Dodaj do ulubionych

płaczące dziecko

24.02.08, 11:46
cześć jestem mamą 3 i pół miesięcznego Antosia bardzo dużo płacze
czasem nie mam już siły i jestem załamana czy to tylko
rozpieszczenie czy może powinnam się zgłosić do lekarza
Obserwuj wątek
    • haja197222 Re: płaczące dziecko 24.02.08, 11:50
      Radzę napisać tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=572
      • ludmila6 Re: płaczące dziecko 24.02.08, 12:09
        nie chce wyiść na przewrażliwioną matke byłam u pediatry to
        stwierdziła kolke ale chyba już mu przeszła może są dzieczyny które
        miały podobne problemy
    • kasiulkkaa Re: płaczące dziecko 24.02.08, 12:14
      Sama powinnaś chyba wiedzieć, czy jesteś rozpieszczona, czy juz kwalifikujesz
      się do lekarza.
    • dlania Re: płaczące dziecko 24.02.08, 12:15
      Problem jest zbyt ogolny, aby cokolwiek Ci poradzić. Większość dzieci płacze
      (iepokój budzi raczej brak takiego zachowania u niemowlaka), a na 3 miesiąc
      życia przypada okres przesilenia wrzaskowego - więc teraz powinno byc z górkiwink
      Dzieci płaczą z tysiaca powodów.
      Kolka nie musi minąc po 3 miesiącu, częśc dzieci dopiero wtedy zaczyna swoja
      przygode z wzdęciami.
      • ludmila6 Re: płaczące dziecko 24.02.08, 12:27
        sęk w tym żę najczęsciej płacze jak leży gdy go próbuje przetrzymać
        to nawet na rękach go nie moge uspokoić drze się przez ok 20 minut
        rodzice i mąż niestety mnie w tym nie popierają a jeśli chodzi o nie
        płaczące dzici to koleżanka ma syna w tym samym wieku i on naprawde
        nie płacze czasem jestem u niej pół dnia a on potrafi leżeć w
        łóżeczku i nie płącze
        • dlania Re: płaczące dziecko 24.02.08, 12:29
          Więc może go cos boli - niech lekarz o tym zadecyduje.
          A może ma taki charakterek - ponoć głośne niemowlęta często wyrastają na
          spokojna mlodzieżwink
          Nie sugeruj sie dzieckiem koleżanki, bo każde jest inne.
        • marychna31 Re: płaczące dziecko 24.02.08, 12:37
          Dzieci sa rózne. Jedne płaczą inne nie. Częściej jednak płaczą.
          Jedne nie wymagają nieustannego zajmowania, inne tak. I nie ma tu
          mowy o jakimkolwiek rozpieszczeniu. Dziecko domaga się Twojej uwagi,
          noeszenia na rekach, kołysania, mówienia, śpiewania i zabawiania bo
          jest to mu niezbędne w rozwoju.

          Wiem, że jest Ci ciężko, każdej matce jest. Ale ten okres mija. Ja
          odczułam duzą ulgę, kiedy synek skońcył 1,5 roku.


          Ale jesli cokolwiek Cię nipokoi w achowaniu dziecka i obawias się
          choroby to koniecznie z takim maluchem idz do lekara, żeby nic nie
          przeoczyć.

          > sęk w tym żę najczęsciej płacze jak leży gdy go próbuje przetrzymać
          NIgdy czegos takiego nie rób. To sygnał dla dziecka, że nie
          ineteresuje swojej matki, że matka ma go gdzieś i że nie może na nia
          liczyć. Trudno w takiej syuacji się diecku uspokoic i wyciszyc.
        • karolcia86 Re: płaczące dziecko 24.02.08, 13:15
          Pewnie, że płacze jak leży. Bo się nudzi. Więc go bierz na ręce, ja
          osobiście nienawidzę "przetrzymywania" dziecka. Pomyśl, nie możesz
          chodzić, nie możesz usiąść, tylko leżysz i leżysz, jak długo byś tak
          wytrzymała. A jak miło u mamy.
          Kup sobie chustę, nosidło. Może podwyższony leżaczek, żeby widział,
          zmieniaj mu miejsca. Powieś zabawki i często je zmieniaj. No i go
          noś. Ja moje nosiłam- pewnie, że to jest męczące, też miałam czasem
          dość, ale to jest niemowlę. A wiecznie to trwać nie będzie. Dziecka
          noszeniem się nie rozpieści.
        • gacusia1 Re: płaczące dziecko 24.02.08, 16:20
          > sęk w tym żę najczęsciej płacze jak leży gdy go próbuje
          przetrzymać
          > to nawet na rękach go nie moge uspokoić drze się przez ok 20 minut

          Co to znaczy,ze probujesz go PRZETRZYMAC? Nie rozumiem tego
          sformuowania.Twoje dziecko nie lubi lezec samo w lozeczku.Nie lubi
          pewnie w ogole byc samo.Jest jeszcze malenkie i bardzo Cie
          potrzebuje.To nie jest prawada,ze malenkie dzieci tylko jedza i
          spia! Potrzebuja ciepla i poczucia bezpieczenstwa.Moze kladz go
          zawsze w lezaczku tam,gdzie jestes(kuchnia,lazienka,pokoj).Jesli to
          nie pomaga moze sprobuj z chusta? Ja nie jestem osobiscie
          zwolenniczka noszenia dzieci w chustach po domu,no ale pewnie
          dlatego ze nie mialam takiej koniecznosci ,-)))
          • falka32 Re: płaczące dziecko 24.02.08, 18:01
            Z twojego wpisu wynika, że słabiutko się przygotowałaś do roli mamy i masz
            słabiutkie pojęcie o niemowlętach. Znakomita większość niemowląt ryczy po
            odłożeniu do łóżka, a jeżeli są "przetrzymywane", to dodatkowo tracą zaufanie i
            ryczą już wtedy ze strachu, że je odkładasz, w jego mniemaniu "na zawsze", bo
            poczucie czasu nie jest ich najmocniejszą stroną smile. Może koleżanka ma dziecko
            bez dolegliwości typu kolka, które się w związku z tym dobrze czuje, nic je nie
            boli, może ma spokojniejszy temperament, może ma zaufanie do matki a może jest
            zwyczajnie starsze?
            Dziecko w wieku 3 miesięcy nie jest rozpieszczone. Zapamiętaj to i nie dyskutuj
            z tym, szukaj innej opcji, bo ta jest błędna.
            Poobserwuj je, kiedy płacze, co je uspokaja i dostosuj się do niego, zanim go
            zamęczysz. Chusta jest znakomitym rozwiązaniem, pod warunkiem, że uspokaja
            dziecko - moje ostatnie dziecko miało np. refluks (nieustanną zgagę) i pozycja w
            chuście drażniła go jeszcze bardziej, więc w chuście wył wniebogłosy a uspokajał
            się w foteliku. Może karmisz go za rzadko na jego potrzeby, więc chodzi wiecznie
            lekko głodny i poddenerwowany. Albo karmisz za często/za dużo i męczy się z
            przejedzenia. Jest milion możliwych powodów. Ty musisz znaleźć rozwiązanie,
            które będzie pasowało twojemu dziecku, a nie dziecku statystycznemu.
            Jeżeli znasz osobę, która niedawno odchowała przynajmniej dwójkę dzieci, to
            zaproś ją do domu i niech się przyjrzy i ci powie, czemu płacze. Tylko nie
            babcię, czy kogoś ze starszego pokolenia, bo te mają zazwyczaj dwie odpowiedzi
            na każdą okazję i na każdą przyczynę płaczu: "o, jest głodna" albo "pewnie ma
            mokro". Więc poszukaj młodej kobiety z niedużymi dziećmi, doświadczoną matkę,
            która jest na bieżąco.
            No i uzupełnij wiedzę na temat psychiki niemowlęcia, bo to podstawa, jeżeli nie
            chcesz zamęczyc siebie i dziecka.
    • michasia24 Re: płaczące dziecko 24.02.08, 18:11
      żadne rozpieszczenie, najprawdopodobniej dziecko cos chce a wy nie domyslacie
      sie o co chodzi
    • spacey1 Re: płaczące dziecko 24.02.08, 18:33
      Mam dzieci 8 i 6 lat i dziś szlag mnie trafia (choć kiedyś też tak pewnie
      mówiłam), że jak dziecko płacze, bo czegoś chce, to znaczy, że jest
      "rozpieszczone", Ten mały przybysz dopiero pojawił sie na świecie. Wszystko jest
      dla niego obce i przerażające, a Ty i Twój mąż jesteście dla niego przystanią i
      czymś znajomym. Nawet jeśli potrzebuje, aby je nosić 24 godziny na dobę to
      sądzę, że nie na złość wam, ani dlatego, że je ktoś rozpieścił (bo czytam między
      wierszami, że raczej nikt go nie rozpieszczał), ale dlatego, że tego bardzo
      potrzebuje.
      Wiem, łatwo mi mówić, moje dzieci są już takie duże. Ale im większe są, tym
      jaśniej widzę, że dorośli dla takich całkiem maluszków sa naprawdę bezlitośni
      czasami.
      Dziś moje dzieci muszę czasem prosić, aby do mnie przyszły i przytuliły się.
      Kiedyś też musiałam je często nosić, też płakały, ale tylko raz wpadłam na taki
      pomysł, aby "przeczekać". To było zbyt okrutne. Znawcy twierdzą, że dziecko
      traci poczucie bezpieczeństwa, gdy sie mu częściej serwuje takie metody.
      Myślałam, że wysiądzie mi kręgosłup, że pęknie mi pęcherz, albo że umrę z głodu.
      Nic takiego się nie stało, żyję, jestem zdrowa, a dzieci wyrosły.
      Sądząc po zachowaniu twojego malucha (płacze, gdy go kładziesz do łóżka) nie
      jest to objaw chorobowy, tylko przejaw potrzeby bliskości. takie jest moje zdanie.
    • krwawakornelia malego dziecka nie da sie rozpiescic 24.02.08, 20:58
      idz do lekarza i daj sobie pomoc.
      • anastasia27 Re: malego dziecka nie da sie rozpiescic 24.02.08, 21:23
        Tak jak pisza dziewczyny,płacz zawsze coś oznacza i trzeba eliminowac po kolei
        przyczyny płaczu (Np. jestem głodna, przebrać, boli brzuch, nudno, chcę do mamy,
        jestem przemęczona i nie moge zasnąć, uśpij mnie...) Teraz po trzech miesiącach
        rozpoznaję co dziecko chce, chociaż ten na początku włączałam suszarkę i robiłam
        tym podobne głupie rzeczy. Trzeba zrozumieć rytm dziecka i reagować na jego
        potrzeby. Przeczytaj Tracy Hogg,Język niemowląt-mi to pomogło. Jest nawet gdzieś
        na internecie.
    • marghe_72 Re: płaczące dziecko 24.02.08, 22:43
      Nie porównuj z innymi dziećmi..
      • paliwodaj Re: płaczące dziecko 25.02.08, 05:51
        to tak jakbym siebie widziala z moim pierwszym synkiem.
        On nie przestawal plakac, ja zreszta tez, jedynie maz nie plakal,
        calymi dniami i nocami go nosilismy, ja dalej plakalam, a gdy
        zostawalam z nim sam na sam i gdy sie budzil, to chcialam wybiegac
        na ulice z przerazenia. Serio...nie zmyslam.
        Dziewczyny juz powiedzialy wszystko...
        Ja dodam jeszcze ze twoja madrosc i instynkty matczyne przyjda jak
        sama sie wyciszysz i uspokoisz. KOchasz swoje dziecko ale bardziej
        sie go boisz , boisz sie tez ze robisz cos nie tak = zle sie nim
        opiekujesz.
        Przy drugim synku bylam juz bardziej opanowana, trzezwo myslaca.
        Dziecko odwzajemnilo mi spokojnym snem, dobrym apetytem,
        usmiechnieta buzka
        Po urodzeniu trzeciego dziecka moge powiedziec ze jestem juz
        doswiadczona matka w lot pojmujaca co sie placze po malej glowca.
        Coreczka ma 6 tygodni, placze tylko jak ma kupe i ubieram ja w
        kombinezon. Duzo do niej mowimy, zawsze z usmiechem na twarzy, jest
        noszona, przytulana, calowana ile sie tylko da, pierwsze slysze
        o "przetrzymywaniu" jak mniemam to brak reakcji na placz
        dziecka .jestesmy spokojni, szczesliwi, chociaz nam ciazko z trojka
        malych jeszcze dzieci.
        Dzieci czuja nasza nastroje, nawet te najmniejsze.
        Oczywiscie nie zaszkodzi tez pojsc do lekarze, bo faktycznie dziecko
        nie placze bez powodu, bynajmniej takie 3 -miesieczne

        • ludmila6 Re: płaczące dziecko 25.02.08, 08:18
          nie wiem czy jestem zle przygotowana pochodze z wielodzietnej
          rodziny i opiekoeałam się dziećmi i wiem ze az tyle nie płakały a on
          nie chce smoczka ani butelki a ja niedugo wracam do pracy nie wiem
          czy moja mama będzie miała siły się nim zająć i to mnie najbardziej
          martwi
          • 0betty842 Re: płaczące dziecko 25.02.08, 14:37
            A mały jest taki płaczliwy od urodzenia czy dopiero od jakiegos
            czasu?Jeśli od jakiegos czasu to moze zrób badanie moczu.Ponoć
            niektore dzieci płaczą jak mają bakterie w moczu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka