Dodaj do ulubionych

wysypka na twarzy

19.12.07, 10:29
moja Emilka (4 tygodnie) ma od 3 dni wysypkę na twarzy - tylko na
twarzy. sa to
czerwone plamy które później przechodzą w białe krostki. czy to jest
alergia na cos co zjadłam? od poniedziałku nie piję już mleka, ale
jak coś to prędzej podejrzewam jajka bo mleko piłam juz od dawna i
nic jej nie było.
jesli to nie alergia to co? jutro idziemy do lekarza ale moze mi coś
podpowiecie z doświadczenia.
Obserwuj wątek
    • ka_ag Re: wysypka na twarzy 19.12.07, 10:37
      To oczywiście nie musi być tak samo jak u nas, ale opowiem jak było. U mojego
      Kacpra mniej więcej w tym samym wieku pojawiły się plamy i krostki na buźce).
      Pediatra stwierdziła, że to skaza białkowa. Rzeczywiście jak zrezygnowałam z
      nabiału to wysypka zaczęła znikać. Ale uwaga! To znikanie trwa trochę, więc
      musisz być cierpliwa. Lekarz podpowie co robić. Ja smarowałam buźkę kremem do
      skóry atopowej SVR (różowym). Potem wysypka się jeszcze parę razy pojawiła
      (m.in. jak zjadłam jajko), ale już zdecydowanie słabsza . Teraz Kacper ma prawie
      6 miesięcy i od czasu do czasu na coś nabiałowego sobie pozwalam, a Kacperek
      zjada codziennie porcję enfamilu z kaszką sinlac i też bez wysypki jak dotychczas.
    • sabciass Re: wysypka na twarzy 19.12.07, 10:41
      Moja córka miała taka wysypke i lekarz powiedział, ze to gruczoły
      łojowe zaczynaja pracowac i musza sie udroznic.kazał lekko scierac
      patyczkiem zwilzinym spirytusem(tylko po chrostkach). juz nie
      pamietam kiedy wysypka zeszła, ale chyba wiecej niz tydzien.
    • araszka26 Re: wysypka na twarzy 19.12.07, 10:55
      u nas było tak samo i tez w 4 tygodniu. Okazało się ze to skaza
      białkowa i faktycznie te krostki tak szybko nie znikna pomimo diety,
      trzeba czasu i smarowałam buźkę maścią. Teraz mała ma już 11
      miesięcy ale skaza jest okropna, ciągle cos jej wyskakuje. powodzenia
    • minka2403 Re: wysypka na twarzy 20.12.07, 12:32
      To moze byc tzw. tradzik niemowlecy. Do organizmu dziecka przechodza hormony
      mamy i tak to sie moze objawiac. Generalnie znika samo po kilku tygodniach,
      mozna przemywac szalwia albo nadmanganianem potasu, ale z tym ostatnim trzeba b.
      uwazac. W wodzie b. dokladnie rozpuscic doslownie kilka drobinek, zeby woda
      tylko lekko sie zarozowila i pilnowac, aby nie pozostala zadna nieropuszczona
      drobinka, bo moglaby poparzyc mlodziutka skorke.
      Ale oczywiscie MUSI to zobaczyc lekarz, bo kazda z nas powie Ci tylko, co mialo
      jej dzieciatka i co w naszym przypadku zalecil lekarz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka