Witajcie!
Moja coreczka charczy. Czytalam tu gdzies o tym i stad wiem, ze to czeste,
ale nie wiem, co to moze oznaczac. To charczenie chyba sie troszke poglebilo,
a z pewnoscia pojawilo sie nowe: gdy sie zmeczy, po wysilku, np. po lezeniu
na brzuszku (to wciaz straszna praca) lub po akcji protestacyjnej (

)
Wowczas oddycha szybko tak wlasnie charczac...Zanim spotkam sie z lekarzem,
mam nadzieje dowiedziec sie czegos od Was. Co to moze byc?
I jeszcze jedno - teraz przy tych upalach, czy lekki przeciag jest grozny
(powietrze b. rozgrzane)? Dzieciatko jest zahartowane, ale...?
Pozdrowienia