UWAGA DLUGIE!!!!!!!
Tak sobie pomyslalam, zeby zalozyc watek ulatwiajacy zycie mamom,
szczegolnie w pierwszych miesiacach zycia dzidzi

Nie chce sie
absolutnie wymadrzac, podam kilka wskazowek, ktore mi osobiscie
ulatwily sprawne funkcjonowanie jako dobrej (mam nadzieje) mamy,
zony i gospodyni domowej. Milo bedzie jak Wy rowniez takowe macie
(na pewno kazda z Was cos tam z biegiem czasu wypracowala).
Mysle, ze moze sie to przydac mamom, ktorym ciezko te wszystkie
rzeczy pogodzic (tym bardziej, ze wiele tu niestety watkow
zawierajacych rozpaczliwe wolanie o pomoc).
Zaczne od tego, ze moja dzidzia ma niecale 9 tygodni. Plusem jest
niewatpliwie to, ze od kilkunastu dni przesypia cale noce od 23 do
7, czasem 8. Za to w dzien nie spi wlasciwie wcale, albo bardzo
rzadko, tak wiec ciezko naprawde cokolwiek zrobic (jak wiadomo jest
zdecydowanie za mala, zeby ja czyms zajac i pewnie predko to nie
nastapi). Jakos jednak musialam to wszystko zorganizowac, tym
bardziej, ze maz jest, ale jakby go nie bylo wlasciwie i nie bardzo
moze mi pomagac mimo dobrych checi (moze przy dziecku troche tak,
ale nie w prowadzeniu domu). Rodzicow tez mam baaaaaaaaaaardzo
daleko i widze ich kilka razy w roku. Tak wiec:
1. sprzatanie - sprzatam zawsze po trochu na biezaco, nigdy calego
domu za jednym zamachem (mam prawie 300 m wiec jest co robic). Jak
mi sie nie uda zrobic tego co chcialam nie stresuje sie (na poczatku
bardzo sie denerwowalam, ze nie sprzatniete) - odkurzacz nie zajac
nie ucieknie

Wkladam mala do wozka i zabieram ja do pokoju, ktory
sprzatam

2. Pranie i prasowanie - robie to zdecydowanie czesciej jak
przedtem, za to w mniejszych ilosciach. Dla oszczednosci wody i
pradu wybieram najkrotszy cykl prania. Przy malych ilosciach prania
prasuje sobie po zasnieciu malej. Trwa to wowczas kilkanascie minut,
gora pol godzinki, a nie jak kiedys cale gory prania i kilka godzin
prasowania

, potem sie denerwowalam, ze cos bedzie nie zrobione
3. Gotowanie - wcale nie trzeba korzystac z mrozonek czy zupek w
proszku. Codziennie mam pyszny obiadek z jarzynka czy salatka (ktos
kiedys pisal, ze mozna zapomniec o obieraniu warzyw). Wszystkie
rzeczy (produkty a nawet garnki) przygotowuje sobie zanim mala sie
obudzi. Wstaje jak maz idzie do pracy i do pobudki dziecka myje sie,
jem sniadanko i zabieram do szykowania obiadu. Potem doslownie
wrzucam tylko wszystko do garnkow czy piekarnika i gotowe. Nie
denerwuje sie przynajmniej, ze po obraniu 2 ziemniakow dziecko juz
placze i sie niepokoi.
4. Zabiegi kosmetyczne itp. - rowniez wykonuje po zasnieciu malej.
5. Zakupy - biore mala pod pache i lece. Kupuje rzeczy tez na
biezaco. Nie robie jakis wielkich kilkugodzinnych zakupow.
5. Inne

- jest kilka rzeczy, ktorych w ogole nie planuje (np.
koszenie trawy czy porzadki w ogrodzie), wykonuje je po prostu jak
sie zdarzy, ze mala zasnie w dzien, a jak nie, to tez sie nic nie
stanie (jak trawa np. urosnie kilka cm).
Wiem, moze latwiej mi pisac, bo mala przesypia nocki i na pewno
ciezko to bedzie zorganizowac mamom karmiacym co 2 h, ale mimo
wszystko da sie to zorganizowac. Ja sobie obiecalam, ze codziennie
wieczorkiem po zasnieciu malej cos zrobie, ale nie poswiece na to
wiecej jak 45 minut - 1 godzine. Nie i koniec. W tym czasie naprawde
sporo mozna zrobic, a ja tez chce sie przespac.
No i oczywiscie jest jeszcze maz. Dla niego pozostaja tylko pory
nocne i weekendy, ale to poki co normalna kolej rzeczy, a on to
doskonale rozumie.
PODKRESLE JESZCZE RAZ - PODSTAWA TO NIE DENERWOWAC SIE (mozna sie
tego nauczyc) JAK COS NIE JEST ZROBIONE (mi bylo strasznie ciezko,
bo kocham porzadek i kazdy paproch na podlodze czy czastka kurzu
doprowadzaly mnie do szalu, nie wspominajac o kilogramach
niewyprasowanego prania).
TO DZIECKO JEST NAJWAZNIEJSZE!!!!!
WSZYSTKO WYMAGALO TYCH KILKU TYGODNI, ALE TERAZ MOGE POWIEDZIEC, ZE
JESTEM DOBRZE ZORGANIZOWANA. JEST MI O WIELE LATWIEJ, A WIERZE, ZE
BEDZIE JESZCZE LEPIEJ.
TYLKO SPOKOJ NAS URATUJE

)
Piszcie prosze jak cos tylko przyjdzie Wam do glowy, dzielcie sie
pomyslami, zebysmy wsyzstkie byly zadowolone

Przepraszam, za wywod (mam nadzieje, ze chociaz ciut komus pomoze) i
serdecznie pozdrawiam!!!!