Witam,
przymierzam się do zakupu nebulizatora, ale nie konsultowałam jeszcze tego pomysłu z nasza pediatrą. Poniewaz ona sama nigdy tego nie sugerowała, a poza tym jest wyznawczynia raczej tradycyjnego podejscia, nie podejrzewam jej o wielki entuzjazm. Stad moje pytanie - czy w kazdym wypadku konsultujecie stosowanie inhalacji ze swoimi lekarzami? W przypadku powazniejszych infekcji to zrozumiale - w koncu chodzi o leki, ale mam na mysli np zwykle przeziebienie/katar. Czytalam, ze w takich sytuacjach uzywa sie zwyklej soli fizjologicznej - skad wiecie ile jej potrzeba? No i czy w sytuacji, kiedy lekarz prowadzacy nie jest bardzo pomocny (obawiam sie, ze w naszym przypadku tak moze byc), to trzbaby go zmienic?
Kurcze, jak czytam to co napisalam powyzej, to nie jestem pewna, czy w miare czytelnie wyrazilam swoje watpliwosci

Ale mam nadzieje, ze podzielicie sie ze mna swoim doswiadczeniem. Bylabym wdzieczna za taka łopatologiczna instrukcje korzystania z dobrodziejstw nebulizatorów
Pzdr!