Dodaj do ulubionych

nie kolki a płacze

16.04.08, 17:07
Witajcie, mój 2 mies. synek strasznie często płacze w dzień. Od razu
dodam że nie ulewa jakoś strasznie, oddaje gazy, odbekuje po
jedzeniu a mimo to coś jest nie tak. Ja niestety opadam z sił i
strasznie mi go szkoda. Przy karmieniu piersią po jakim czasie
przestaje jeść i zaczyna płakać. Próbuję jeszcze raz dać mu pierś
ale nie chce a od razu pcha rączki do buzi. Byliśmy u lekarza który
stwierdził że to nadkwaśność żołądka ale jeszcze nie refluks.
Przepisał leki które przyjmujemy już ok. tygodnia lecz nie poamagją
a płacz się nasila. W nocy jest w miarę ok. Co robić? Co to może
być? Na dodatek jak na złość mieszkam w takiej norze że dobrego
pediatry ze świecą szukać. Pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • denim81 Re: nie kolki a płacze 16.04.08, 17:17
      dodam jeszcze że na wadze idealnie przybiera. Czy któreś z Waszych
      dzieci coś takiego przeszło?
    • reteczu Re: nie kolki a płacze 16.04.08, 17:36
      Ja Ci niewiele pomogę.
      Po pierwsze, ciesz się, że w nocy jest ok.
      Po drugie, może powód płaczu wcale nie jest związany z jedzeniem?
      Może gość się nudzi? Kombinuj, kochana, kombinuj, a w końcu
      wpadniesz na sposób uspokojenia marudy.

      Ach, jak ja się cieszę, że moja druga córa lada moment skończy 11
      miesięcy! he, he smile
      Jeszcze jedno, nie ma takiej opcji, zeby dziecko wychowało się bez
      płaczu, a Twoje wchodzi w taki okres, kiedy świat zarówno fascynuje,
      jak i przeraża. Powtarzam, kombinuj, a może znajdziesz sposób na
      utulenie płaczu. Powodzenia!
      • denim81 Re: nie kolki a płacze 16.04.08, 17:52
        Mam nadzieję że jest tak jak piszesz. Może i prawda. Martwi mnie
        tylko dlaczego płacze podczas karmienia. Poza tym wydaje mi się że
        nudzące się dziecko nie płacze tak że aż tchu nie da rady złapać
        godzinę bez przerwy. Ale może się mylę bo to pierwsze dziecko. Oby
        było tak jak napisałaś.Dzięki.
        • enigmatic2 Re: nie kolki a płacze 16.04.08, 20:35
          może jego przewód pokarmowy drażni coś co ty jesz, stąd marudzenie przy jedzeniu.
    • betty842 Re: nie kolki a płacze 16.04.08, 21:12
      Moj synek jak miał dwa tygodnie tez płakał podczas jedzenia tzn
      pociągnął kilkanaście razy i płacz jakby go ktos ze skory obdzierał-
      ewidentnie miał kolkę,tylko dziwne ze w trakcie jedzenia.Na początku
      sporadycznie,potem juz w czasie KAZDEGO karmienia.Przestrzegałam
      diety wiec napewno nie szkodziło mu nic co jadłam.Po tygodniu
      ciągłych kolek podałam butlę i nic złego sie nie działo,dałam piersc-
      kolka.I tak wkołko.Próbowałam podać swoije mleko w butli ale tez
      płakał.Wkoncu całkiem przeszłam na butlę i kolki sie skonczyły.Teraz
      ma 9,5m i z natury jest dzieckiem płaczliwym i marudnym.Jesteś pewna
      ze twój mały nie ma kolek?A próbowałaś dać smoczek?
    • quick-share Re: nie kolki a płacze 16.04.08, 21:45
      musisz napisać coś więcej
      teraz zaczął płakać? czy juz od dłuższego czasu?
      jak często płacze? w jakich sytuacjach? czy tylko podczas karmień?
      jeśli najczęściej jest płacz podczas karmienia to musisz sie
      zastanowic, po pierwsze czy dobrze synka przystawiasz do cyca (może
      mu niewygodnie?), może pokarm leci za wolno i synek sie denerwuje ze
      sie musi napracować, moze z kolei leci zbyt szybko? moze pozycja do
      karmienia mu nie odpowiada (i w dzien i w nocy karmisz go w tej
      samej pozycji?)
      moze jeśli płacze podczas karmienia to męczą go nagromadzone gazy,
      moze jak zaczyna płakac to weź go do odbicia i potem znowu do cyca..

      i jeszcze jedno pytanko, ile synek śpi? i jak zasypia? sam bez
      problemu? u nas większość "płaczy" jest ze zmęczenia bo córcia
      chciałaby zasnąć, jest zmęczona ale nie umie sie sama wyciszyc i
      marudzi..
      • denim81 Re: nie kolki a płacze 17.04.08, 08:32
        Właśnie chodzi o to że zaczął płakać od jakiegoś tygodnia. W nocy je
        normalnie i nie płacze budzi się tylko na karmienie. Zmieniam
        pozycje karmienia i wydaje mi się że to nie o to chodzi. Poza tym
        najdziwniejsze jest to że od początku jestem na ścisłej diecie.
        Wyskoczyły mu pryszcze więc ograniczyłam ją jeszcze bardziej jakieś
        3 tyg. temu, nic nowego nie wprowadzałam więc to chyba nie chodzi o
        dietę.Jem tylko gotowanego indyka, królika, ziemniaki, ryż. I tak w
        kółko. W dzień płacze nie tylko w czasie karmienia. Wtedy się
        zaczyna. Mam wrażenie że nie da rady jeść a płacze bo nadal jest
        głodny. Przedtem nie było z tym problemu. Rano też jest idealnie, je
        super, uśmiecha się a potem się zaczyna. Strasznie mi go szkoda.
        Myślę że to nie kolki bo się przy płaczu nie pręży. Wczoraj
        wieczorem też wył strasznie a potem się uspokoił i zjadł. Mam
        wrażenie jakby go bolał przełyk bo po próbach karmienia wyciąga
        język i bierze rączki do buzi. Nie wiem naprawdę co mam już robić.
        Jestem zdruzgotana bo pewnie będę musiała przejść nabutlę a bardzo,
        bardzo tego nie chcę.
        • denim81 Re: nie kolki a płacze 17.04.08, 08:34
          Gazy go raczej nie męczą bo ładnie i regularnie oddaje gazysmile Do
          odbicia też biorę chociaż praktycznire nie ma po czym bo mało je
          zanim zacznie płakać ale zawsze odbeknie.
          • betty842 Re: nie kolki a płacze 17.04.08, 09:51
            Ponaciskaj mu miejsca w okolicach uszu.Moze ma zapalenie ucha?Moj
            mały płakał podczas karmienia jak miał zapalenie ucha (nie miał
            innych objawów i dopiero laryngolog stwierdził obustronne ostre
            zapalenie uszu).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka