Dodaj do ulubionych

Chodzik. Tak czy nie.

11.03.08, 20:04
Hej. Moze ktos pomoze mi sie zdecydowac. Mam 7 miesiecznego syna. Wraz z mezem zastanawiamy sie nad zakupem chodzika. Wacham sie bo slyszalam duzo negatywnych opini.
Obserwuj wątek
    • tuniatunia Nie. 11.03.08, 20:10
      Jestem zdania ze dziecko powinno SAMO nabywac nowe umiejetnosci, a nie z tego
      typu wspomagaczami. Poza tym - w chodziku dziecko nie uczy sie - wedle mnie -
      chodzic, bo ani nie uczy sie utrzymywania rownowagi, ani przenoszenia ciezaru
      ciala z nozki na nozke, ani nawet prawidlowego stawiania stopek. Widzialam
      kiedys synka kolezanki hasajacego w chodziku - 90 % czasu odpychal sie samymi
      paluszkami wprawiajac chodzik w ruch, a nastepnie unosil nozki albo szural nimi
      po podlodze "jadac" na chodziku.

      Nie uzywalismy chodzika. Nie wiem czy dzieki temu czy mimo to czy wreszcie moze
      - zupelnie bez zwiazku z ta kwestia - corka zaczela chodzic bardzo szybko (9
      m-c) i bardzo ladnie, bez wlasciwie problemow.

      Pozdrawiam

      Tunia
      • papiki Re: Nie. 11.03.08, 20:27
        popieram tuniatunię. Ułatwiac życie córce zamierzam, ale w innych
        dziedzinach, a chodzic nauczyła się przy pomocy ławy i szczebelków w
        łóżeczku. Poza tym chodzik to dodatkowy wydatek, zbędny grat i
        poobijane ściany i meble w domu.
        • mirelaw2 Re: Nie. 11.03.08, 20:30
          Dzieki dziewczyny za odpowiedzi. Chyba tez tak zrobimy. Nico zaczyna juz powoli
          raczkowac, to i z chodzeniem nie bedzie problemu.


          www.nico.bobasy.pl
        • jasiek-2007 Re: Nie. 11.03.08, 20:31
          no chyba ze taki chodzik pchacz samochód np.najpierw siebie pcha przed sobą a
          potem możejuz na nim jeżdzic i się bawic
          • mirelaw2 Re:Hej jasiek 2007 11.03.08, 20:40

            Jasiek, nasze maluchy urodzily sie podobnej daty. Moj Nico urodzil sie
            05.08.2007. Taki chodzik do popychania to juz mamy, bo dostalismy go w prezecie.
            A twoj bobas zabki juz ma?
            • mechanik77 Re:Hej jasiek 2007 12.03.08, 11:13
              a ja tam używam chodzika, gdy córka miała 6 miesięcy posadziliśmy ją
              w chodzik . Teraz ma 10 miesięcy i sama wyrywa się do chodzenia.
    • monikaa13 O chodzikach przeczytasz tutaj 12.03.08, 11:17
      o chodzikach przeczytasz w wątku "Najczęściej zadawane pytania" w
      czołówce forum, zapraszam
    • sylwiawenta Re: Chodzik. Tak czy nie. 12.03.08, 11:32
      nie czytałam wypowiedzi poprzedniczek, ale moja opinia jest taka-jak
      najbardziej! moja córka miała 11msc i nie chodziła, kupilismy jej
      chodzić, gnała w nim jak głupia po całym mieszkaniu, chodziła w nim
      moze miesiąć, a potem zaczeła biegac sama, wcale nie na paluszkach
      tylko odrazu na całych stopach, chodzik poprostu to wszystko
      przyspieszył, a mała miala frajde ze wszedzie mogła dojść sama.
      • salommea Re: Chodzik. Tak czy nie. 12.03.08, 11:53
        od chodzika deformują sie stawy skokowe i nie tylko. Później dziecko
        może mieć problemy z postawą, prawidłowym stawianiem stóp.
        Po co sztucznie stymulować rozwój dziecka? samo wstanie i zacznie
        chodzić, jak już jego kręgosłup będzie na tyle silny, żeby je
        utrzymać.
    • osa551 Re: Chodzik. Tak czy nie. 12.03.08, 11:52
      ortopedzi zdecydowanie odradzają chodziki, ja nie zamierzam kupować
      • edzia.79 Re: nie,nie,nie 12.03.08, 12:17
        n/t
    • 0betty842 I tak i nie 12.03.08, 12:59
      Ja nie zamiezałam wkladac mojego dziecka do chodzika ale kuzynka
      dała mi w prezencie.Wiec jak juz był to kusił i w koncu wsadziłam
      malego.Moje zdanie jest takie:Tak-jesli dziecko nie bedzie w
      chodziku nie więcej niz 10 min dziennie a Nie jesli ma w nim latac
      powyzej 15 min.Ja dae tylko na chwile a zreszą mały i tak szybko się
      w nim nudzi i sam chce wychodzić.A z tym chodzeniem na paluszkach to
      nie prawda!Moj chodzi na całych stópkach a syn kolezanki wychowywany
      bez chodzika nie dość ze chodzi na paluszkach to jeszcze stópki do
      srodka krzywi.Aaaa,i jeszcze jedno.Jesli ktoras mama nie uzywa
      chodzika a chodzi z dzieckiem "pod paszki" to szkodzi dziecku tak
      samo jak w chodziku.
    • magda1237 Re: Chodzik. Tak czy nie. 12.03.08, 13:10
      Chodziki są złe ze względu na bioderka i kręgosłup, ale nie tylko,
      dziecko może krzywić nóżki, chodzić na paluszkach. Jest bardzo dużo
      argumentów przeciw chodzikom, poczytaj sobie w internecie, na forum.
      Wsadzając dziecko do chodzika zaburza się rozwój motoryczny dziecka.
      Takie rzeczy jak pełzanie, raczkowanie, chodzenie, siadanie obywa
      się w pewnej kolejności. Kręgosłup dziecka
      nie "dorósł" w wieku 6-7 miesięcy do pozycji pionowej.
      U mnie w rodzinie dziecko włóżone do chodzika w wieku 7 miesięcy
      do dzisiaj (1,5 roku) nie nauczyło się raczkować, wstawać do siadu z
      leżenia, wstawać na nogi z siadu. Chodzić umie, ale jak się
      przewróci to rodzice biegną żeby je podnieść. Bo jak miało tę
      umiejętność posiąść skoro było cały dzień w chodziku. Rośnie im
      kaleka, ale oni mają to gdzieś. Wg mnie dla rozwoju dziecka
      najlepsza jest podłoga
      • 0betty842 do magda1237 12.03.08, 13:19
        ChcE ci tylko przypomniec ze akurat raczkowanie nie nic wspolnego z
        chodzikiem.Znam duzo dzieci ktore nie miały chodzikow a wcale nie
        raczkowały.A z tym chodzeniem na paluszkach to tez troche przesadzone
        (juz pisałam wczesniej).
        • agata688 Re: do magda1237 12.03.08, 15:00
          moje zdanie jest takie,ze chodzik nie jest zly gdy sie wsadzi do niego dziecko w odpowiednim wieku tzn.jak juz osiagnie pewne umiejetnosci samo,i jezeli dziecko nie spedza w nim wiekszosci czasusmile
          moj brat (teraz 15lat) byl wsadzony do chodzika ok.5-go mies. zycia,co oczywiscie uwazam za glupote,ale chcialam napisac ze nic,absolutnie nic mu z tego powodu nie dolegalo i nie dolega.
          z tymi chodzikami to jest chyba tak jak z tym,ze niby dzieci karmione butla maja wieksze szanse na otylosc niz dzieci karmione piersia,chociaz moglabym podac mnostwo osob,ktore byly karmione butla i sa szczuple,a dzieci po piersi to tluscioszkismile
          a wracajac do chodzikow to chyba lepsze i praktyczniejsze na dluzej sa np. wesoly chodzik fisher-price(i taki wlasnie zamierzam kupic swojemu synkowi)
          www.twenga.pl/dir-Rodzina,Zabawki-dla-niemowlat,Chodzik-1252pozdrawiam
          • agata688 Re: do magda1237 12.03.08, 15:20
            jeszcze raz link:
            www.twenga.pl/dir-Rodzina,Zabawki-dla-niemowlat,Chodzik-1252
        • magda1237 Re: do magda1237 12.03.08, 15:15
          Właśnie ma. Jeżeli dziecko spędza dużo czasu w chodziku to może od
          razu nauczyć się chodzić, pomijając etap raczkowania. I przyczyna
          nie leży wówczas po stronie dziecka a rodzica. A to o czym piszesz
          to zupełnie inna sprawa. Są dzieci które same pomiją etap
          raczkowania ale wśród dzieci nieraczkująch jest to mały procent.
          Najczęściej dzieci nie raczkują z winy rodziców (rodzice nie dają
          dziecku szansy żeby się nauczyło raczkować, bo np. za wcześnie chcą
          nauczyć dziecko chodzić (chodzik, prowadzenie pod paszki). To nie
          jest moja opinia. Oglądałam w TVN style program z udziałem dr
          Zawitkowskiego i temat mnie zainteresował, ponieważ mam w rodzinie
          przypadek który wyżej opisałam.
          Nie rozumiem po co rodzice na siłę próbują dziecko "uszczęśliwić"
          poprzez chodzenie. Wszystko odbywa się etapami, i kiedy kręgosłup
          dojrzeje do pozycji pionowej to dziecko wstanie. Moja mała mimo
          skończonych 9 miesięcy pełza, kula się po całym mieszkaniu. Jeszcze
          nie raczkuje a co chwilę słyszę pytania czy wstaje, czy już chodzi,
          czy jak ją postawimy to stoi.
          A tak a propos moja skolioza jest najprawdopodobniej efektem
          wsadzania mnie za wcześnie do chodzika, więc świadomie mojemu
          dziecku nie będę fundowała tego samego
          • 0betty842 Re: do magda1237 12.03.08, 15:23
            Moj maly samodzielnie wstawał w łozeczku jak skonczył 7 m,mogl stac
            nawet 10 min.Dopiero potem był chodzik.W chodziku nie spędza dłuzej
            niz 10 min dziennie-czasem wcale.Nie stawiałam go przed czasem na
            siłe w pozycji pionowej.Dodam ze raczkuje i chodzik nie mial na to
            wplywu.
            • zilka9 To Twoja decyzja 12.03.08, 16:33
              Mój Mały chodził w chodziku od 6 miesiąca.Teraz ma 10 miesięcy.Sam
              wstał jak miał7.5msc,siadał już bardzo dobrze-z plecków,teraz
              raczkuje,siada,wstaje,chodzi przy meblach(przy chodziku).Rozwija się
              wzorcowo.
              Siedział w chodziku,nie za długo.Tyle żebym zdążyła coś w domu
              zrobić.W przeciwieństwie do więszkości forumowych dzieci,zanosił się
              zostawiony sam na podłodze,w łóżeczku,w kojcu.
              Uważam,ze to pomocny wynalazek,szczególnie jak ktoś siedzi z
              dzieckiem sam.
              Co do wad postawy to nie wierze,żeby w wieku 20/30/50 lat
              jakakolwiek wada była przyczyną chodzika.To tak samo można
              powiedzieć,że jak dziecko jest mało inteligentne to dlatego,że jadło
              butelkę a nie pierś.Wady po tylu latach są najczęściej spowodowane
              za długim siedzeniem przy komuterze/telewizorze,spaniem na za
              twardym/miękkim materacu,noszeniem ciężkich książkek do
              szkoły,siedzeniem za długo w ławce,nieodpowiednią dietą,za małym
              ruchem,za małym przebywanie na świeżym powietrzu lub poprostu
              dziedziczenie niektórych schorzeń.
              Nie cofajmy się do epoki kamienia łupanego.
              Ja nie znam ŻADNEGO dziecka,któremu chodzik by zaszkodził.
              Jednak to Twoje dziecko i Twoja decyzja.Ja nie namawiam.Poprostu
              napisałam swoją opinię.
              • magda1237 Re: To Twoja decyzja 13.03.08, 07:24
                Wadę postawy wykryto u mnie zanim poszłam do szkoły, więc nie tu
                mowy o za długim siędzeniu w ławce, ciężkim tornistrze itp. Poza tym
                w czasach mojego dzieciństwa nie było komputerów a telewizji się
                prawie wcale nie oglądało, co nawyżej dobranockę. Ruchu miałam dużo,
                bo całe popołudnia spędzałam na dworze. Na temat diety niewiele mogę
                powiedzieć bo nie wiem. Więc te argumenty nie są trafione. Skoliozę
                miałam na tylę dużą że przez całe dzieciństwo codziennie miałam
                ćwiczenia korekcyjne, raz w tygodniu basen, 2 razy w roku wizyta u
                ortopedy.
                O przypadku w rodzinie gdzie ewidentnie chodzik zaszkodził pisałam
                wcześniej, więc mogę powiedzieć że znam choć jeden przypadek.
                Rodzice zostawiali dziecko w chodziku na dużą część dnia i było to
                zanim nauczyło się pewnych umiejętności (pełzanie, kulanie,
                raczkowanie, wstawanie), zresztą dzisiaj jako półtoraroczne dziecko
                też tego nie potrafi. Późno też nauczył się chodzić bo bał się
                próbować bez chodzika. Może jeżeli chodzik jest użytkowany
                sporadycznie gołym okiem nie zauważy się konsekwencji, może nawet
                takie nie wystąpią wogóle. Tego nie wiem bo lekarzem nie jestem, ale
                skoro lekarze są zgodni w kwestii chodzików (oczywiście na nie) to
                czemu im nie wierzyć. Ja zdrowiem swojego dziecka nie będę
                ryzykować. Bo nawet jeśli jest jakaś granica bezpiecznego używania
                chodzika to nikt nam nie powie jaka. Na Zachodzie chodzików nie ma
                podobno wogóle w sprzedaży, są zakazane.
                I jeszcze jedno moje dziecko nie urodziło się z wrodzonym
                zamiłowaniem do leżenia na podłodze pewnie bardziej wolałaby rączki
                mamusi, ale odkąd skończyła miesiąc była oswajana stopniowo z
                podłogą. Dzisiaj pełza po całym mieszkaniu i ma z tego ogromną
                frajdą a ja chwilę żeby coś zrobić.

                fotoforum.gazeta.pl/uk/pola,magda1237.html
                Pola
                07.06.2007
          • ammazuko Re: do magda1237 13.03.08, 13:02
            Magda, rozmawiałam o tym ze znajomą rehabilitantką i masz 100% racji, jeśli
            dziecko siedzi w chodziku to nie widzi potrzeby raczkowania.
            My zdecydowanie mówimy chodzikom nie.
            nigdy też na siłę nie sadzaliśmy naszych dzieci, nie stawialiśmy.
            Córka sama zaczęła chodzić jak miała 10 miesięcy, synek ma 9 miesięcy i od
            prawie 2 tygodni sam staje przy meblach.
            Po co przyspieszać rozwój dziecka?
    • aniko16 Re: Chodzik. Tak czy nie. 13.03.08, 11:09
      Nie kupiłabym chodzika bo nie lubię zbyt dużej ilości przedmiotów w
      domu i jest to wątpliwej jakości 'atrakcja' dla dzieci. Moje 11
      miesięczne niemowlę było i jest b. aktywne fizycznie (zaczęła pełzać
      gdy miała 6 m-cy, raczkować, wstawać i chodzic przy meblach niecałe
      8, a teraz zaczyna chodzić samodzielnie). Jednak przypisywanie
      chodzikowi tak szkodzących cech jest równie niemądre jak odsądzanie
      od czci i wiary karmienia butelka a wychwalanie pod niebiosa cycka -
      to porównanie zresztą juz padło w tym wątku. Moja sprawna córeczka
      choć w życiu nie widziała chodzika na początku stała prawie
      wyłącznie na czubkach palców. Mój starszy synek (również nie mający
      pojęcia o chodziku) nie raczkował, a z pełzania wstał do chodzenia.
      Żadne z dzieci nie było prowadzane pod paszki nawet przez pół
      minuty. A ja mam skoliozę choć w latach 60 tych kiedy się urodziłam
      chodzików po prostu nie było.
    • patrice7 Nie nie nie nie nie nie nie nie nei nie nie nie ni 13.03.08, 11:27

    • lady_sphinx Hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm m 13.03.08, 11:33
      Temat stary jak świat i głęboki jak morze.
      Sama się zastanawiałam. Czytałam na forum rózne opinie - zazwyczaj skrajne. No i wreszcie trochę co o tym sądzą specjaliści.
      Moje wnioski były następujące:
      1. Lekarze odradzają.
      2. W niektórych państwach NIE WOLNO sprzedawać chodzików (Australia, Kanada), bo wsadzanie do nich ne chodzących samodzielnie dzieci jest uważane za szkodzące zdrowiu młodego organizmu.
      3. PONOĆ (nie poparte żadnymi badaniami) wkładanie dziecka do chodzika na 30 minut dziennie NIE POWINNO zaszkodzić, choć wiele matek na forach pisze, że wkładały dzieci lub same były wkładane w dzieciństwie na dłużej niż 30 min i nic im nie dolega.
      4. Jeżdzik/pchacz - jest bezpieczny dla rozwijającego się dziecka, bo dziecko SAMO musi wstać i trzymać i/lub pchać jeździk przed sobą.

      Mając na uwadze powyższe kupiłam córce jeździk/pchacz i jestem spokojna.

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka