Czy wy też tak miałyście?
Od 20. czerwca nie przespałam całej nocy. Mała ma od 3 tygodnia między 4 a 5
albo kolkę albo stęka w niebo głosy bo ja męczą gazy. Czekałam na 3 miesiąc
jak na zbawienie bo kolki miały się skończyć ale niestety nic z tego

.
Jestem zmęczona i brakuje mi paliwa do działania. Na dokładkę nie widzę szansy
na poprawę, bo karmię generalnie piersią (mąż tylko jedno karmienie około 1
obsługuje butelka w ramach przyuczania do odstawienia z dwa miesiące).
Proszę pocieszcie mnie że mała zrobi mi któreś nocy niespodziankę i prześpi ją
ciurem od 11 do 6 rano.