Dodaj do ulubionych

Podstawa to dobra organizacja :)

30.07.08, 00:37
UWAGA DLUGIE!!!!!!!

Tak sobie pomyslalam, zeby zalozyc watek ulatwiajacy zycie mamom,
szczegolnie w pierwszych miesiacach zycia dzidzi smile Nie chce sie
absolutnie wymadrzac, podam kilka wskazowek, ktore mi osobiscie
ulatwily sprawne funkcjonowanie jako dobrej (mam nadzieje) mamy,
zony i gospodyni domowej. Milo bedzie jak Wy rowniez takowe macie
(na pewno kazda z Was cos tam z biegiem czasu wypracowala).
Mysle, ze moze sie to przydac mamom, ktorym ciezko te wszystkie
rzeczy pogodzic (tym bardziej, ze wiele tu niestety watkow
zawierajacych rozpaczliwe wolanie o pomoc).
Zaczne od tego, ze moja dzidzia ma niecale 9 tygodni. Plusem jest
niewatpliwie to, ze od kilkunastu dni przesypia cale noce od 23 do
7, czasem 8. Za to w dzien nie spi wlasciwie wcale, albo bardzo
rzadko, tak wiec ciezko naprawde cokolwiek zrobic (jak wiadomo jest
zdecydowanie za mala, zeby ja czyms zajac i pewnie predko to nie
nastapi). Jakos jednak musialam to wszystko zorganizowac, tym
bardziej, ze maz jest, ale jakby go nie bylo wlasciwie i nie bardzo
moze mi pomagac mimo dobrych checi (moze przy dziecku troche tak,
ale nie w prowadzeniu domu). Rodzicow tez mam baaaaaaaaaaardzo
daleko i widze ich kilka razy w roku. Tak wiec:
1. sprzatanie - sprzatam zawsze po trochu na biezaco, nigdy calego
domu za jednym zamachem (mam prawie 300 m wiec jest co robic). Jak
mi sie nie uda zrobic tego co chcialam nie stresuje sie (na poczatku
bardzo sie denerwowalam, ze nie sprzatniete) - odkurzacz nie zajac
nie ucieknie smile Wkladam mala do wozka i zabieram ja do pokoju, ktory
sprzatam smile
2. Pranie i prasowanie - robie to zdecydowanie czesciej jak
przedtem, za to w mniejszych ilosciach. Dla oszczednosci wody i
pradu wybieram najkrotszy cykl prania. Przy malych ilosciach prania
prasuje sobie po zasnieciu malej. Trwa to wowczas kilkanascie minut,
gora pol godzinki, a nie jak kiedys cale gory prania i kilka godzin
prasowania smile, potem sie denerwowalam, ze cos bedzie nie zrobione
3. Gotowanie - wcale nie trzeba korzystac z mrozonek czy zupek w
proszku. Codziennie mam pyszny obiadek z jarzynka czy salatka (ktos
kiedys pisal, ze mozna zapomniec o obieraniu warzyw). Wszystkie
rzeczy (produkty a nawet garnki) przygotowuje sobie zanim mala sie
obudzi. Wstaje jak maz idzie do pracy i do pobudki dziecka myje sie,
jem sniadanko i zabieram do szykowania obiadu. Potem doslownie
wrzucam tylko wszystko do garnkow czy piekarnika i gotowe. Nie
denerwuje sie przynajmniej, ze po obraniu 2 ziemniakow dziecko juz
placze i sie niepokoi.
4. Zabiegi kosmetyczne itp. - rowniez wykonuje po zasnieciu malej.
5. Zakupy - biore mala pod pache i lece. Kupuje rzeczy tez na
biezaco. Nie robie jakis wielkich kilkugodzinnych zakupow.
5. Inne smile - jest kilka rzeczy, ktorych w ogole nie planuje (np.
koszenie trawy czy porzadki w ogrodzie), wykonuje je po prostu jak
sie zdarzy, ze mala zasnie w dzien, a jak nie, to tez sie nic nie
stanie (jak trawa np. urosnie kilka cm).

Wiem, moze latwiej mi pisac, bo mala przesypia nocki i na pewno
ciezko to bedzie zorganizowac mamom karmiacym co 2 h, ale mimo
wszystko da sie to zorganizowac. Ja sobie obiecalam, ze codziennie
wieczorkiem po zasnieciu malej cos zrobie, ale nie poswiece na to
wiecej jak 45 minut - 1 godzine. Nie i koniec. W tym czasie naprawde
sporo mozna zrobic, a ja tez chce sie przespac.
No i oczywiscie jest jeszcze maz. Dla niego pozostaja tylko pory
nocne i weekendy, ale to poki co normalna kolej rzeczy, a on to
doskonale rozumie.

PODKRESLE JESZCZE RAZ - PODSTAWA TO NIE DENERWOWAC SIE (mozna sie
tego nauczyc) JAK COS NIE JEST ZROBIONE (mi bylo strasznie ciezko,
bo kocham porzadek i kazdy paproch na podlodze czy czastka kurzu
doprowadzaly mnie do szalu, nie wspominajac o kilogramach
niewyprasowanego prania).
TO DZIECKO JEST NAJWAZNIEJSZE!!!!!
WSZYSTKO WYMAGALO TYCH KILKU TYGODNI, ALE TERAZ MOGE POWIEDZIEC, ZE
JESTEM DOBRZE ZORGANIZOWANA. JEST MI O WIELE LATWIEJ, A WIERZE, ZE
BEDZIE JESZCZE LEPIEJ.
TYLKO SPOKOJ NAS URATUJE smile)

Piszcie prosze jak cos tylko przyjdzie Wam do glowy, dzielcie sie
pomyslami, zebysmy wsyzstkie byly zadowolone smile
Przepraszam, za wywod (mam nadzieje, ze chociaz ciut komus pomoze) i
serdecznie pozdrawiam!!!!

Obserwuj wątek
    • margonik Re: Podstawa to dobra organizacja :) 30.07.08, 02:30
      Z perspektywy czasu (moja córeczka ma już 2 lata) stwierdzam, że przy
      9-tygodniowym bobasie człowiek ma multum czasu smile Takie dziecko jednak sporo
      śpi, a nawet jak nie śpi, to przynajmniej nie pałęta sie między nogami smile
      Chociaż z dwulatką już jest luzik...

      Z tego niemowlęcego okresu najbardziej męczące były dla mnie kolki, wycie z
      niewiadomego powodu, oraz usypianie godzinami na rękach. Ale w międzyczasie dało
      się coś poczytać, upiec ciasto, posprzątać i nawet w chwilach wolnych podziergać
      coś na szydełku smile (nigdy wcześniej, ani później nie szydełkowałam).

      Co do takiego maluszka, to super rozwiązaniem jest chusta. Z dzieckiem w chuście
      da się robić mnóstwo rzeczy (chociaż odradzam gotowanie, bo można dziecko
      poparzyć!). U nas chusta sprawdzała sie bardzo, tym bardziej, że nasza córeczka
      była strasznym wyjcem.

      A co do sprzątania - lepiej nie odkurzać z dzieckiem w tym samym pokoju, chyba,
      że macie bardzo dobry odkurzacz - ale nawet wówczas zawirowania powietrza
      sprawiają, że kurz unosi sie w powietrzu. Tak samo lepiej nie czyścić mieszkania
      chemią przy dziecku. Przy większości rzeczy w zupełności wystarczy Ludwig. A
      myśmy sie zaopatrzyli w parownicę Karchera i tym czymś myjemy podłogę (ale też
      nie przy dziecku) - bez żadnej chemii, samą parą wodną pod ciśnieniem. Sprawdza
      sie też do okien, kafelków w łazience itp. W każdym razie teraz jest u dzieci
      jest mnóstwo problemów alergicznych! Nie ma co ryzykować! My sami sie zmagamy z
      alergią i widzimy, jak bardzo powszechny jest to problem.

      Co do sałatek, jarzynek etc, to polecam dobry obierak + dobrego robota
      kuchennego. To naprawdę jest oszczędność czasu w porównaniu z tarciem, czy
      siekaniem. Szczególnie jeśli sie da go później wrzucić do zmywarki. Cuda
      techniki naprawdę pomagają smile
      • mruwa9 Re: Podstawa to dobra organizacja :) 30.07.08, 02:59
        z perspektywy trojki dzieci uwazam, ze jedno niemowle (i to
        przesypiajace noce) to wakacje i totalne bezrobocie i nie sztuka
        wowczas miec dom wypolerowany na wysoki polysk bez wiekszego wysilku
        i bez zaniedbywania wlasnych zainteresowan wink
        Ja polecam ustalaniem priorytetow. W ten sposob prasowanie juz dawno
        wypadlo z listy moich prac domowych. Chodzimy w ubraniach, ktore nie
        wymagaja prasowania (t-shirty. jeansy), po praniu wystarczy
        strzepnac, rowno rozwiesic i wyschna gladkie, bez prasowania. warzyw
        nie obieram, bo nie lubie, kupuje po prostu mrozonki i garsc warzyw
        zawsze znajdzie sie pod reka. Karmienie piersia sprzyja
        czytelnictwu, wystarczy sie z dzieckiem przy piersi polozyc w lozku,
        a po reka miec przygotowana wode mineralna do picia i odpowiedni
        zapas lektur. Spanie z dzieckiem karmionym piersia w jednym lozku
        rowniez sprzyja regeneracji sil matki. Precz z lozeczkami! wink)
        • drzoana Re: Podstawa to dobra organizacja :) 30.07.08, 03:41
          Mysle, ze kobieta z jednym, przesypiajacym noce dzieckiem nie
          powinna sie wpowiadac na temat organizacji pracy w domu wink. Po 8
          godzinach ciaglego snu... to zadna filozofia ani wyczyn ugotowac
          obiad, posprzatac. Jesli nie wiesz co to chroniczne niewyspanie, i
          jak sie funkcjonuje na 4-5 godzniach snu na dobe (przez dlugie
          miesiace) to lepiej sie nie wypowiadac....
          • graniasta Re: Podstawa to dobra organizacja :) 30.07.08, 05:29
            Podziwiam Cie zalozycielko watku, ze Ci sie chce robic te wszystkie
            czynnosci. Ja duzo wiecej sobie odpuszczam, no ale ja jestem len big_grin.

            Kilka uwag tylko: troche przesadzilas z tym, ze 9 tygodniowe
            niemowle nie moze sie przez chwile samo soba zajac. Wszystko zalezy
            od dziecka oczywiscie, ale przeciez nie zajmujesz sie nim w dzien
            non-stop - nawet jesli malo spi. Malutka moze przeciez polezec sobie
            na macie, poogladac karuzelke, posluchac jakiejs pozytwki, pogryz
            kocyk itp.
            Moim zdaniem czesc czynnosci jednak powinnas probowac wykonywac gdy
            dziecko jest z Toba. To bedzie dla was obu duza nauka na przyszlosc.
            Pozdrawiam.



            • graniasta Re: Podstawa to dobra organizacja :) 30.07.08, 05:35
              A jesli chodzi o moje pomysly na ulatwienie sobie dnia - ukladam
              mlodszego tak, aby widzial jak bawi sie starszy, dzieki temu ma
              rozrywke zapewniona, a ja moge usiasc przy komputerze wink.
              No i trzymam w lodowce jakies jedzenie na sytuacje gdy nie moge/nie
              chce mi sie gotowac (pierogi, pizze itp.) np. gdy dluzej zabawimy w
              parku.
          • e-kasia1 Re: Podstawa to dobra organizacja :) 30.07.08, 11:35
            drzoana 30.07.08, 03:41 Odpowiedz Mysle, ze kobieta z jednym,
            przesypiajacym noce dzieckiem nie
            powinna sie


            oczywiście, jeśli Jej dziecko przesypia całe noce to najlepiej niech
            się biczuje z tego powodu! Czemu tu tyle zajadłych komentarzy!
            Karolino ciesz sie ze masz taki skarb w domuwinkPozytywnie
            zazdroszczę, choć sama mimo ze budzęsie w nocy to tez nie narzekam
            bo to tylko krotkie przerwy na karmienie i zmianę pieluszki po czym
            mały aniołek zasypia. Oczywiście czy przesypia całe noce czy nie i
            tak przy niemowlaku trzeba sie nauczyc organizacji i to co opisalas
            jest bardzo fajne.
            U nas wygląda to bardzo podobnie;
            gotuję wieczorem jak mała zasypia (ok godz.21)
            rano, po nakarmieniu jej (piersią), krótkiej zabawie mala zasypia na
            jakąś godz. co daje mi czas na prysznic, odkurzanie i zjedzenie
            śniadania, a czasem na posprzątanie po śniadaniu
            Prasuję w ciągu dnia : mała w łóżeczku a ja obok niej z deską i
            żelazkiem śpiewam jej, pajacuję troszeczkę i jakies poł godz do
            godziny moge poprasować. z reszta nie prasuje codziennie.
            Jedno co mi ulatwia życie i daje dodatkowy czas dla mnie (lub dla
            domu hihi) to to, ze zaczelam wychodzic na spacery kiedy mała sie
            obudzi a nie gdy jest senna. Śpi w domu a jak mam wtedy "wolne" a
            jak zaczyna marudzic, pakuję ja w wózek i zwiedzamy świat w parkuwink
            Rewelacją okazała sie książeczka Tiny Love (z jednej strony czarno,
            czerwono biało niebieska) w którą mała patrzy jak sroka w gnatwink a
            ja wtedy moge np. zjeść obiad sztućcami i przy stole lub zerknąć do
            netu czy książki. Dodatkowo super okazały sie karty wzrokowe o
            których mowa na forum "maj 2008"...
            To chyba tyle...
            Piszcie prosze co jeszcze wypracowaliście aby nie zapuścić siebie i
            domu a jednocześnie zeby dzieciątko nie płakało, bo w koncu to Ono
            jest najważniejsze
            kasia
            • karolina.chonly Re: Podstawa to dobra organizacja :) 30.07.08, 13:23
              Kasiu dziekuje za chociaz jeden pozytywny komentarz. Chce dodac, ze
              watek kieruje oczywiscie do wszystkich mam, ale glownie do tych
              piszacych czesto na forum, ze nie daja rady i pytaja jak to wszystko
              zorganizowac. Jak ktos jest mama 2 czy 3 dzieci, to tym bardziej
              powinna udzielic madrych rad, z ktorych my poczatkujace na pewno
              chetnie bysmy skorzystaly, a nie docinac i krytykowac.
              Poza tym:
              PO PIERWSZE: to, ze moje dziecko przesypia noce nie oznacza wcale,
              ze jest tak zawsze i od zawsze. Zaczela spac tak niedawno, a
              wczesniej tez do niej wstawalam i karmilam. Teraz tez sie zdarzy, ze
              sie wybudzi, w koncu to nie jest wcisniecie guzika o 23, zeby
              dziecko spalo i o 7 rano kolejne wcisniecie zeby sie obudzilo.
              PO DRUGIE: wiem doskonale co to nieprzespane noce jeszcze zanim
              bylam w ciazy i sie dziecko pojawilo. Czekajac ponad rok na operacje
              kregoslupa, z bolu nie przespalam ANI JEDNEJ nocy - naprawde
              wolalaby chyba w to miejsce nieprzespane noce z powodu
              rozwrzeszczanych trojaczkow smile
              Do tego to, ze ona zasypia o 23 (nie zawsze tez o tej 23 zasnie,
              czasem jest to polnoc) nie oznacza, ze pedze od razu spac (jak ktos
              zaznaczyl, ze spie po 9 godzin). Zajmuje sie domem, albo soba
              przynajmniej jeszcze prze godzine, a potem jeszcze czesto pomagam
              mezowi (wczesniej pracowalam u niego i teraz zajmuje sie papierami w
              domu). Wtedy oznacza to pojscie spac nie wczesniej jak o 2:30-3
              PO TRZECIE: piszac, ze nie spi w ogole w dzien, mialam na mysli to,
              ze naprawde nie spi czasami ani minuty. Czasami (chyba na zmiane
              pogody) co kilka dni marudzi troche i wtedy utnie kilka drzemek
              majacyh moze po 20 minut
              PO CZWARTE: sprzatanie odkurzaczem to jedyna rzecz jaka moge zrobic
              gdy nie spi, a ja wtedy nie musze przy niej siedziec (pewnie ten
              dzwiek jakos na nia dziala). Poza tym nie sprzatam pol metra od
              niej, tylko stawiam ja w drzwiach, zeby mnie widziala i juz
              PO PIATE: naprawde ciezko ja czyms zajac, albo musze co chwila
              zmieniac otoczenie, albo przy niej siedziec. Chce przy tym
              zaznaczyc, ze CHUSTY NIENAWIDZI i nie da sie w niej nosic
              PO SZOSTE: z jednej strony rozumiem, ze wszystko inne schodzi na
              drugi plan, ale nie wszyscy tak do konca potrafia. Jestem osoba
              uporzadkowana, lubie miec czysto, wlasciwie co weekend mamy w domu
              gosci i nie chce sie po prostu wstydzic, ze mam brudno. Nie chce tez
              przez kilka miesiecy, czy nawet lat chodzic w koszulce i dzinsach...
              (moze w domu tak, ale wychodzac i tak musze miec sie w co przebrac i
              to wyprac i wyprasowac), moj maz tez potrzebuje czyste rzeczy, a
              jako lekarz zuzywa ich cala mase i to w kolorze bialym...

              Uwazam, ze na poczatku jest duzo zamieszania, ale to wszystko da sie
              pogodzic, zeby wszyscy byli zadowoleni. Dlatego prosilam o rady inne
              forumowiczki i sama sie dziele czym moge. Tak, zeby wszystkim bylo
              jakos latwiej smile
              Pozdrawiam

              • m_laczynska Re: Podstawa to dobra organizacja :) 30.07.08, 14:01
                U mnie upały ruinują zupełnie plan dnia. Do tej pory spacer był o 12 i do tego
                czasu dawałam radę zjeść śniadanie, wykąpać się, w miarę wyspać z wiszącym u
                cycka nad ranem dzieckiem - był taki okres, że jak się budził o 6 to tak go
                przekładałam z boku na bok, że spaliśmy do 9!!! raj na ziemi!!! Teraz wychodzę
                na spacer zakupowy ok 8 żeby zdążyć przed upałem. Jak zombi niewyspana, bez
                prysznica i śniadania... A wstawać przed nim nie mam i tak zamiaru, bo to by
                oznaczało ze 4 h snu. Czekam z utęsknieniem na jesień.
          • easyenglishpz Re: Podstawa to dobra organizacja :) 03.08.08, 22:08
            rany, kobiety, zwazcie na jedna podstawowa rzecz: kobieta miala
            dobre checi i zamysly, podzielila sie wiec z Wami swoimi
            spostrzezeniami i doswiadczeniem, Wy-zamiast docenic, twierdzicie,
            ze zycie ma "lajtowe" przy jednym dziecku.Moja mala ma za chwile 5 m-
            cy, na szczeascie jest dzieckiem malo placzcaym i bardzo pogodnym,
            moge wiec zrobic bardzo duzo zostawiajac ja chociazby w lozeczku.
            Mam jednak swiadomosc, ze nie wszystkie mamy maja to szczescie i
            uwazam, ze KAZDA wskazowka bedzie dla nich na wage zlota.
            • mruwa9 Re: Podstawa to dobra organizacja :) 04.08.08, 01:17
              no to dam Ci zlota rade: zeby zyc, warto oddychac. Wdech, wydech,
              wdech, wydech....
              ;-DDDD
              Dowcip o kozie rabina pewnie znacie ? big_grinD
    • anus85 Re: Podstawa to dobra organizacja :) 03.08.08, 19:23
      Nie zapomne pierwszych tygodni po urodzeniu malej, do poludnia w
      szlafroku, nerwy, ze nie sprzatniete, nie potrafilam wrzucic na luz,
      bo nie daj boze ktos przyjdzie i pomysli, ze jak mam nie
      sprzatniete, to jestem flejtuch.Na dodatek nie odpuscilam sobie
      zajec z angielskiego(wrocilam na nie 2 tygodnie po porodzie)W
      efekcie bylam przemeczona, bo zamiast klasc sie jak mala spala, to
      ja do pozna jeszcze cos tam robilam.Nie mowiac o tym, ze po
      porodzie zamiast odpoczywac, to ja do garow i sprzatania, wiec rana
      dlugo sie goila.Glupia bylam, teraz robie to wszystko jak naprawde
      mam czas, przede wszystkim zajmuje sie mala.No i duzo pomaga mi maz.
      • doti-beauty Re: Podstawa to dobra organizacja :) 03.08.08, 19:42
        Dziękuję autorce wątku za garść porad-na pewno część z nich się
        przyda kiedy mój dzieć będzie po drugiej stronie. Nie rozumiem tylko
        krytyki innych-zawsze znajdzie się ktoś kto ma więcej zajęć niż my i
        zawsze nam powie że w naszej sytuacji to organizacja wszystkiego
        jest bułką z masłem. Do mam z 3 dzieci odezwą się mamy z 5 i
        powiedzą że przy 3 to jest totalny luz. Nie chodzi o to żeby oceniać
        tylko żeby podzielić się swoimi patentami, bo może komuś się
        przydadzą. Więc proszę o więcej wink))))
        • monikapie Re: Podstawa to dobra organizacja :) 03.08.08, 20:56
          rady to pewne cenne, ale nie przy kazdym dziecku dajace sie wykorzystac. moja
          mala niestety nie dala wlozyc sie do wozka nie wrzeszczac, siedziala prwie 12
          godzin przy cycu, a ja jadlam tylko wtedy jak karmil mnie maz, czesto z toalety
          korzystalam raz dziennie i po zasnieciu malej. do sklepu tez z nia nie
          chodzilam, o nie znosila wozka ani chusty, nic nie moglam zrobic zanim sie
          obudzila, bo wstawala przede mna smile
          teraz ma 10 miesiecy i wszystko wyglada inaczej. dopiero teraz moge myslec o
          jakiejkolwik oragnizacji, chociaz to tez nielatwe przy tak absorbujacym ,
          ruchliwym i ciekawym wszystkiego dziecku smile
          • mruwa9 Re: Podstawa to dobra organizacja :) 04.08.08, 01:14
            przy pierwszym dziecku takie sceny sa mozliwe..przy kolejnych
            czlowiek (matka) dochodzi do wniosku, ze od kilku minut placzu
            jeszcze nikt nie umarl i ze mozna, mimo prostestow dziecka, wlozyc
            je do lozeczka i normalnie zjesc, pojsc do toalety, ubrac sie.
            Szkoda, ze takich rzeczy nie mowi sie w szkolach rodzenia...
            • monikapie Re: mruwa 04.08.08, 09:51
              pewnie, masz troche racji. tez mi sie wydaje, ze przy drugim bedzie juz inaczej.
              nalezaloby jaednak dodac "przy pierwszym zupelnie zdrowym dziecku". Ala miala
              silny refluks, non stop sie krztusila, rowniez przez sen, czesto spalam z nia na
              rekach, oparta o sciane, tak, zeby byla w pionie. na szczescie to juz za nami.
              • kra123snal Re: mruwa 04.08.08, 22:56
                doskonale wiem o czym mówisz. Każdy płacz ja leciałam do łóżeczka,
                bo nie wiedziałam co się dzieje. Zresztą dzięki temu chyba
                uratowałam ją, bo się krztusiła od Debridatu (cofnęło się chyba).
                Nigdy nie wiadomo, dlaczego dziecko płacze. Z tego też powodu kąpię
                się do tej pory w asyście smile Nie raz podnoszę ją a ona przełyka,
                znak, że refluks ją obudził. Każde dziecko jest inne i nawet
                pierwsze może wymagać specjalnej opieki (często słyszałam, że przy
                następnym będziemy już mniej trzęsący się, tylko gdyby nie moje
                trzęsienie i bieganie na każdy odgłos, to może tego dziecka bym już
                nie miała). Na początku kot kurzu gonił kolejny, pranie wieczorem,
                nie jadłam za wiele, ale najczęściej były to zupy, które mąż mi
                wieczorem zrobił na następny dzień. Prasowaliśmy tylko rzeczy małej.
                Wydaje mi się, że czasami za dużo od siebie wymagamy i takie
                nieszczęśliwe jesteśmy. Ja jestem leniwa, ale może dzięki temu
                niesfrustrowana (chociaż mój mąż twierdził, że i tak się dziwi, że
                tyle rzeczy robię i nie podziela mojej opinii. I dobrze smile ).
                Zajmuję się dzieckiem a inne rzeczy są na dużo dalszym planie o ile
                oczywiście nie kolidują ze szczęściem mego dziecka smile I tego życzę
                każdej mamie.
    • epb3 Re: Podstawa to dobra organizacja :) 04.08.08, 09:58
      super wątek - mysle, ze wazny dla dziewczyn z pierwsza pociecha. ja uwazam ze
      najwaznejsza rada to 'wrzuc na luz' - czyli nie wszystko musi byc zrobione.
      ja do tego doszlam po jakims tygodniu - moj maz byl na urlopie i sie ciagle
      klocilismy, ze cos nie zrobione - a mial to byc czas dla Rodziny. i drugi
      tydzien taki byl. ja lezalam, czytalam, maz gotowal, lezal z nami - patrzylismy
      na malego. potem jak zostalam sama, to mylam sie zanim maz wyszedl, jedlismy
      razem sniadanie a potem czas dla nas. spacer, wspolne spanie i zabawy. na inne
      rzeczy poswiecalam minimum czasu.
      dodam, ze Filip byl przecietnym niemowlakiem - budzil sie w nocy co 3-4 godziny,
      troche spal w dzien - bez szczegolnych problemow(bo napewno u Mam, ktorych
      dzieci maja np. kolki to juz wyglada inaczej).
      Filip w pizamie po poludniu widzial mnie tylko raz - w tym pierwszym tygodniu -
      ale to przez baby blues - i brak zorganizowania.
      Wazne za to bylo (i jest) dla mnie zorganizowanie dnia maluchowi. Od urodzenia.
      Filip od poczatku do dzis chodzi spac ok20. tak go nauczylismy - dzieki temu
      mamy wieczor dla siebie i domu. A gwarantuje ze po powrocie do pracy to jest
      bardzo wazne.
      • easyenglishpz do mruwy 04.08.08, 10:16
        zlosliwosci odloz na bok.fakt, ze urodzilas wiecej, jak jedno
        dziecko, nie czyni Cie geniuszem w kwestii macierzynstwa.
        • mruwa9 Re: do mruwy 04.08.08, 10:49
          a Ty w zyciu wszystko traktujesz tak strasznie serio? Wyluzuj.
          Milego dnia!
      • doti-beauty Do epb3 04.08.08, 12:50
        W związku z tym, że czekam na swoje 1 dziecko, wszystkie rady są dla
        mnie szczególnie cenne. Oczywiście wiem, że dzieć zweryfikuje
        wszystko tak jak sam będzie chciał ale nie chcę popełniać
        ewidentnych błędów zielonych mam. W związku z tym mam prośbę o
        zdradzenie bliższych szczegółów rozkładu dnia a szczególnie wieczoru
        tzn co po czym-najpierw jedzenie a później kąpanie? kąpanie w
        połowie jedzenia?kiedy spacer-po spaniu i jedzeniu? po jedzeniu
        przed spaniem? jaka kolejność rano? Na samym początku kiedy nie będę
        jeszcze wiedziała co moje dziecko lubi muszę się na coś zdecydować.
        A to co napisałaś odnośnie nauki wczesnego zasypiania i o stałej
        porze jest bardzo kuszącewink). Może akurat mi też uda się to
        zastosować. Inne mamy też proszę o wsparcie. Z góry dziękuję.
        • mruwa9 teraz na serio: 04.08.08, 13:08
          Nie popelnisz bledow. O, przepraszam, najlatwiej popelnic blad,
          polegajacy na kopiowaniu cudzych zasad i schematow. To, co dobre dla
          jednej rodziny, moze sie zupelnie nie sprawdzac u innej. Musicie
          sobie sami wypracowac wlasne techniki, zaleznie od wlasnych
          upodoban, a sporo zalezy tez od samego dziecka, ktore nie rodzi sie
          jako czysta karta, ale ma swoj charakterek, widoczny w zasadzie od
          pierwszej doby. pewnie, ze kazdy rodzic marzy o niemowlaku, ktory
          sam zasypia w lozeczku, najchetniej o 18 i przesypia noc od
          urodzenia..zycie pokaze, co bedzie w realu. Moja kolezanka ma
          blizniaki. Jedno z blizniat od urodzenia bezporoblemowo zasypia samo
          w lozeczku, drugie wprost przeciwnie i prawie co noc laduje w lozku
          rodzicow. To tak a propos uniwersalnosci zasad..nie ma chyba
          lepszego przykladu, ze kazde dziecko jest inne i nie kazda zasade da
          sie zastosowac u kazdego dziecka. W niektorych rodzinach kapie sie
          niemowleta rano, w innych wieczorem, w jeszcze innych raz na kilka
          dni. Niektore dzieci spia w lozeczkach, inne w lozku z rodzicami i
          kazde wyjscie jest rownie dobre, jesli tylko odpowiada Wam, jako
          rodzinie.
          • redlinka Re: teraz na serio: 04.08.08, 20:38
            mruwa zgadzam się z Tobąwink Pewnie ile dziewczyn tyle schematów... u
            nas jest zupełnie inaczej...cały dzień poświęcam dziecku co nie
            oznacza , że wygladam jak kocmołuch i mam syf w domu.Zanim pojawiło
            się dziecko wypracowaliśmy sobie pewne systemy i tak;
            Sprzątanie - zawsze odbywa się w piątki -wcześniej sprzątaliśmy
            razem a teraz w piątek - jedno sprząta drugie zajmuje się małym,nie
            mamy dużego mieszkania bo 80m ale ogólnie nielubimy bałaganu więc
            nie ma tego dużo bo dbamy na codzień.
            Gotowanie - ja nie gotuje więc mąż jak wróci z pracy robi coś na
            zasadzie obiado -kolacji, nienawidze jeść samawink
            Pranie i prasowanie robie raz w tygodniu i jest to zazwyczaj sobota.
            Od pierwszego dnia w domu kąpiemy małego między 19 a 19:30 0 20 już
            śpi - do której to różnie bywa,potrafi obudzić się o 4 rano a i
            potrafi co dwie godziny (pierś).Jak zaśnie mamy czas dla
            siebie,zabiegi kosmetyczne itp.itd.
            Rano wstajemy ok.9 ogarniamy się mały w leżaczek i bierzemy prysznic
            i robimy się na bóstwowink
            W dzień,spacer zabawa,zakupy i takie tam pierdoły.
            Myślę sobie, że dzięki temu, że z mężem dzielimy się obowiązkami
            jest łatwiej.
            I jak napisałam na początku u każdego będzie inaczej...ale jestem w
            stanie zrozumieć ,że ktoś ma bałagan i wygląda jak zombi bo różne są
            sytuacje...
    • karolina.chonly Re: do doti-beauty 04.08.08, 13:28
      Co do kapania: ja kapie przed jedzonkiem, potem butla i spanko.
      Czasami jak jest naprawde bardzo glodna i marudzi dostaje pol
      jedzonka przed kapaniem i reszte po. Nie jest to zle (przynajmniej w
      naszym przypadku), bo zauwazylam, ze wtedy z ta krotka przerwa zjada
      wiecej i dluzej spi.
      Co do nauki zasypiania: nigdy jej niczego nie uczylam, samo sie to
      jakos poukladalo. Mysle, ze najwazniejsza jest regularnosc. To
      powiedzial nam tez lekarz: obrac sobie jeden staly punkt w ciagu
      dnia najlepiej wlasnie wieczorna kapiel i karmienie(u nas tak jest)i
      tego sie trzymac. Wiem, ze karmiacym piersia moze byc trudniej, bo
      przewaznie karmia na zadanie, ale byc moze tez idzie to jakos mniej
      wiecej wypracowac.
      Ze spacerami jest u nas roznie. Jak pogoda pozwala zazwyczaj.
      Czesto nie idziemy tez na "typowy" spacer tylko np. male zakupy,
      poczta, odwiedziny taty w pracy (akurat mozemy sobie na to pozwolic)
      itp. smile
      No to chyba na tyle, jak mi sie cos przypomni to napisze. Jak beda
      pytania to tez pisz smile
      Pozdrawiam
      • osa551 Re: do doti-beauty 05.08.08, 09:24
        Każdy ma inny sposób na życie. Ja przy drugim dziecku poszłam po rozum do głowy
        i zatrudniłam kogoś do pomocy przy utrzymaniu domu w jakim takim porządku. A
        zamiast ogarniać wszystko jak dziecko spało - to spałam razem z dzieckiem.
        Dzięki temu byłam w stanie wstać w nocy i nakarmić dziecko nie padając jakoś
        bardzo na twarz.

        Dla mnie najważniejsza jest szczęśliwa mama. Dom na błysk to sprawa drugorzędna.
        Poza tym jak mężowi przeszkadza to może posprzątać. Do trzeciego miesiąca
        karmiłam piersią nawet co godzinę - gdzie do tego wpleść sprzątanie domu?
        Pomijam fakt, że po cc raczej niechętnie zajmowałabym się pracami fizycznymi
        innymi niż opieka nad dzieckiem.
    • siasiunia1 Re: Podstawa to dobra organizacja :) 05.08.08, 09:54
      och jak ja Ci zazdroszczę dziecka przesypiającego całe noce.. ja marzę o tym zeby pospać wiecej niż 4-5 godzin a mała moja ma juz 9 miesięcy wink ale jednak dobrą stroną jest to że córcia mi w dzień potrafi pospać z 1,5 godziny i wtedy mam czas zeby wiecej rzeczy zrobić spokojniej bez małego samobójcy pod nogami.

      teraz mi córcia zaczęła raczkować i stawać wiec nie mam juz luksusu wsadzenia jej do leżaczka ale:
      - wszystko robię razem z nią - wrzucam rzeczy do pralki, wywieszam pranie, gotuje, sprzątam etc. tylko daję jej zabawki (niekoniecznie dziecięce np garnek, durszlak, plastikową bransoletkę, linijkę) zeby sie chociaz przez chwilę zajęła zabawą a nie nabijaniem guzów.
      - jezeli muszę coś zrobić tak żeby małej nie było przy mnie (np toaleta)to naprawdę małej nic się nie stanie jak posiedzi w łóżeczku. I jezeli prostestuje to trudno. płuca se przewietrzy ale ja nie bede z nią razem w kiblu siedziec.
      - obiady gotuję na parę dni. kupiłam pudełka próżniowe i w nich np kotlety zachowują względną świeżość. wiec też nie zajmuje sie gotowaniem w wolnych chwilach.
      - sprzątanie typu odkurzanie robie przy małej ale mycie jakimiś detergentami robię jak M jest w domu lub jak mała zaśnie. ale nie robię tego codziennie. 2 razy w tygodniu wystarczy
      - jak sie chce wykąpać to albo czekam na drzemkę małej albo wsadzam ją do krzesełka, daje multum zabawek i wstawiam do łazienki. a robię głupie miny a córcia ma ubaw
      - zakupy - przy okazji spacerów z dzieckiem. najpierw do sklepu a potem na spacer z nadzieją drzemki
      - śniadanie - jem razem z nią. jadną ręka jem kanapkę a druga daje butlę małej. albo chrupka na zatkanie wink jak córcia była mniejsza to leżała w leżaczku jak ja jadłam.

      dodam że jestem sama w domu od kiedy mała skończyła 2 tygodnie i trochę mi zajęło czasu dopracowanie plany oraz dostosowywanie sie do zmieniającego sie cały czas dziecka. Ale jednego dnia robię obiad, drugiego przerwa, trzeciego sprzątanie, czwartego obiad albo przerwa i jakoś idzie. byle sie nie zachetać smile

      i rzeczywiście racja - spokój to podstawa.
      oraz to ze nie trzeba lecieć na każde stęknięcia malucha do niego. pomimo ze mamy dziecko to też istniejemy i istnieją nasze potrzeby smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka