Sluchajcie, to niesamowite! Moj synek od urodzenia zasypial przy
piersi, prawie nie mialam pokarmu, musialam odciagac sie godzinami,
zeby pobudzic laktacje - slowem horror! Po miesiacu sie poddalam i
od lutego jechalam tylko na mleku odciaganym. Przeszlam z habermanna
na avent, zaczelam dawac smoczki do uspokajania. Czasami probowalam
malego przystawiac do piersi, zeby jeszcze raz poczuc ta wiez, ale
konczylo sie to atakiem furii. Tydzien temu po jedzeniu maly zaczal
drzec sie o jeszcze, nie mialam nic odciagnietego, wiec sprobowalam
go przystawic - pokwekal, pokwekal, ale zalapal! I od tego czasu
jedzie tylko na piersi. A wszyscy mowili, ze jest juz za duzy na
przekonanie sie! Jednak niesamowite sa koleje losu