czesc mamuski

mamy z męzem nie lada problem. W grudni pojawi sie w naszym zyciu (i naszego psa) mala Majka. Strasznie sie denerwujemy, jak cala sytuiacja bedzie wygladac. Wiemy ze wszystko zalezy od nas, od naszego podjescia. Nasza suka ma 6 lat, prowadzi "spiący" tryb zycia, ale ma tendencje do zazdrosci. na szczescie nie jest psem zlosliwym, ze podjedzie i ugryzie kogos z nienacka. Bardzo boimy sie ze zrobi malej nieumyslenie krzywde. Slyszymy rozne glosy do okola, zeby pozbyc sie psa, ze to morderca itp.. Treser, ktory trenowal nasza suke powiedzil zeby sprubowac dac psu szanse, i postepowac wg jego wskazowek. ( zakaz wchodzenia do pokoju małej, itp..) Martwie sie tez chyba wlasnym podejsciem, jestem dobrej mysli ze bedzie ok, czy nie narazam w ten sposob zdrowia wlasnego dizecka?! Napiszcie prosze, jak sprawa wygladala u Was, jak wasze zwierzaki domowe reagowaly na dzidzie?
z gory dzieki za odpowiedzi
pozdrawiam