Dodaj do ulubionych

metoda usypiania T. Hogg

08.01.08, 14:59
Mój 5 miesieczny synek fatalnie zasypia czasami trwa to 2,5 godziny już mam tego dosyć a słyszałam o tej mtodzie że jest rewelacyjna z tym że nie wiem dokładnie co robić czy tylko zostawić małego aż sam zaśnie z płaczu czy coś jeszcze jak powinnam postąpić. napiszcie proszę jeśli coś wiecie na ten temat. Z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • mamalesia2 Re: metoda usypiania T. Hogg 08.01.08, 15:10
      nie zostawiać samego tylko być przy nim głaskać go można mruczeć albo szuszać. Przyciemnić zasłonki i ustalić rytuał zasypiania, tzn. przed zasypianiem wszystko ma być codziennie tak samo - po kolei wszystkie czynności, żeby dziecko wiedziało, że to czas spania. A tak na serio to nie kieruj się na ślepo metodą tylko wyucz się potrzeb twego dziecka, może to dla niego za wcześnie, żeby samodzielnie zasypiać leżąc w łużeczku, nawet jak siedzisz przy nim. Może potrzebuje pred odłożeniem troche polulania (ty siedzisz i lulasz go w ramionach - nie ucz go tylko chodzenia z nim po pokoju) a potem jak już prawie zaśnie to odkładaj i głaszcz po główce w łóżeczku - a jak się rozbeczy to znowu powrót do lulania, czyli wyjmujesz z łóżeczka i znowu to samo aż do skutku . To jest metoda też dopuszczana przez T. Hogg - tzw. metoda podnoszenia. Są różne dzieci - jedne załapują to szybciej inne wolniej, trzeba cierpliwości, ale z każdym dniem powinno być lepiej. A metoda uśnij wreszcie jest najgorsza z możliwych - dziecko ma dużo siły żeby cię wzywać płaczem - może nawet i godzinę ryczeć i tak codziennie dwa razy dziennie - koszmar. Dziecku ma się kojarzyć sen z przyjemnością a nie z przymusem.
      • aszyku Re: metoda usypiania T. Hogg 08.01.08, 15:16
        nie napisałm że mały do 4 miesiąca zasypiał sam ja tylko podawałam mu smoczka jak wypadł ale póżniej zaczęły się ząbki i koniec z zasypianiem smoczka teraz też nie chce
      • fafolineczka popieram 09.01.08, 21:32
        zgadzam sie, stosowalam T.Hogg i wiele innych i nic, a corenka to
        plakala z zalu , lzy sie laly, na zmiane z mezem poddawalismy sie
        raz jedno raz drugie probowalo zaciecie.potrafila plakac 20 minut a
        ja razem z nia za sciana, to byl koszmar, w zyciu nie pokieruje sie
        jakas sucha metodoa. i co jestesmy na etapie spedzania coraz wiecej
        czasu w swoim lozeczku i mysle ze za miesiac bedzie sama usypiac,
        ale w naszym przypadku musimy robic to bardzo powoli bo tego chce od
        nas nasza coreczka. robimy tak zeby lozeczko stalo sie dla niej
        miejscem bezpiecznym wywolujacym usmiech na twarzy i warto robic to
        powoli
    • papiki Re: metoda usypiania T. Hogg 08.01.08, 15:17
      aszyku napisała:
      > zostawić małego aż sam zaśnie z płaczu

      Chyba padnie z płaczu. Dla mnie ta metoda jest deczko okrutna w
      stosunku do maleństwa. Próbowałam, wytrzymałam 5min i jak zobaczyłam
      tę zapłakaną twarzyczkę, to sama się popłakałam. Już wolę
      przecierpiec lulanie, ale przynajmniej dziecku jest przyjemnie
      zasypiac. A mi również jest przyjemnie na sercu, gdy wiem, że mała
      wie, że ktoś przy niej jest, a nie jest zostawiona sama sobie.
      Potrzebuje mnie, żeby zasnąc - trudno, ale przeciez kiedys z tego
      wyrośnie i będą to miłe wspomnienia.
      • madz-ia30 Re: metoda usypiania T. Hogg 08.01.08, 15:50
        Ogromnie popieram Papiki,ja też raz wypróbowałam metodę uśnij
        wreszcie, nie wytrzymałam długo. Też mam nadzieję ,że wszystko minie
        a zostanówcie się czy tak może byc im łatwo usnąć kiedy wyrzyna sie
        taki ząb i tnie tkankę skórną swoim tępym końcem???Napewno dziąsła
        są rozgrzane i bolesne.Maluchy nie płaczą dla własnej
        przyjemności,coś zawsze im dolega,nuda to też powód albo to ,że w
        tej chwili nie chcą na siłę spać
        • nikusia40 Re: metoda usypiania T. Hogg 08.01.08, 18:02
          Stosuję metodę t.Hogg od 2 dni - efekt - cała noc przespana od 21
          (do tej pory od 24,1,2giej), drzemki w ciągu dnia krótkie, ale bez
          problemu. Głownie ze względu na to wieczorne usypianie polecam.
          Acha, mała ma 2 m-ce. Ja mialam kryzys z tym usypianiem w okresie
          około-świątecznym, w księgarniach remanenty - ściągnęłam tę książkę
          z internetu w pdf.

          Z drugiej strony cztery lata temu jako zdesperowana matka Julki,
          która już miała ok.roku i zasnąć nie mogła bez wielogodzinnych
          śpiewów, zastosowałam metodę uśnij wreszcie. Okrutna,przyznaję, ale
          nie znałam innej. Żeby nie płakać z nią razem - szłam pod głośny
          prysznic, a mąż czuwał. Efekt - po 2 dniach dziecko samo usypiało.

          pozdr
          • ola11lub8 Re: metoda usypiania T. Hogg 10.01.08, 14:12
            Pierwsze dziecko prawie do 3 lat usypiałam ciągle cos a to mała
            była więc lulanie na rękach potem siedzenie z nią nawet do 2 godz w
            łóżku.Teraz postanowiłam nie wejśc sobie na głowe maluch wykochany
            wynoszony,wytulony pora spania kłade i już .Pozdrowionka.
            • aszyku Re: metoda usypiania T. Hogg 10.01.08, 17:32
              A może nie pozwolić mu na dżemkę po południu tj. o 17.30-18.30 może wtedy lepiej by zasnął ale nie bardzo to sobie wyobrażam bo nie ma nic gorszego niż pozbawienie dzicka snu i dla niego i dla mnie
              • mamalesia2 Re: metoda usypiania T. Hogg 10.01.08, 18:53
                przesuń tę drzemkę na wcześniejszą godzinę. Dziecko może spać dwa trzy razy na dzień po godzinie, ale jednak jak się wybudzi ok. 18.30. to na nocny sen nawet o dziewiątej może być za wcześnie. Mój spał tak : pobudka 7 lub 8, drugie spanie 9-10 (szybko się męczył rano) potem o 12-13 i krótko 15,16 - wszystko zależy od dnia i od samopoczucia dziecka, raz będzie to więcej raz mniej. Masz rację dziecko w czasie snu się regeneruje, ale bardzo szybko mu się przestawia dzień z nocą. Jak nie będziesz tego kontrolować to w dziń się wyśpi a w nocy chce się bawić. Ale wystarczy jeden dzień go przytrzymać (to znaczy trochę zmęczyć materiał, a wszystko wraca do normy.
                • aszyku Re: metoda usypiania T. Hogg 10.01.08, 21:57
                  dzisiaj spał od około 10.00 godzinę i od 13.10 godzinę na spacerze po 17.00 zdżemnął się przy cycu około 10-15 minut i do kąpieli do 19.30 już nie spał po kąpanku około 30 minut przy cycu na śpiocha ale niestety przy odkładaniu do łóżeczka koniec spania i nie chodzi oto że nie może zasnąć tylko w ogóle nie chce mu się spać właśnie zaczyna marudzić u taty na rękach ale chyba też już zgłodniał już wymiękam sad
                  • aszyku Re: metoda usypiania T. Hogg 10.01.08, 22:32
                    zasnął o 22.10 będąc podrzucanym u taty na kolanach i wpatrując się w telewizor a cyca już nie chciał więc pewnie niebawem się obudzi ja idę spać
                    • hmurka Re: metoda usypiania T. Hogg 11.01.08, 10:32
                      Witam
                      my próbowaliśmy tę metodę wczoraj, dotąd mała usypiała przy suszarce i bujaniu
                      (ma kolki niestety też), ale niestety mała nie chciała usnąć - walczyliśmy od 21
                      do 2 w nocy... co prawda mała spała do 8 i pewnie pospała by dłużej, ale ja
                      wybudziliśmy. Jak jej i sobie pomóc??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka