budzenie sie z placzem

28.10.08, 03:12
Moja coreczka ma 10 miesiecy i z kazdej drzemki i spania nocnego
budzi sie z placzem. Budzi sie, wstaje w lozeczku i zaczyna
wrzesczec. Placze tez przy usypianiu (zaczlam wlasnie uczyc
samodzielnego zasypiania). Ale czy to normalne, ze dziecko budzi sie
z wrzaskiem?
    • agata99222 Re: budzenie sie z placzem 28.10.08, 07:55
      U nas tak samo sad
      Każde przebudzenie to wrzask...
      Już nie mam pomysłu co może być powodem...
    • justyna.pie Re: budzenie sie z placzem 28.10.08, 09:10
      U mnie to samo (8 miesięcy).Jedynie jak zasypia,to bez płaczu.I tak
      samo zastanawiam się,czy to normalne? Bo odkąd pamiętam,to synuś
      zawsze rykiem dawał znać,że się obudził.Chyba tylko dwa razy
      zdarzyło się,że przebudził się i nie płakał.
      • manki75 Re: budzenie sie z placzem 30.10.08, 10:35
        Witam, jestem nowa na forum. Serdecznie witam wszystkie
        forumowiczki. Jestem mamą 8 miesięcznej Hani i tez mam podobny
        problem z płaczem po nocach. Hania od miesiąca jest w domu, bo w
        żłobku złapała zapalenie oskrzeli i jednocześnie szły jej zęby.
        Śmiesznie, bo wyszły dolne jedynki, a zamiast górnych jedynek jak na
        razie wyszły dwójki. Oprócz choroby i budzienia się z kaszlem, od
        jakichś paru dni, budzi sie w nocy z płaczem, jeść nie chce (teraz w
        ogóle nie umiem powiedzieć kiedy jest głodna, bo nie mam apetytu i
        co jej zrobie do jedzenia, to próbuję wcisnąć przez parę godzin, w
        końcu i tak wylewam), pije hektolitry picia (herbatki, soczki,
        niestety wody nie chce) i płacze w środku nocy, zabawić jej nie
        można, smaczek wypluwa i płacze. Nie wiem co robić, Hania w ogóle
        teraz zrobiła sie jakaś nerwowa i często zaczyna sie zanosic bez
        wyraźnej przyczyny, a za chwilę się śmieje. Nie wiem co robić i czy
        to taki moment w życiu. Ja wróciłam do pracy po prostu w drodze
        zaczynam zasypiac za kierownicą. Dodam, że Hania jadła zwykle koło
        23-24.00 kaszkę i potem około 5-6 rano. Jednak w nocy portafi się
        jeszcze budzić po pare razy żeby się napić. Ząbków teraz nie trze,
        nie specjalnie gryzie, a ma straszną chwiejność nastrojów. Czy ktoś
        ma podobne doświadczenia? Kidy to minie? Pozdrawiam.
        • czpatka Re: budzenie sie z placzem 30.10.08, 23:11
          Witam.Mam 7 miesięcznego synka i ten sam problem,tzn. od 3tyg szkrabek budził mi
          się w nocy z płaczem 6 do9 razy,staram się znaleźć sposób i jak na razie
          ograniczyliśmy ilość nocnych pobudek do 4.
          A co robię-nawilżam powietrze w pokoju maluszka.Teraz w sezonie grzewczym, gdy
          powietrze jest suche, rzeczywiście dziecko może odczuwać wzmożone
          pragnienie.Poza tym i tak mam przygotowaną wodę do herbatki.
          Obowiązkowo drugi spacerek, nawet króciutki około godz.16-17 i zero podsypiania
          w godzinach późnych popołudniowych.
          Ważne jeszcze co dzidzia je przed snem i czy jest karmiona piersią.
          PS.a w momencie infekcji, gorszego nastroju i samopoczucia przy jednoczesnej
          drażliwości i płaczliwości polecam czopki Viburcol, u mnie się sprawdziły.Pozdrawiam
Pełna wersja