie calkowicie,z tym ze tracisz
        nerwy bo ja je trace czesto ale daje rade...Tu gdzie mieszkam
        rowniez nie mam znajomych bo sie wyprowadzilam z domu do meza...
    • mimur Re: 24 h mama kontra dziecko 28.08.07, 22:01
      Bardzo współczuję. Mam podobną sytuację. Nie pomyślałaś o niani? Nawet taka
      która przychodziłaby na 2h co dwa dni mogłaby Wam już pomóc. Ja staram sie raz
      na jakiś czas wyjechać do mojej rodziny- na całe 5 dni. To dobrze mnie
      regeneruje i daje parę na kolejne tygodnie z dzieciaczkiem. dziecko doskonale
      wyczuwa Twoje nastroje. Musisz o siebie zadbać.. Powodzenia.
    • assiek41 Re: 24 h mama kontra dziecko 28.08.07, 22:03
      jestem w tej samej sytuacji co ty,tylko,ze moj maz pracuje za
      granica,nie ma go przez 10 dni w domu,a mi juz rece opadaja.mieszkam
      z tesciami,ktorzy kompletnie mi nie pomagaja,wrecz
      powiedzialabym,psuja wszystko.moj synek skonczyl roczek a ja od
      kilku miesiecy nie mam ani chwili wytchnienia,tylko jak maz
      wroci,bardzo mi pomaga,caly czas jest z malym,wiec ja moge troche
      odpoczac.jest mi ciezko,ale niestety zmusial nas do tego
      sytuacja.tez jestem z malym 24h,a moj michal potrafi dac w kosc.wiec
      jak sama widzisz nie ty jedna jestes w takiej sytuacji,ale ciesze
      sie ze nie jestem sama.pozdrawiam!
    • limmar Re: 24 h mama kontra dziecko 28.08.07, 22:43
      Niania na dosłownie 2 godzinki to dobry pomysł. Nie wiem jakie masz plany po
      powrocie do pracy ale jeśli wtedy zatrudnisz opiekunkę, to tym bardziej to dobry
      pomysł, bo dziecko się przyzwyczai.
    • graturka Re: 24 h mama kontra dziecko 28.08.07, 22:53
      Ja to czasami czuję sie jak samotna matka i to dosłownie.Mój
      narzeczony pracuje za granicą, nie ma go w domu 5 tyg przyjezdża na
      tydzień i tak mnie strasznie nie odciąża, bo nie potrafi zająć sie
      córeczką( z racji tego ze tak mało z nia przebywa).Córeczka ma 2
      miesiące i czasami myslę, że zwariuję, ale mozna to pokonać!Ja
      codziennie wychodzę z domu na pare godzin, spotykam się z
      kolezankami lub po prostu spaceruje 3-4 h. karmie piersia więc w
      kazdej chwili wyciagam cyca i daje małej, byle była ławka. Nie dawaj
      sie depresji, moze wejdz na forum regionalne i poznasz pare fajnych
      dziewczyn. Pozdrowienia
    • elamamawojtka Re: 24 h mama kontra dziecko 29.08.07, 02:09
      Bardzo Ci współczuję i częsciowo rozumiem. Ja jestem w nieco lepszej
      sytuacji, bo choć mąz pracuje to stara się pomagać. Niestety on
      także nie rozumie jak mozna "mieć dość" dzieciaczka np. w domu gdy
      pójdę do kuchni a on zajmuje się dzieckiem najchętniej siedziałby
      cały czas razem ze mną. A to w mnie bardzo denerwuje, bo nawet
      wtedy nie mam chwili, zeby pozbierać mysli. W nocy tez ja wstaje do
      dzieciaczka.A do tego rodzina nam nie pomaga, więc podobnie jak Ty
      czasem nie mam do kogo buzi otworzyć. Trzymaj się - jakoś to będzie!
      • fantazja_huany Re: 24 h mama kontra dziecko 29.08.07, 09:39
        Witaj...jakbym widziala siebie...idzie zwariowac..jestem mama 5
        mniesieczniaka, ledwo zipie, juz nie daje rady..maz jest na
        weekendy,ja dokladnie od pn do pt sama z zabkujacym dzieckiem...nie
        mam tu ordziny, przyjaciol, nikogo, nawet do kogo buzi otworzycsad
        Nie mam tu nikogo bo mieszkam za granica, w tymiescie od niedawna, a
        niestety niemki nie sa skore do gaworzenia przy wozeczkach...i mam
        wszystkiego dosc, doslownie wszystkiego..
    • zebra12 Mam to samo! 29.08.07, 12:13
      Tylko, że wogóle mąż ze mną nie mieszka! Rozwodzimy się. Jestem
      ZAWSZE sama. Mam 3 dzieci, pracuję. Już nie mam siły.
      • mama-oliwki1 Re: Mam to samo! 29.08.07, 12:21
        Ja też mam taką sytuację. Mąż dużo i długo pracuje, jak wraca do domu to Mała
        już śpi, jak wychodzi do pracy to Mała jeszcze śpi. W nocy ja do Niej wstaję. W
        sobotnie popołudnia i niedziele jednak mi pomaga. Karolinka ma 5 m-cy i tez
        ząbkuje więc jest niespokojna, waży 9 kilo więc jest co nosić. A rodzinę też mam
        daleko. Czasami jadę do rodziców na tydzień ale jak wracam to tak psychicznie
        jest mi ciężej.
        Jakoś musimy dać radę choć lekko nie jest
        • niunia072 Re: Mam to samo! 29.08.07, 17:20
          ja też mieszkam za granicą z męzem, jak czuję że już mnie bierze
          deprecha to spotykam się z dziewczynami na mieście i wtedy trochę
          lepiej.

          Spróbuj kogoś poznać na forum
          Pozdr
    • antosiczek Re: 24 h mama kontra dziecko 29.08.07, 22:57
      Dziękuję za wsparcie. Faktycznie pomaga chociażby to, że nie jestem
      w tym sama. Jak wspomniałam wracam do pracy więc powinno mi się
      polepszyćsmile
      Dzieckiem będzie się zajmowała teściowa. może nie jest to idealne
      wyjście, bo będzie też z nami mieszkać ale żadne inne nie przyszło
      nam do glowy. Niania w stolicy kosztuje cala moją pensję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka