Dodaj do ulubionych

ubieranie i płacz...

13.12.07, 11:45
Moja 7 miesięczna córeczka bardzo nie lubi się ubierC. Prawie zawsze płacze,
pręzy się. Nie wiem czy to norma czy tylko ona tak ma. Teraz, gdy przyszła
zima każde wyjście na zewnątrz to dla nas koszmar.
Obserwuj wątek
    • koniczyna-4 Re: ubieranie i płacz... 13.12.07, 11:47
      mam tak samosmile
    • lady_sphinx Re: ubieranie i płacz... 13.12.07, 12:05
      Są takie dzieci - jak widać nie jesteś odosobniona.
      Kiedyś to minie - pozostaje miec nadzieję, że wczesniej niz jak dziecko samo sie będzie ubierać wink
    • chicoria Re: ubieranie i płacz... 13.12.07, 12:51
      Moja tez ma 7 m-cy i mam to samo!Zreszta od zawsze, tylko faktycznie zima staje
      sie to bardziej uciazliwe. Mam taki patent, ze tyle ile dam rade ubieram jej w
      pozycji na brzuchu (wtedy nie placze). A potem podczas ubierania czapki i
      spiworka w wozku staram sie odwrocic jej uwage (np zawieszam jej zabawke na
      budce) Nie zawsze dziala niestety...
      • sloik_m Re: ubieranie i płacz... 13.12.07, 14:13
        Moja córka tez strasznie płakała zwłaszcza przy ubieraniu rączek w kombinezonie,
        ale bywało, że ubieranie całego kombinezonu to była droga przez mękę.
        Przeczytałam gdzieś, że trzeba dziecku mówić co się z nim robi i zaczęłam to
        stosować. Mówię, że zaraz ubiorę jej kombinezon i po kolei każdą rączkę i nóżkę.
        Kiedy ją ubieram, nie robie tego w pośpiechu tylko powoli i delikatnie. Pomogło.
        Zdarzają się gorsze dni, wtedy śpiewam jej piosenkę i też się uspokaja.
    • sinceramente Re: ubieranie i płacz... 13.12.07, 15:24
      Norma smile

      Kiedy moja mała zaczyna marudzić przy ubieraniu zaczynam jej mówić
      wierszyki lub śpiewać.
      Pociesza mnie to, że z czasem to mija, mam wrażenie, że teraz już
      się tak często nie złości przy ubieraniu jak kiedyś.
    • monia832 Re: ubieranie i płacz... 13.12.07, 20:28
      Cora ma 5 mies i od poczatku jest straszny placz jak jest
      przebierana itd,a teraz jak ja wciskam w kombinezon to jest masakra.
    • skarbelka Re: ubieranie i płacz... 13.12.07, 20:53
      u na sjest to samo, acórcia ma juz 9 miesiecysmileTeż staram sie ja
      zagadac, pospiewac, ale same wiecie dobrze, ze nie zawzze to działasmile
    • slon39 Re: ubieranie i płacz... 13.12.07, 21:25
      Jak ubieram mojego synka w kombinezon (synek ma 6 m-cy) to do niego mówię,
      śpiewam pieski małe dwa... przy tym się uspokaja, ogólnie mówiąc odwracam jego
      uwagę i zazwyczaj pomaga, ale jak ubieram czapkę to nic nie pomaga, płacz, nawet
      wrzask niesamowity, bardzo tego nie lubi.Natomiast przy przebieraniu mam nie
      lada wyzwanie, bo synek myk i na brzuszek i w długą, także zabiera nam to
      strasznie dużo czasu.
      • agatawaltrowska Re: ubieranie i płacz... 13.12.07, 22:10
        jestem w szoku, nasza niunia nigdy nie płacze.Marudzi jedynie wtedy
        gdy jest spiaca,a my zamiast dac jej spac, wbijamy ja w ubranie, to
        jej sie nie podoba.jak idziemy na spacer, to nie ubieramy jej na
        ostatnia chwile, gdy juz ledwo na oczy widzi, tylko w miare
        szybciej,zeby sie nie denerwowala.ale ogolnie nigdy nie ma z nia
        problemu, nawet pomaga sie ubierac, wyciaga raczke, przekreca sie na
        boczek, Ameryka.Popieram informowanie malucha o tym co bedziemy
        robic,usmiechanie sie, zartowanie i spokojne dzialanie. smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka