Dodaj do ulubionych

niedługo będę całkiem sfrustrowaną matką

28.10.07, 00:35
przez to ściąganie.Ambitny plan zakładał przejście na pierś do końca
miesiąca...A cały tydzień mała ma kolki jak cholera i wyje.(Akurat
nie bardzo miał mi kto pomóc.)Budzi się co 5 min, więc ja startuję z
suszarką do włosów(ostatnio tylko to działa) to zasypia na chwilę i
zaraz znów to samo.Nie ma mowy o praniu czy czymkolwiek, jak chcę
siąść do kompa to z małą w chuście itd...Ściąganie diabli wzięli,tym
bardziej że ja ciągle zestresowana, że nie mogę ściągać, więc jak
już ściągam to nie chce lecieć... i kółko się zamyka. Mała całkiem
jest już na mieszance, a lekarka mówi że te nasilane kolki to też od
mieszanki...no i mam bigos. Tak się nawet zastanawiać zaczęłam żeby
dać spokój,ale wiara w mleko matki przeważyła i robię ostatnie
podejście.

Odpuściłam kupno kolejnych drogich laktatorów, myślałam jeszcze o
elektrycznym "spectra" z tufiego, bo cenowo da radę, ale już raz mi
ta firma nie podeszła.Kupiłam medela harmony ręczny,trafiłam na
allegro za 50zł i spróbuję ściągać na 2 laktatory i już.
Rozpisałam się, ale jakoś mi się wygadać chciało...
Cieszę się bardzo że się forum znów rozkręca,bo jest gdzie przyjśc
po wsparciesmile No i niestety żegnam się na tydzień - Założyłam sobie
ściąganie kiedy tylko się da,więc odstawiam komputer i wszystko inne
i cały wolny czas mam zamiar ściągać ile się da.Proszę kciuki za
mnie trzymać mocno.Zajrzę za tydzień i napiszę co mi wyszło.Może
odkryję nowe sposoby radzenia sobie z laktacjawink
Obserwuj wątek
    • hannia78 Re: niedługo będę całkiem sfrustrowaną matką 28.10.07, 11:59
      Powodzenia! Trzymam kciuki
    • izoola Re: niedługo będę całkiem sfrustrowaną matką 29.10.07, 09:14
      trzymam mocno kciuki i wierze ze ci sie uda rozkrecic laktacje. wiem jak to jest
      ciezko, ja wykorzystuje kazda (no prawie) chwilke jak tylko mala zasnie (ma
      drzemki 30min) lub widze, ze zajeta jest ogladaniem czegos (czasem nawet
      perfidnie wlaczam tv i sadzam ja w lezaczku przed zeby ogladala). nie sciagam
      wiec regularnie co 3 godziny, ale np co godzine, dwie lub 4, zalezy jak sie uda.
      a czy nie masz kogos kto moglby ci pomoc? zeby zajal sie malenstwem a ty
      spokojnie, bez stresu do lazienki i sciagac?
      czekam nawiesci jak ci idziesmile
    • patiflora Re: niedługo będę całkiem sfrustrowaną matką 30.10.07, 13:14
      Trzymam kciuki, żeby się udało. Ja w ciągu dnia ściągam mleko przy
      dziecku, wtedy lepiej mi leci. Kładę małą koło siebie na kanapie i
      jedną ręką trzymam laktator a drugą zabawiam córeczkę (pokazuję jej
      zabawki, głaszczę po główce itp.). Wieczorem i w nocy przy ściąganiu
      mleka nadrabiam zaległości w czytaniu.
      Mam laktator elektryczny (Medela Mini Electric) i jego dźwięk działa
      na moje dziecko lepiej niż suszarka
    • gotrek77 Re: niedługo będę całkiem sfrustrowaną matką 05.11.07, 14:50
      I jak poszło rezkręcanie laktacji? Jaki rezultat? smile
      • gruba_mamma hm... tak sobie:( 07.11.07, 14:00
        ale też ściągać za bardzo nie dało rady, bo jak tu ściągać jak dzieć
        wyje wniebogłosy... co do pomocy to zawsze mam dużo chętnych jak nie
        trzeba, a jak mi akurat trzeba to nikogo-złośliwość losuwink
        Tak na poważnie ściągam od soboty, bo mąż pomaga no i :
        sobota: co ok. 3 godz. po 15-20 ml
        niedziela:co 2 godz po 10-20 ml
        poniedziałek: rano nic nie ściągałam, bo musiałam do lekarza z
        małą, po południu 1x50ml, potem jak wyżej
        wtorek: co 3 godziny po 10-20 ml i zaczęłam się już zastanawiać za
        jakie grzechy mam się tak męczyć
        środa(dziś): rano znowu nic, bo do lekarza,a do tej pory 2
        ściągnięcia po ok 10 ml.
        Jednym słowem bida, ale jeszcze nie odpuszczam, dałam sobie jeszcze
        tydzień na rozkajtanie laktacji, mąż wziął urlop do końca tygodnia i
        teraz uczciwie co 2 godziny będę mogła ściągać, wyniki na pewno
        tutaj wrzucę.
        I dziękuję wszystkim co tu za mnie kciuki trzymają, bo nawet nie
        wiecie jak mi to pomaga psychiczniesmile dzieki dziewczynysmilesmilesmile
        • gruba_mamma Re: hm... tak sobie:( 09.11.07, 21:36

          umówiłam się z mężem że jak do końca tygodnia nic się nie zmieni to
          odpuszczam ściąganie, bo to jakaś szarpanina i za długo już
          trwa.Chociaż mam ciągle nadzieję - coś jakby lekko drgnęło w
          porównaniu do ostatnich wyników.
          czwartek-co 2 -3 godz po ok 20 ml i 1x40ml
          piątek- co 2-3godz po ok.20 - 30ml
          • gotrek77 Re: hm... tak sobie:( 09.11.07, 21:48
            Ja to w desperacji ściągałam co 1 - 1,5h w ciągu dnia, do zajechania
            jeden krok. Za kazdym razem miałam prawie tą samą ilość 50ml.
    • oliinka Re: niedługo będę całkiem sfrustrowaną matką 10.11.07, 08:05
      Hej kobitki, ja te ż się katuję i to juz kilka tygodni i cały czas
      się zastanawiam o co chodzi ze ściągam ciągle tyle samo, teraz juz
      jestem w miarę systematyczna i ściagam max co 3 godziny (w nocy 4) a
      czasem w dzień co 1 co 2 jak mam czas i ciągle mam tyle samo mleka -
      różnice sa bardzo nieznaczne, na dzień wychodzi tego 400 4 butelki,
      ale co się stało, mały dostał uczulenia wygląda jak oparzony chce mi
      sie płakać ! jest cały czerwony, jestem załamana tyle pracy
      dodatkowej machania z tym ściaganiem nerwów a malutki taki uczulony,
      teraz nie wiem czy moje mu zaszkodziło czy modyfikowane bo powiem że
      bez jogutrów to u mnie ani rusz, już przestałam jeść ale ściągam i
      chyba mu tego nie dam, bo wczoraj jeszcze jadłam serki - no cóż dam
      córce jej też potrzebne ale jestem załamana że tak załatwiłam
      dziecko, jak na niego patrze to płakać się chce, pediatra przepisała
      nutramigen jeszcze wtedy nie miał aż takiej skóry, powiedziała że
      lekko widać początki skazy a od wczoraj jest cały czerwony, ciekawe
      co będzie jak wyeliminuję nabiał czy skórka poprawi się, na razie
      muszę go pokarmić tym nutramigenem żeby to zeszło, żeby tylko szybko
      zeszło i pomogło bo to chyba swędzi, wiem że przy alergich zalecają
      dłuuuugie karmienie piersią dodatkowo to mnie załamuje jak dam radę
      tyle ciągnąć a drugie to to że tak się stało a trzecie że i tak
      muszę chyba to mleko wylać no chyba że pomieszam córce która też
      miała skazę i ma jeszcze lekką, jestem ogólnie załamana. TEż
      ściągałam długo po 20 ml i teraz już jest nawet 120 rano takze się
      nei przejmuj, najgorsze to to że aktualnie już od dawna ciągle
      wychodzi tego mleka tyle samo na dobę mimo tak intensywnego
      odciągania że już sie nie da bardziej, cos zle robie czy jak? Zeby
      tylko mój maluch wyzdrowiał z tego i nie zostały mu blizny,
      dziewczyny dobrze że jest to forum bo dobtrze wiedzieć że inne mamy
      też robia to samo dla swoich pociech. Aha pediatra oczywiscie (to
      było pierwsze moje spotkanie z nią) obwieściła mi że jak będę
      ściagać to pokarm wkrótce zaniknie ( niedouczony babsztyl jak takie
      egzemplarze zostaja lekarzami naszych maluchów, wkurzyła mnie
      dodatkowo bo musiałam prawie godzine czekać z dzieckiem aż obsłuży
      przedstawicieli z firm farmaceutycznych z którymi ucinała sobie
      pogaduchy) Nie przejmuj sie tymi ilościami zaraz będzie 30 potem 40
      i tak dalej - zawsze butelka musi zacząc napełniac się od dna smile
      • gotrek77 Re: niedługo będę całkiem sfrustrowaną matką 10.11.07, 10:44
        oliinka a ile Twój maluszek ma miesięcy?
        Za każdym razem ściągasz pokarm przez min. 30 min? Może skróć czas
        między odciaganie na 2h i tak przez parę dni. Do tego hipp na
        laktację i karmi na pocieszenie za trud i znój i może coś lepiej
        ruszy smile.
        • oliinka JA już jestem ! 10.11.07, 14:06
          Kochana dziękuje za radę, ściągm zawsze długo ok 30 minut (ale to
          liczyć obie piersi 30 min , czy 1 - 15 ?) bo ja ściągam z obu na raz
          i nawet 30 minut ślęczę sad jak liczyć przerwy między ściąganiem -
          od końca ściągania 2 godziny ? czy moze lepiej ściągać krócej a
          częsciej ? Jak zwiększałaś "obroty" to ile dni trwało przeciętnie
          odciąganie co 2 godziny - ile dni moze potrwać próba powiększenia
          mleczarni, ile wam to zajmowało ? potem jak ? wracam do co 3
          godzinnego cyklu i mam tylko więcej mleka za każdym odciąganiem ?
          dzięki za odzew !!! A Gruba Mamusia jak sobie radzi ? Odezwij się smile
          • gotrek77 Re: JA już jestem ! 11.11.07, 12:32
            Ja też każdorazowo ok. 30 min sciągam, tak z 15 na każdą pierś.
            Początkowo systemem 2x7-5-3, ale w chwili obecnej opróżniam jedna
            potem drugą i męczę jeszcze chwilke obie piersi. Odstępy między
            odciaganiem liczyłam od zakończenia. Taką męczarnie ze ściąganiem co
            1-1,5h stosowałam przez 3 dni, a 4 dni sciągałam co 2-2,5h - czyli
            trwało to mniej więcej tydzień. Dodatkowo herbatka laktacjna na
            porządku dziennym.
            Jak już gdzieś wcześniej pisałam nie wiem czy to zasługa laktatora
            tylko, ale stawiam też na to że podkręciła mi się produkcja. Obecnie
            na jedno posiedzenie mogę ściągnąć do 200ml z obu piersi, a było
            jeszcze niedawno z trudem 50ml. Mam tak już od prawie 6 dni, ściągam
            w odstępach średnio 4h, bo mi dziecko nie zjada takich dużych porcji
            i nie potrzebuję się częściej odciągać.
            • oliinka Re: JA już jestem ! 11.11.07, 12:55
              Ale masz superowo ! ja też tak chcę to idę w Twoje ślady, czyli
              najpierw zaszaleć kilka dni co 1,5 godziny tak ze 2,3 dni a potem co
              2,5 a co z nocą tez tak często ? Swietnie że udaje Ci się ściągnać
              aż 200 ml mleka na raz, a dziecko Twoje też dodatkowo ssa jeszcze,
              bo moze to jest zasługa stymulacji przez malucha? w ogóle to długo
              już ściągasz tak ? bo mój maluch ma 9 tygodni i nie ściągam od
              początku tak intensywnie to dopiero moze 7 tydzień a Ty ? A jaki
              masz laktator bo moze to od tego zależy... Czyli zapowiada się
              tydzień siedzenia z pompką - ciekawe kto w tym czasie zajmie się
              moimi dziećmi smile
              • gotrek77 Re: JA już jestem ! 11.11.07, 16:39
                W nocy nie miałam siły wstawać tak często, ściągałam co 3h smile. Moja
                dzidzia skończyła 4 tyg. w środę, przez pierwszy tydzień nie
                ściągałam systematycznie, leżałyśmy w szpitalu. Przez kolejny
                tydzień ściągałam co 4-5h i jak zaczęło mi mleka brakować to
                rozpoczęłam poszukiwania w necie jak zwiększyć laktację. Mała
                przystawiam może 2-3 razy na dobę, ale co to za przystawianie jak
                ona cmoknie z 5 razy, przerwa na poł minuty i znów z parę razy
                zassie, a po tem to już śpi :] dobudzać ją wtedy muszę i butelkę
                podać. Z tego co czytałam ssanie dziecka nie ma wpływu na laktację
                (krowę też cielak nie ssie, a mleko daje), ważne jest opróżnianie
                gruczołów mlekowych - popyt=podaż jeśli ściąga się częściej i dłużej
                pokarm nawet pompując laktatorem jak nic nie spływa wtedy organizm
                dostaje sygnał, że trzeba zacząć więcej produkować, bo jest
                zapotrzebowanie.
                Laktator obecnie używam Avent Isis przoprzedni był Medela z
                tłoczkiem też ręczny.
                O rany, przy dwójce dzieci to ja Ci szczerze współczuje zabawy z
                laktatorem. Trzymam mocno kciuki za powodzenie smile.
                • gruba_mamma czesc dziewczyny 12.11.07, 20:53
                  dzieki za pamiec ,nie poddaje sie, nie rozbuchałam laktacji ale
                  mleczko powoli jakby wzrasta, wiec w niedziele postanowiłam ciagnac
                  to dalej.mysle ze juz nie uda mi sie calkiem wrocic na moje-mala je
                  juz i po 130,ale zeby chociaz pół na pół.a to moje najnowsze wyniki
                  sobota co 2-3godz po 30ml, czasem troche ponad
                  niedziela co 2-3godz 20-30ml w nocy 1x40ml
                  poniedziałek- znów sama w domu zostałam i mała znów ma dzien
                  kolkowy, nie liczyłam co ile,na pewno rzadziej niz co 3 godz po 30ml.

                  gratulacje oliinka, nawet jak stanelo w miejscu, to i tak piekny
                  postep, a co do nabiału-nie wiem jakie jesz jogurty, ale mi lekarka
                  powiedziała zeby tylko naturalne, bo moze byc uczulenie tez na owoce.
    • olicaja Re: niedługo będę całkiem sfrustrowaną matką 08.12.07, 21:41
      Odciągam 5 miesięcy i się sama dziwię jak szybko leci czas.
      Karmię tylko odciągniętym mlekiem,bo jest go dużo.Na początku było po 20ml na 8
      odciągań!
      Początkowo odciągałam bezpośrednio,ręcznie,bez laktatora,a teraz rano
      elektrycznym,a potem jeszcze dwa razy-rękami bez laktatora,bo tak jest mi dużo
      szybciej,a mleka tyle samo.Jak odciągam laktatorem,to i tak jeszcze rękami
      "poprawiam".
      Ale tego nie proponuję.
      Chciałam tylko dopisac,że zauważyłam u siebie,iż na ilośc odciągniętego mleka w
      ciagu doby ma wpływ nie tylko nerwowy dzień a dużo bardziej moja dieta.Jeśli jem
      i piję mniej(w wirze dnia zapominam o jedzeniu,albo gdy chciałam
      schudnąc)odciągam mniej mleka.Jeśli jem więcej to też mleka jest więcej i to do
      100ml na jedno odciąganie!(odciągam rano ok.450ml,a potem dwa razy gdzieś po 300ml)
      Dlatego,chcąc BARDZO,wykarmic moje dzieciątko własnym mlekiem,jem sporo i
      prawie nie chudnę od porodu.Ale się tym aż tak nie przejmuję.No może trochę smile
      Ważniejsza Mała,a na walkę z tuszą jeszcze będzie czas,myślę sobie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka