Przeczytałam "Język niemowląt"

12.11.07, 21:29
I jestem trochę rozczarowana. Nie żebym nie przyznawała jej racji w ogólnych
założeniach,lecz nie wydaje mi się, żeby wszystko było takie pstryk...do
rozwiązania. Wzięłam się za lekturę tej książki ponieważ na moją 6 miesięczną
córcię przestały działać dotychczasowe metody usypiania i zakradł nam się mały
chaos. Dotąd usypia na noc przy cycku po kąpieli i nie wyobrażam sobie jakoś
mojej dzidzi z cykiem przed kąpielą a potem grzecznie usypiającej w swoim
łóżku. Tak samo nie wyobrażam sobie odkładania jej do łóżka kiedy jeszcze nie
śpi lub set razy brania na ręce i odkładania z powrotem uspokojonej,bo
zwyczajnie się nie uspokaja a wręcz przeciwnie, jak chce cyca to chce i już!
Czym więc różni się wypłakiwanie się dziecka w łóżku od maminych rąk
odmawiających mleczka czy choćby przytulenia??? I to w imię czego???Nie
wyobrażam sobie także ładowania jej do buzi smoka gdy budzi się na nocne
karmienie, bo według autorki dziecko w jej wieku już nie potrzebuje nocnych
karmień.A co ze zwiększonym zapotrzebowaniem na nocne bardziej tłuste mleko?
Nie wyobrażam sobie także poklepywania dziecka po pleckach gdy śpi na wznak???
I w końcu jak ma zapaść samodzielnie ponownie w sen dziecko, któro sie
wybudziło i płacze w ciemności?
Aktualnie usypiam ją cztery razy na dobę: rano idzie gładko w wózku na
spacerze, po południu po oznakach senności przy cycku, wieczorem po kąpieli
przy cycku(ostatnio robi długie fochy) no i w nocy. Próbowałam metody
wychodzenia i przychodzenia 3-5-7 ale na dłuższą metę nie zdało
egzaminu-ząbkowanie, ból brzucha, wyjazd i szla trafił dotychczasowe
osiągnięcia. Teraz jest większa i "przytomniejsza". Potrafi już dłuuuugo
płakać i wcale tak szybko nie pada z płaczu. Nie mam serca do tej metody.
Pytam więc co zrobić, żeby lekko,łatwo i przyjemnie usypiała?
    • sabciass Re: Przeczytałam "Język niemowląt" 12.11.07, 21:36
      > Pytam więc co zrobić, żeby lekko,łatwo i przyjemnie usypiała?
      Tak, i jeszcze żeby nie było na świecie biedy wojen i głodusmile
      Niestety świat nie jest taki piękny.
      Książka fajna, świetnie podtrzymuje mi nogę od stołu.
      • limana Re: Przeczytałam "Język niemowląt" 12.11.07, 21:43
        Wiele osób polecało mi książkę "Noc bez płaczu", program 10-stopniowy, małe
        kroczki do osiągnięcia celu-spokojnego zasypiania dziecka. Ja jeszcze nie
        czytałam, ale jestem bardzo ciekawa. Do taj pory (Nadia ma 11,5 miesiąca) moja
        córeczka jest usypiana przy cycusiu, lub na rękach, średni czas operacji 5-10
        minut, choć bywało różnie smile
    • cherry.lady Re: Przeczytałam "Język niemowląt" 12.11.07, 22:20
      Problem polega na tym, ze wydaje wam sie ze kupicie ksiazke, ktora
      was olsni i po jej lekturze wszystko bedzie juz ok... To nie jest
      program operacyjny, ktory kupujesz i wgrywasz w swoje dziecko jak na
      kompie... Owszem jest podany sposob ale to nie znaczy, ze masz go
      stosowac slowo w slowo, w koncu to Ty znasz swoje dziecko!!! jesli
      pije po kapieli to ok daj jej piers po kapieli ale postaraj sie,
      zeby nie usnela (potem bedziesz miala klopot z zabkami...) jesli nie
      uspakaja jej poklepywanie po pleckach to ja przytul, zaspiewaj, daj
      smoka, itp. w koncu sama wiesz co ja uspokaja... A jak obudzi sie w
      ciemnosci, to czasem wystarczy ze sie odezwiesz, lub dotkniesz zeby
      dac znac ze jestes blisko...
      Chyba nie sadzilas ze jest uniwersalna metoda na kazde niemowle na
      swiecie (!?) W ksiazkach sa wskazowki, a zadaniem Twoim jest troszke
      pomyslec i dostosowac do swojego dziecka...
      • cherry.lady Re: Przeczytałam "Język niemowląt" 12.11.07, 22:27
        Btw. tak sie zlozylo ze dostalam "Jezyk niemowlat" po fakcie, tzn. po
        tym jak juz nauczylam malego zasypiac w lozeczku i okazalo sie ze
        zrobilam to prawie takim samym sposobem jak radzi autorka, oczywiscie
        z przelozeniem na zwyczaje i upodobania mojego synka ale generalnie
        metoda byla ta sama... i jaki z tego wniosek? ze Tracy Hogg Ameryki
        nie odkryla, nie ma tam zadnej wielkiej filozofii, po prostu czasami
        zapominamy o rzeczach oczywistych i brakuje nam kosekwencji...
        • katenowak Re: Przeczytałam "Język niemowląt" 12.11.07, 22:41
          > zapominamy o rzeczach oczywistych i brakuje nam kosekwencji...
          wiecie jak zaszlam w cize to postanowilam sobie ze moje dziecko nie bedzie
          robilo co chcialo tylko bedzie tak wychowywane zeny ladnie spalo wieczorkiem,
          drzemeczki jak trzeba, jedzonko o czasie i grzecznie
          ale moja niunia od chwili przyjscia na swiat rzadzi ile wlezie smile)
          bardzo duzo plakala-az wyladaowalam w 10 dniu jej zycia w szpitalu
          lekarze i pielegniarki nie wierzyly mi dopoki nie przyszla noc albo gorszy
          moment i dopiero po 3 dnia przyszla madra lekarka i powiedziala ze to dzieciatko
          jest wyjatkowe(trafiaja sie takie) i ono ustala zasady
          musze jej duzo czasu poswiecac przytulac kiedy chce, usypiac jak ona chce i
          karmic kiedy chce i jak dlugo potrzebuje
          konsekwentnie to ja jej tylko pieluszki zmienialam
          dopiero w wieku 6 mies zasypia jak to dzieci ok 20.00
          wczesniej to byla 23-24
          a pierwsze tyg to w zasadzie nie zasypiala na dluzej tylko na godzinke
          marze zeby sama zasypiala ale boje sie eksperymentowac zeby nie popsuc tego co
          do dzis osiagnelam
    • oktomvre Re: Przeczytałam "Język niemowląt" 12.11.07, 22:45
      Akurat metoda podnoszenia i odkładania do łóżeczka w przypadku
      mojego starszego dziecka sprawdziła się znakomicie. Przy drugim tez
      zamierzam ją wykorzystać.
      • kamisa7 Re: Przeczytałam "Język niemowląt" 13.11.07, 09:52
        hej! A czy możesz powiedzieć jak to robisz? Moja jak sie ja bierze na ręce to
        się cieszy a jak odkładam to ryk( wieczorem to nawet na rękach jest źle, po
        prostu musi być cyc). I jak wiele razy brałaś- odkładłaś? Może to ja coś źle
        robię. Dziękuje za wypowiedzi. Chciałam zaznaczyć, że nie traktuję książki jak
        dekalogu, choć przyznaję miałam nadzieję na obiecany"złoty środek". A może nie
        warto zmieniać kolejności i karmienie po prostu zostawić jako usypiacz? Tylko co
        ja pocznę gdy skończy się karmienie? Może wtedy będzie już na tyle duża,że
        zrozumie co jej będę tłumaczyławinkech... no poradźcie coś...czy istnieją tylko
        dwie metody? A może ktoś wypowie sięna temat sposobu z "Każde dziecko może
        nauczyć sie spać".
        • oktomvre Re: Przeczytałam "Język niemowląt" 14.11.07, 11:26
          Synek po kąpieli i karmieniu był odkładany do łóżeczka. Gdy zaczynał
          płakać, mąż wkraczał do akcji, ja w ogóle nie wchodziłam do pokoju.
          Podnosił go i odkładał pierwszego wieczoru niezliczoną ilość razy smile
          Drugiego już mniej, trzeciego dnia mały zasnął sam i tak mu w
          zasadzie zostało. Z tym, że ja pojechałam po całości i
          wyeliminowałam takze nocne karmienie /początkowo dawałam napić się
          wody, gdy się budził/... po około m-cu miałam dziecko
          samozasypiające i przesypiające całe noce. Miał wtedy 6 miesięcy.
        • niunia_167 Re: Przeczytałam "Język niemowląt" 14.11.07, 20:51
          Przeczytałam obie książki, wg mnie obie metody są podobne, jest kilka drobnych
          ale znaczących różnic. Wg "każde dziecko...." jest to trochę bardziej
          "rygorystyczne", nie bierzesz dziecka na ręce bo to go rozbudza itp. W książce
          Tracy podobał mi się język pisania książki, pierwszą czyta się gorzej, ale
          myślę, że warto ją przeczytać... chociażby dla porównania.
    • mooh Re: Przeczytałam "Język niemowląt" 12.11.07, 23:08
      "Język niemowląt" wpadł mi w ręce, gdy moja córka miała chyba z 6
      tygodni. Przeczytałam od dechy do dechy, bardzo mi się spodobało,
      ale z żadnej porad nie skorzystałam w dosłownym sensie. Nawet nie
      próbowała. Natomiast spodobało mi się zawarte w książce ogólne
      przesłanie - że jeśli chcesz naprawić prysznic, musisz myśleć jak
      prysznic. Od lektury poradnika Tracy trochę się przestroiłam.
      Bardziej nastawiłam się na uważne słuchanie, patrzenie i wyciąganie
      wniosków, niż na osiąganie technicznej doskonałości w codziennych
      czynnościach. Może przewijanie z początku szło mi tak sobie,
      zajmowało sporo czasu itd, ale za to wiedziałam, że nie mogę mojego
      dziecka zaskakiwać, nagle podnosić nóżek, ściągać pieluchy,
      przykładać zimnej chustki do pupy. W zasadzie oczywistości i banały,
      ale młoda mama jest zewsząd bombardowana złotymi radami, ciągle
      czuje się jak na nieustannym egzaminie z instynktu macierzyńskiego,
      że łatwo jej popaść w pułapkę dążenia do perfekcji kosztem emocji
      dziecka. Tracy studzi takie zapędy. Pamiętam, że moja mama, której
      wówczas słuchałam jak ruskiego radia, uważała, że noworodka trzeba
      nosić na ręku tak długo, aż zaśnie. Taszczyliśmy więc na zmianę małą
      po mieszkaniu i owszem, w końcu usypiała, ale jak się okazało,
      szybciej jej to szło, gdy ją po prostu odkładalam do łóżeczka smile
      Polecam więc "Język niemowląt" nie jako poradnik czy instrukcje
      obsługi dziecka, ale jako lekturę na wyciszenie skołatanych nerwów
      początkującego rodzica.
    • agairafal Re: Przeczytałam "Język niemowląt" 14.11.07, 11:03
      mam podobne odczucia , ja czytam na zmiane"jezyk niemowląt"i "noc bez płaczu"-zgadzam sie z wiekszoscia tyego co tam madre panie napisaly ale....gdzie jest granice miedzy wyciszeniem dizecka a juz prawie snem??jak swoja mala wyciszam i przy piersi prawie zasypia to nie mam sumienia jej odrywac od piersi , raz tak zrobiłam i przenioslam do lozeczka (wg ksiazki) i dostala histerii rozplakala sie ze nie moglam jej uspokoic,efekt tego byl taki ze sie wybila ze snu i 3 godz z glowy,poza tym karmienie przed kapiela-polozna mi mowila zeby karmic zawsze po kapieli bo pelny brzuszek i moze sie ulac i ..jakbysmy my sie czuly objedzone i musialy wejsc do wanny sie kapac, przyznam ze nie jest to fajne...to tylko niektore niepraktyczne moim zdaniem sprawy.....
    • sylvie81 Re: Przeczytałam "Język niemowląt" 14.11.07, 12:24
      A ja nie jestem rozczarowana! Mój ośmiomiesięczny synek zasypia sam, tylko 2razy
      w swoim życiu zasnął na rękach. Po wieczornej kąpieli zasypia bez żadnych
      problemów i śpi aż do rana. Od 3 m-ca życia nie budzi się w nocy. czyżbym była
      szczęściarą?
    • zolwikmamy Re: Przeczytałam "Język niemowląt" 14.11.07, 13:04
      Ja wlasnie problem zasypiania opisuje w moim poscie "im starsze, tym gorsze". Podobna sprawa. Tez jestem po lekturze ksiazki i mam mieszane uczucia. Czasem rady pomagaja, a czasem nie. To chyba zalezy od nastroju malucha. Kilka dni bylam zachwycona, mala byla przykladem ksiazkowym - zasypiala sama w lozeczku i bylo swietnie. Do momentu, az pewnego dnia wyszlam z nia na spacer, wystraszyla sie chyba halas. Po przyjsciu do domu, klade spac jak "zwykle" a tu placz, marudzenie i noszenie na rekach. Szlag trafil te kilka dni. Bo teraz sa raczki!. A plecy bola coraz bardziej..
      Mama
    • agatawaltrowska Re: Przeczytałam "Język niemowląt" 18.11.07, 21:37
      nie wyobrażam sobie odkładania jej do łóżka kiedy jeszcze nie
      > śpi lub set razy brania na ręce i odkładania z powrotem
      uspokojonej,bo
      > zwyczajnie się nie uspokaja a wręcz przeciwnie, jak chce cyca to
      chce i już!

      DOKLADNIE WIEM O CZYM MOWISZ, DZIS ZASTOSOWALAM BRANIE NA
      RECE,KOLYSANIE,SZEPTANIE,A MALA RYCZY I NIC SIE NIE USPOKAJA,I NAWET
      NIE MAM CO JEJ ODKLADAC,BO PLACZE WNIEBOGLOSY,A MI SIE SERCE KRAJE.

      > Czym więc różni się wypłakiwanie się dziecka w łóżku od maminych
      rąk
      > odmawiających mleczka czy choćby przytulenia??? I to w imię
      czego???

      ZGADZAM SIE.WYCHODZI NA TO SAMO.TYLE,ZE MALA PLACZE CI NA REKACH,BO
      JEST TAK ZDENERWOWANA,ZE I TAK NIE USNIE.

      Nie
      > wyobrażam sobie także ładowania jej do buzi smoka gdy budzi się na
      nocne
      > karmienie, bo według autorki dziecko w jej wieku już nie
      potrzebuje nocnych
      > karmień.

      MOJE DZIECKO NIE CHCE SMOCZKA,I NIE UMIE PIC Z BUTELKI.CHCOCBYM
      CHCIALA TEN SMOCZEK JEJ PODAC,TO I TAK GO WYPLUJE.


      > Nie wyobrażam sobie także poklepywania dziecka po pleckach gdy śpi
      na wznak???

      HAHA,TO DOBRE,NO WLASNIE JAK TU JĄ POKLEPAC?




      MAM TAKI SAM PROBLEM. CHCOACIAZ NIEKTORE FORUMOWICZKI,UWAZAJA,ZE TO
      NIE PROBLEM TYLKO "SYTUACJA".I NIE MA NIC W TYM ZLEGO,JAK CI NA CYCU
      ZASYPIA.A CO ,JESLI CHCESZ GDZIES WYJSC,ALBO MUSISZ WYJECHAC?ALBO PO
      PROSTU ISC DO PRACY NA PARE GODZIN?TO JAK TO DZIECKO MA SPAC BEZ
      CYCA?

      POZDROWIENIA
      • awonas Re: Przeczytałam "Język niemowląt" 18.11.07, 22:17
        Książkę przeczytałam jeszcze będąc w ciąży. Postanowiłam, że będę stosować sie
        do porad. I nie udało się.

        Na początku ładnie zasypiał po kąpieli. Nawet w ciągu dnia widziałam, że robi
        się zmęczony i bez żadnych protestów, po prostu zasypiał. Jednak nie potrafiłam
        tego utrzymać i maluszek zasypia obecnie tylko przy piersi. A stało się to m.in.
        dlatego, że przestał spać w ciągu dnia. Potrzebował drzemek, robił się marudny.
        Spacery, noszenie, karmienie nie pomagało. Ogłupiałam, nie wiedziałam, co dzieje
        się. Więc jak zaczął zasypiać przy piersi ucieszyłam się. Nie pomyślałam, że już
        nie wróci do "normy". I mam przed sobą powrót do pracy. Nie wiem, co robić. Jak
        opiekunka poradzi sobie z jego zasypianiem, karmieniem, bo toleruje tylko pierś
        - butelka, nowości nie przypadły mu do gustu.

        A do książki mam zarzut, jeżeli chodzi o rozdział dot. karmienia. Konkretnie o
        dwugodzinne przynajmniej odstępy między karmieniami. U nas to było nierealne.
      • kamisa7 Re: Przeczytałam "Język niemowląt" 19.11.07, 10:12
        Ufff cieszę sie, że wreszcie ktoś mnie rozumie i przeczytał to co chciałam
        napisać.Ja próbuję wypośrodkować i bacznie przygladam sie kiedy jest zmęczona i
        np. ziewa to kładę do łóżeczka. Parę razy udalo się szybko zasnąć lecz niestety
        często jeszcze popłakuje z jakieś 5-10 minut. Jeśli płacze dłużej tzn. że się
        pomyliłam i jeszcze nie jest spiąca. Niestety wchodzą tu jeszce inne zmienne jak
        np. ząbkowanie czy brzuszek z nowościami w środku....ech...jak to ktoś
        napisał.... dziecko to nie program który się ładuje i ma działać( czy jakoś tak)
        • dzoanka3 Re: Przeczytałam "Język niemowląt" 19.11.07, 11:01
          No cóż, ja też z zapałem przeczytałam Język przed urodzeniem Majki
          i... klapa... za mało przybierała, wiec konsultantka laktacyjna
          kazala mi zapomniec o przystawianiu co 2,5-3 godziny, tylko jak
          najczęściej, a zasypia tylko przy cycu. Próbowałam oczywiście
          odkładac, klepac, spiewac, dawac smoka, ale moge se tak probowac
          przez 2 godziny i nic z tego. Porzuciłam więc te praktyki i
          dostosowałam sie do dziecka, trudno..
Pełna wersja