Dodaj do ulubionych

Jak wprowadzić zupki

05.07.03, 23:16
Moj Kacperek ma 4,5 miesiąca. Poradźcie jak najlepiej wprowadzać zupki.
Wiem, że należy podać najpierw 2-3 łyżeczki, a potem zwiększać tę ilość
stopniowo. Te dwie łyżeczki udało mi się jakoś mu podać, bo akurat miał
dobry humor. Niestety kolejne próby kończyły się niepowodzeniem. Kacper jak
miał dobry humor to nie był głodny, a jak był głodny to kwękał, albo płakał
i musiałam szybko podać butlę.
Napiszcie jak to było u Was.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • orlaa Re: Jak wprowadzić zupki 06.07.03, 01:57
      Hej!
      Ja miałam trochę odmienną sytuację od wiekszości mam. Gdy mój synek skończył
      3,5 miesiąca, to w ramach leczenia kazano mi natychmiast wprowadzić 2 zupy
      dziennie. Owszem, pierwsze próby wypadły pomyślnie, ale dalej ... Mój synek
      pluł dalej niż widział, on, ja i wszytko wokół było pomarańczowe. Zaczęłam
      watpić w pomyślne rezultaty i gdyby nie zalecenia lecznicze, to napewno bym się
      poddała. Jednak cel-zdrowie mojego dziecka dodało mi siły do znoszenia tych
      porażek. Wprowadziłam mu owoce - jabłko, jabłko z dynią.../te pierwsze
      słoiczkowe/, które zjadał bardzo chętnie. Wpadłam wtedy na pomysł domieszania
      mu jabłka do zupy - i poskutkowało. Aż wreszcie nastąpił ten dzień, kiedy zjadł
      samą zupkę. A potem tak się w niej rozsmakował, że najchętniej zjadał zupki.
      Tak akurat było u nas.
      Nie przejmuj się porażkami - masz czas /ja nie miałam/, aby synek zapoznał się
      z nowym jedzonkiem. A te pierwsze 2 lyżeczki mają służyć obserwacji, jak
      dziecko reaguje na nowe składniki i są "znakiem" dla przewodu pokarmowego, że
      czas dojrzeć do "nowości". A dzieci są różne, jedne szybko "załapują", a inne
      nie, co nie znaczy, że jedne są lepsze, a drugie gorsze /naturalne są różnice,
      bo i dzieci nie są z jednego "wykroju"/.
      Serdecznie pozdrawiam
      Ania
    • umasumak Re: Jak wprowadzić zupki 06.07.03, 12:06
      Ja na Twoim miejscu wogóle bym się tym nie przejmowała. Jak nie ma ochoty to go
      nie zmuszaj. Spróbuj raczej urozmaicić mu jedzenie np tartym jabłuszkiem.
      Powinien załapać. Może troszkę soczku z marchewki? Ale pamiętaj - bardzo
      ostrożnie i jak widzisz że malec zadradza niezadowolenie, to go nie zmuszaj, bo
      zrazisz go na dobre. A w końcu jutro jest nowy dzień, w którym być może Twój
      maluszek zaakceptuje smak ziemniaczka albo dyni?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka