moja mala wrocila do cycusia choc myslalam ze to koniec karmienia piersia. ale
ja wciaz odciagam po kazdym karmieniu bo w
sumie przynajmniej raz dziennie musze ja dokarmic.
no i wlasnie....tuz po porodzie sciagalam pzrez 4 tygodnie bo mialam baaardzo
malo mleka, sciaganie szlo mi calkiem niezle, po 2 tyg- 150ml/30min uzywajac
lactiny niebieskiej medeli. teraz uzywam mini electrica i jest ciezko. sciagam
ok 60ml/40min ale bardziej przypomina to wyciskanie. piersi mam cale
pogniecione, az dziw ze jeszcze siniakow nie mam

. a dlaczego je "wyciskam"?.
otoz jesli tylko przyloze lejek laktatora do piersi mleko leci z predkscia 1
kropelka na 4 ruchy laktatora....jak zaczne sciskac piers- leci ciurkiem z
conajmniej 7 kanalikow!
moje pytanie jest takie: czy to wina laktatora? mam wrazenie ze ma mniejsza
sile ssaca niz ten niebieski z wypozyczalni. a moze mam tak slaba laktacje?
prosze o jakies rady, co powinnam zmienic?