Dodaj do ulubionych

zasypianie...

18.07.08, 09:30
Mam pytanie. Ucze swoje 3 i pół miesięczne dziecko samodzielnego
zasypiania (metoda Tracy Hogg). Przez pierwsze dni byl ostry placz,
potem placz sie zmniejszyl i bylo coraz lepiej...teraz od 3,4 dni
placz znow sie zwiekszyl. Czy któraś z was miala, ma podobny problem?
Obserwuj wątek
    • poprostu_normalna Re: zasypianie... 21.07.08, 11:52
      Nie czytałam książki Tracy Hogg, słyszałam o niej niezbyt pochlebne
      opinie polskich specjalistów, dlatego opowiedz jak wygląda ta
      metoda?
      Wg mnie dziecko w tym wieku nie potrafi usnąć samo, potrzebuje
      bliskości drugiego człowieka. Nie rozumie dlaczego w dzień z nim
      jesteś a wieczorem, kiedy jest zmęczone i jest ciemno, to Ty je
      zostawiasz aby usypialo samo. Zdaj się na własny instynkt a nie na
      książki, chyba że chcesz aby dziecku wieczór kojarzył się z
      samotnością. Zdecydowana większość dzieci potrzebuje pomocy w
      usypianiu. Są za małe aby mogłe same się wyciszyć.
      • hanah.vic Re: zasypianie... 21.07.08, 12:44
        Popieram poprostu_normalna- moja córa ma 5,5 m-ca i do głowy mi nie
        przyszło żeby usypiała sama. Zasypia przy piersi, potem ją odnoszę
        do łóżeczka i już normalnie śpi. Zawsze po kąpieli czeka na
        przytulanie i głaskanie i jakoś nie mogę sobie wyobrazić jej płaczu
        w łóżeczku z powodu braku cipła mamy..
        • zarowka75 Re: zasypianie... 21.07.08, 14:30
          Nie wiem, co to są problemy z usypianiem dziecka. Mój synek ma 6 miesięcy i
          zasypia sam, w łóżeczku. Być może ma znaczenie wieczorny rytuał i to, że
          wszystko ma poukładane: najpierw jest kąpiel, potem mleko, buziak od taty,
          buziak od mamy i wkładam go do łóżeczka, daję ulubionego kotka i po 5 minutach
          dziecka nie ma. I tak jest od początku. W ciągu tego pół roku moje dziecko 2
          razy spało z nami i to jeśli dobrze pamiętam w pierwszym miesiącu. Dodam, że
          jestem z synkiem cały czas, więc chyba wystarczająco ma zaspokojoną potrzebę
          bliskości, skoro nie mam żadnego problemu, jeśli chodzi o zasypianie. Pozdrawiam
    • alpepe Re: zasypianie... 21.07.08, 12:13
      aż mnie korci, by zapytać, czy mówiłaś do fasolki i głaskałaś brzuch.
    • szachula30 Re: zasypianie... 21.07.08, 15:20
      Możliwe, że Twoje dziecko nie bardzo chce się zastosować do schematu książki.
      Moja zasypia sama, nie muszę nawet czekać w pokoju aż zaśnie, ale kiedyś tak
      było. Nie pamiętam dokładnie jak to było w tej książce, ale czy jesteś przy
      dziecku cały czas? Siedź i trzymaj za rączkę, ja jeszcze śpiewałam cichutko
      kołysankę.
      • ceyranaa Re: zasypianie... 21.07.08, 15:34
        Myślę,że za wczesnie na takie nauki . Teoria teorią, p. Hogg ladnie
        pisze, ale moim zdaniem nie ma to wiarygodnego przelozenia w
        codziennosci. Maluchy takie jak Twoj potrzebuja mamy i jej
        bliskosci - na pewno to wiesz . Jest jedna dobra rada,- RUTYNA -
        czyli przebieranie w pizamke sygnalizuje dziecku, ze pora spac.
        Przy tym ciemniej w pokoju, zeby dziecko kojarzylo, ze w dzien kiedy
        jest widno - czas na zabawe, a o zmroku spimy.
        Dziecka nie wytresujesz przecież.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka