Dodaj do ulubionych

ciagle płacze

11.11.08, 23:55
Pomóżcie
Nasza Gabrysia ma 4 tygodnie od samego poczatku ciagle placze,
niewiadomo dlaczego, jak 2 godziny wytrzyma bez jedzenia to cud.
Noszenie na rękach, bujanie w wózku nic nie pomaga, objawów kolki
nie ma, dzis np nie spi od 17 do godz. mojego postu (24) praktycznie
ciagle plakalala przez ten czas, w nocy nie jest lepiej, budzi sie
prawie non stop. Jestesmy juz załamani i nie mamy juz sily sluchac
jej placzu!!!
Obserwuj wątek
    • nelka100 Re: ciagle płacze 12.11.08, 06:36
      Szczerze współczuję bo miałam to samo. Córcia okaz zdrowia ale
      niestety prawie ciągle płakała nawet na rękach, oj jak sobie
      przypomnę to sama sobie się dziwię, ze dałam radę to wszystko
      wytrzymac. Moja rada dla świętego spokoju proszę pokazac dziecko
      pediatrze no i uzbroic się w cierpliwośc. Jesli nie używacie smoczka
      to może on będzie ratunkiem. Życzę powodzenia!
    • mruwa9 Re: ciagle płacze 12.11.08, 07:43
      Noworodek i tak male niemowle ma prawo domagac sie czestszego,l niz
      co 2 godziny karmienia. Jesli jest karmiona piersia- podawanie
      piersi na zadanie, pozwealanie na ssanie chocby 20 godzin na dobe na
      tym etapie , jest najlepszym lekarstwem na wszelkie noworodkowe
      bolaczki. Poza tym nalutkie niemowle ma przeogromnna potrzebe
      bliskosci, tulenia, noszenia, tu klania sie chusta i noszenie,
      tulenie dziecka, chocby calutki dzien. Zaloze sie, ze dziecko placze
      przy probie odlozenia do lozeczka, a uspokoic sie pozwala na rekach
      lub przy piersi.
      W nocy pomocne jest wspolne spanie z dzieckiem przy piersi.
      • brazbol Re: ciagle płacze 12.11.08, 09:56
        u nas było to samo...byliśmy u wszystkich lekarzy, robiliśmy usg brzucha, głowy
        itd - synek okaz zdrowia, nic mu nie dolegało a darł się jak opętany, nie muszę
        chyba pisać jakie to frustrujące bo sami wieciesmile no i właśnie noszenie nie
        pomagało! tak czy inaczej - u nas zmieniło się po 3-4 m-cu, kiedy można go było
        rozśmieszyć, zabawić, czymś zainteresować - może to Was pocieszy, że teraz to
        wiecznie płaczące dziecko ma prawie ciągle uśmiech na twarzy...do teraz nie
        wiemy czemu takciągle ryczał na początku. życzę dużo siły, wzajemnego wsparcia i
        wykorzystujcie rodzinę, zebyście mogli chwilę sami odetchnąć. ciepło pozdrawiamsmile
    • matylda_milena Re: ciagle płacze 12.11.08, 10:01
      Witaj,

      moja córka też płakała przez pierwszy miesiąc. Byłam na skraju
      załamania nerwowego, bo jestem mało odporna na płacz dziecka.
      Karmiłam na żądanie. Po miesiącu okazało się, że córka za mało
      przybrała na wadze i lekarka kazała dokarmiać. W dobie terroru
      laktacyjnego (byłam bardzo nakręcona na karmienie piersią)
      postanowiłam się nie poddać. Po 3 dniach trzymania jej przy cycu
      prawie non stop pękłam i zaczyniłam flachę. Przyjęła i zasnęła na 3
      godziny. Wtedy zaczęłam się martwić, że coś za długo śpi i może
      chora albo co ??? smile Nie namawiam Cię, broń Boże, o podjęciu
      decyzji o dokarmianiu bez konsultacji z pediatrą. Jeśli dasz radę to
      trzymaj córkę przy piersi non stop. Ja nie dałam, niestety.
      Pamiętam, że ja swoją nosiłam ciągle na rękach i tuliłam. Słyszałam,
      jak jej w brzuchu burczy i durna baba myślałam, że ona ma kolkę.
      Dawałam jej, za zgodą lekarza, Espumisan, ale nie najadała się nim :-
      )

      Pozdrawiam serdecznie
    • smerfetka8801 Re: ciagle płacze 12.11.08, 10:12
      jeśli masz czas i nie musisz robić nic poza karmieniem to karm nawet 24 godziny
      na dobę.
      jeśli jednak tak nie jest idź do pediatry zważ dziecko i najwyżej zacznij
      karmienie mieszane.wiadomo pierś najlepsza-pod warunkiem ,ze dziecko nie drze
      się całymi dniami.a karmić w sposob mieszany można miesiacami bo dziecko wcale
      nie oducza się piersi jeśli ma dobrze dobrany smoczek do butelki.
    • anawka Re: ciagle płacze 12.11.08, 13:01
      nasz synek darł się 3 miesiące. Trzech pediatrów powiedziało, że widać taki ma
      temperament, bo nic fizycznie mu nie dolega. W końcu udało mi się wyprosić
      skierowanie do neurologa, który orzekł, że mały jest nadwrażliwy na bodźce...
      Żadnym rodzicom tego nie życzę sad
      Nasz synek nie lubi się przytulać bo dotyk sprawia mu ból.
      Obserwuj Waszą córeczkę w jakich momentach najczęściej płacze, dla mnie np
      szokiem było to, że za każdym razem jak próbowałam małego odłożyć do wózka czy
      łóżeczka zaczynał wrzeszczeć, okazało się, że to dlatego, że jest nadwrażliwy na
      zmianę położenia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka